Wokół nowego KTM-a SXF350 Austriacy zrobili bardzo dużo szumu. Mówili, że ten model jest rewolucyjny, że rozpocznie nową erę w motocrossie i nic już nie będzie takie, jak do tej pory. Chełpili się, że stworzyli motocykl idealny. Pojawiają się więc pytania: czy to tylko marketingowa paplanina? Ile w tym prawdy?
Celem Yamahy było pokazanie rozwiązań technicznych, których nikt do tej pory nie stosował w seryjnych sprzętach. Mijająca dekada to nie byle co, więc przydałby się jakiś wystrzał. Cóż mogło być lepszego, niż powiązanie jednostki napędowej produkcyjnego, drogowego motocykla z wyścigami MotoGP, gdzie Yamaha rządzi za sprawą Rossiego?
Suzuki GSX-F 650 bardzo chce wyglądać jak sportowy motocykl i trzeba przyznać, że wychodzi mu to całkiem nieźle. Nawet ludzie dobrze znający się na jednośladach mogą na pierwszy rzut oka pomylić go z modelem GSX-R 600/750, zwłaszcza z edycji K4.
Do laboratorium redakcji trafił największy, klasyczny model z oferty Suzuki - Intruder C1800R. Jego zadaniem było uzupełnienie oferty marki i partnerowanie M1800R, powercruiserowi, który już wcześniej ujrzał światło dzienne i u niektórych powodował przyśpieszone bicie serca.
Po pięcioletniej przerwie do sprzedaży trafiło kolejne wcielenie CBR 600 F. Czy warto ją kupić? Czy jest godnym kontynuatorem kultowej serii? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym teście.
Nowa Honda CBR 250 R jeszcze zanim się pojawiła oficjalnie wzbudzała wiele komentarzy. Mały, a raczej średni sportowiec (w ofercie znajduje się jeszcze 125-tka) od początku zapowiadał się ciekawie. Szkice maszyny pokazały, że Wielkie Skrzydło nie idzie na kompromisy i z 250-tki chce zrobić bardzo sportowy motocykl. Czy im się to udało? Zapraszamy do przeczytania naszych wrażeń z jazdy jednocylindrowcem.
Wokół nowego KTM-a SXF350 Austriacy zrobili bardzo dużo szumu. Mówili, że ten model jest rewolucyjny, że rozpocznie nową erę w motocrossie i nic już nie będzie takie, jak do tej pory. Chełpili się, że stworzyli motocykl idealny. Pojawiają się więc pytania: czy to tylko marketingowa paplanina? Ile w tym prawdy?
Yamaha długo kazała nam czekać na nową, terenową propozycję dla początkujących motocyklistów. Po latach olbrzymiej popularności modelu DT125 światło dzienne ujrzała, spójna w nazewnictwie i stylistyce z większymi terenowymi motocyklami Yamahy, mała WR125R!
Dawno, dawno temu koncern z Hamamatsu produkował świetne RMX250R, które śmiało sobie poczynało na bezdrożach. Było bezkompromisowe, czysto wyczynowe. Potem zmieniła się polityka i wprowadzono DR350 – tapczanowaty sprzęt, uwielbiany przez amatorów, jednak zupełnie nie nadający się do agresywnej jazdy. Później był jeszcze DRZ400, jednak on także nie zmienił stanu rzeczy. Tak było aż do dzisiaj. Nowy RMX450Z ma siać postrach na zawodach enduro. A przynajmniej ekipa Suzuki tego by chciała.
Celem Yamahy było pokazanie rozwiązań technicznych, których nikt do tej pory nie stosował w seryjnych sprzętach. Mijająca dekada to nie byle co, więc przydałby się jakiś wystrzał. Cóż mogło być lepszego, niż powiązanie jednostki napędowej produkcyjnego, drogowego motocykla z wyścigami MotoGP, gdzie Yamaha rządzi za sprawą Rossiego?
Wyobraźcie sobie nakeda, do którego przeszczepiono silnik o pojemności 1,3 litra wprost z ultra szybiej Hayabusy, po czym za design zabrał się japończyk, który w młodości z pewnością obejrzał za dużo kreskówek o „Transformersach”...
Informacja o tym, że w kolejce do przetestowania przez naszą redakcję czeka nowy Buell, z początku nie wzbudziła we mnie w zasadzie żadnych emocji. Motocykle tej marki do tej pory traktowałem zawsze bardziej jako ciekawostkę niż obiekt pożądania. Kiedy jednak Olaf, widząc totalny brak zainteresowania z mojej strony, zaczął opowiadać o szczegółach nowego modelu, coś we mnie drgnęło! Zaraz, zaraz… Zupełnie nowy silnik Helicon, V-Twin, ma prawie 150 KM, tylko 170 kg wagi i wszystko w charakterystycznym dla Buella stylu! Hmmm... Brzmi jak fun!;) Dłużej nie trzeba było mnie namawiać!
Historia terenowych podbojów serii XT sięga 1976 roku z modelem o pojemności 500, by w 1983 roku na fali popularności morderczego rajdu Paryż–Dakar zaprezentowano model XT 600 Ténéré. Solidnie wyglądający, terenowy sprzęt z dużym zbiornikiem paliwa okazał się strzałem w dziesiątkę. Jak zatem dziś prezentuje się spadkobierca legendy?
LaboratoriumTesty skuterów i motorowerówWyników: 1
Honda Innova 125, następczyni kultowej Hondy Cub, nie wygląda na herosa dróg, a raczej na prosty, lekki motorowerek. To jednak tylko pozory. Najbardziej popularny na świecie model Hondy znajdziemy również w ofercie polskiego importera. Wersja motocyklowa, bo mająca silnik o pojemności skokowej 125 ccm, wygląda tak samo jak motorowerowa.
Celem Yamahy było pokazanie rozwiązań technicznych, których nikt do tej pory nie stosował w seryjnych sprzętach. Mijająca dekada to nie byle co, więc przydałby się jakiś wystrzał. Cóż mogło być lepszego, niż powiązanie jednostki napędowej produkcyjnego, drogowego motocykla z wyścigami MotoGP, gdzie Yamaha rządzi za sprawą Rossiego?
ER6 zadebiutował w 2005r. Wprowadzono do sprzedaży dwie wersje: zgrabnego nakeda oznaczonego ER6N oraz ER6F który można określić jako motocykl sportowo-turystyczny codziennego przeznaczenia.
Ćwiartka ze stajni trzech skrzyżowanych kamertonów, tradycyjnie już w niebieskiej kolorystyce, nie rzuca się w oczy niczym szczególnym. Ot, typowe hard enduro, minimalizm w każdym calu. Szczątkowe oświetlenie, brak zegarów i kontrolek, smukła sylwetka i wąskie, twarde jak bukowa deska siedzenie, wchodzące na zbiornik paliwa.