Yeti 700, spory quad przeprawowy, wygląda imponująco – to mu należy przyznać. Egzemplarz, który trafił w moje ręce, miał karoserię w barwach ochronnych (popularny kamuflaż) oraz ranty błotników chronione przez przykręcane poszerzenia z czarnego tworzywa, zabezpieczające przed porysowaniem czy połamaniem w trakcie terenowych eskapad.
Jak nie trudno zauważyć wyścig zbrojeń, walka o coraz to większe pojemności trwa w najlepsze. Suzuki wcale w tej kwestii nie pozostaje w tyle, co więcej, jest w ścisłej światowej czołówce. Najnowsza odsłona KING QUADA ("Król QUAD"), będąca następcą znanego i lubianego King Quada 700, ma w dalszym ciągu silnik jednocylindrowy, chłodzony cieczą. Jego pojemność wzrosła jednak do 722 ccm i osiąga moc 50 KM przy 6000 obr./min.
Szczerze mówiąc kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera miałem mieszane uczucia. Niby fajnie, że w tym sezonie jeszcze sobie pojeżdżę i to nie byle czym tylko solidnym markowym sprzętem, ale... to tylko quad użytkowy - pomyślałem, brak emocji, zero zabawy. Nawet kumple mówili: pożycz lepiej leśniczemu, niech powie czy dobrze się tym zające gania. Wystarczyło jednak pojechać w odpowiednie miejsce, gdzie Suzuki będzie czuło się najlepiej i będzie mogło pokazać pełnię swoich możliwości. Tylko gdzie takie miejsce znaleźć?
W ofercie Kawasaki możemy znaleźć zarówno quady sportowe jak i użytkowe. Kawasaki KVF750 4x4 jest największym i najmocniejszym czterokołowcem z gamy quadów użytkowych.
Yamaha Grizzly 700 EPS to flagowy model z oferty quadów przeprawowych dostępnych u tego producenta i największy z rodziny Grizzly. Najlżejszy quad wśród konkurencji czyli waga piórkowa wśród wagi super ciężkiej.
Suzuki KingQuad 400ASi 4x4 to najmniejszy z oferty quadów użytkowych producenta. Mimo mniejszej pojemności silnika nie ustępuje zdolnością do pracy w trudnych warunkach.
Suzuki KIngQuad 750 AXi to największy z rodziny użytkowych quadów dostępnych w ofercie producenta. Jego osiągi oraz możliwości sprawiają, że w pełni zasługuje na miano "królewskiego quada".
Przyznam szczerze, że ze sporą dozą nieśmiałości pojechałem po quada marki INCA, zwłaszcza że zdawałem sobie sprawę z faktu, iż to nic innego, jak chińska produkcja. Cóż z tego, że sama marka jest własnością Inter Cars S.A., skoro pojazdy produkują niewysocy ludzie o skośnych oczach, żyjący w kraju chronionym kiedyś przez Wielki Mur.
Szczerze mówiąc kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera miałem mieszane uczucia. Niby fajnie, że w tym sezonie jeszcze sobie pojeżdżę i to nie byle czym tylko solidnym markowym sprzętem, ale... to tylko quad użytkowy - pomyślałem, brak emocji, zero zabawy.
Yeti 700, spory quad przeprawowy, wygląda imponująco – to mu należy przyznać. Egzemplarz, który trafił w moje ręce, miał karoserię w barwach ochronnych (popularny kamuflaż) oraz ranty błotników chronione przez przykręcane poszerzenia z czarnego tworzywa, zabezpieczające przed porysowaniem czy połamaniem w trakcie terenowych eskapad.