Ratownicy na motocyklach i rowerach z krakowskiej Fundacji R2 najszybciej dojeżdżają do poszkodowanych w wypadkach. Mimo tego pogotowie z Krakowa nie widzi sensu we współpracy z nimi.
W 2009 maszyna zielonych przeszła lekki lifting. Styliści zaostrzyli linie nadwozia nadając modelowi ER-6f cech jej bardziej sportowych braci z serii Ninja. Ten zabieg okazał się sukcesem. I patrząc teraz na ten właśnie model wcale nie dziwi, że maszyna napędza słupki sprzedaży Kawasaki w Polsce i na świecie.
Kawasaki Ninja 250R, kiedy pojawiła się na rynku w 2008 roku, była swego rodzaju fenomenem. Nagle okazało się, że zainteresowanie motocyklem przerosło możliwości fabryki, która nastawiła się raczej na to, że w Kraju nad Wisłą sprzeda się zaledwie kilka sztuk i resztę produkcji wysłano do naszych sąsiadów.
W 2009 maszyna zielonych przeszła lekki lifting. Styliści zaostrzyli linie nadwozia nadając modelowi ER-6f cech jej bardziej sportowych braci z serii Ninja. Ten zabieg okazał się sukcesem. I patrząc teraz na ten właśnie model wcale nie dziwi, że maszyna napędza słupki sprzedaży Kawasaki w Polsce i na świecie.
Pomimo dużego mrozu (ok. -17*C) i złych warunków na drodze, na miejscu zbiórki pojawiło się ok. 25 motocykli. Ktoś może powiedzieć, że to mało ale my uważamy to za prawdziwy sukces.
Lew Rycerskości 2010 to projekt, którego motywem przewodnim jest współczesny rycerz-dżentelmen. Do tegorocznej nagrody nominowani zostali m.in. członkowie krakowskiej fundacji R2.
ER-6f już od dłuższego czasu znajduje się w ofercie Kawasaki. Ta maszyna, swego czasu zastąpiła wysłużony już model ER5. Teraz mamy do czynienia z zupełnie nowym motocyklem, który ma za zadanie poradzić sobie nie tylko podczas dowożenia nas codziennie do pracy, ale także w dłuższej trasie. Czy taki rzeczywiście jest ER-6f?