Nie ma chyba takiego motocyklisty, który by lubił deszcz. Jednak niewielu z nas jest w stanie poświęcić własne prawo jazdy w zamian za suchą nawierzchnię i niezachlapany wizjer w kasku.
Chociaż zima zachęca do aktywnego spędzania czasu, dobrze wiedzieć, gdzie możemy jechać naszym quadem bez ryzyka łamania przepisów.
W Polsce pojawił się właśnie pierwszy śmigłowiec z wideorejestratorem. Mają go policjanci z Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Policja z Warmii i Mazur ma dodatkowe możliwości ścigania piratów drogowych. Tamtejsza drogówka otrzymała nowe radiowozy z wideorejestratorami.
Straż Leśna ma już dość quadowców i motocrossowców rozjeżdżających lasy. Prosi o pomoc wszystkich, którym los niszczonej przyrody nie jest obojętny.
W Sejmie przegłosowano zmiany w Kodeksie Ruchu Drogowego. Zaczął on obowiązywać także na drogach osiedlowych i parkingach przy hipermarketach.
Od kilku dni w Internecie krąży bulwersujący filmik, na którym widać policjanta na motocyklu jadącego z prędkością grubo przekraczającą tę dozwoloną.
W niedzielę wieczorem w podkrakowskiej miejscowości Skała doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął motocyklista.
Czterech motocyklistów z powiatu wadowickiego, którzy wybrali się na przejażdżkę w okolice Suchej Beskidzkiej, zdobyło razem 354 punkty karne.
Takie pytanie zadają sobie niektórzy policjanci z województwa małopolskiego, którzy z utęsknieniem oczekują efektów przetargu na nowe motocykle.
W Ostróżnem koło Zambrowa, na trasie Białystok–Warszawa, policyjny wideorejestrator sfilmował jadącego z prędkością ponad 200 km/h motocyklistę.
Motocyklista, złapany przez policyjny patrol w Lublinie, popełnił w sumie 23 wykroczenia, kosztujące go aż 138 punktów karnych.
W Płocku trwa właśnie policyjna akcja "Szybcy i wściekli", w ramach której funkcjonariusze kontrolują motocyklistów. Jedni narzekają na drugich, ale akcja ma swoje uzasadnienie. W ocenie policjantów część płockich motocyklistów straciła umiar – pędzą bez opamiętania głównymi ulicami miasta, nie stosują się do oznaczeń, urządzają dzikie ucieczki i co chwila pakują się w najróżniejsze kłopoty.
Droga Koronowo–Mrocza jest od niemal 40 lat w idealnym stanie, a do tego jest szeroka i prosta, gdyż w czasach zimnej wojny służyć miała jako awaryjny pas startowy. Dzięki tym walorom często służyła motocyklistom jako miejsce nielegalnych wyścigów motocyklowych.
W ubiegłą niedzielę patrol drogówki zauważył na trasie Maszewo - Mańkowo motocykl, który nie miał tablicy rejestracyjnej. Policjanci postanowili zatrzymać do kontroli drogowej motocyklistę, kiedy jednak dali znak do zatrzymania, jednoślad gwałtownie przyspieszył.
Niezbyt przyjemnie ten weekend będzie wspominać pasażerka motocykla, którą kolega zgubił uciekając przed policyjnym radiowozem.
Kolejny raz warunki na drodze wywołały odpływ rozumu u jadącego motocyklem.
Na drogach będzie więcej patroli drogówki. Policjanci wyposażeni w mierniki prędkości, czyli suszarki, będą kontrolować prędkość i stan trzeźwości kierujących.
Kierujący motocyklem, 33-latek ze Świnoujścia wykazał się nad wyraz "ułańską fantazją" i rozumem na poziomie raczej 3-letniego dziecka.
Od początku sezonu media wciąż zajmują się sprawą motocyklistów. Informacje można podzielić na dwa rodzaje: te, które informują o tym, ilu z nas zginęło, a ilu popełniło wykroczenia oraz te, w których porównuje się motocyklistów do warzyw i opowiadają o tym, jak bardzo jesteśmy niebezpieczni dla życia i zdrowia. Ostatnio jednak coś zaczęło się zmieniać.
Ministerstwo Infrastruktury ma dość szaleńców na szybkich motocyklach. Zdaniem przygotowujących ustawę zaostrzającą przepisy dotyczące zdobywania prawa jazdy na motocykl, prawo utrudni czy wręcz uniemożliwi samobójczą jazdę na ścigaczach.
Aura i moda powodują, że coraz więcej osób porusza się quadami, wykorzystując je nie tylko dla rozrywki, ale coraz częściej jako środek codziennego transportu. W związku z tym odnotowywanych jest coraz więcej zdarzeń drogowych z ich udziałem.
Czasami to nie motocyklista jest wyłącznym winnym wypadku. Czasami jest on ofiarą, która znalazła się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie. Wystarczy, że inni użytkownicy drogi i terenu do niej przylegającego nie wykazali się wyobraźnią.
Bez prawa jazdy wsiadał na motocykl. Zabrakło mu uprawnień i zdrowego rozsądku. Szybką jazdę zakończył w… szpitalu. Okoliczności wypadku wyjaśniają białostoccy policjanci.
Funkcjonariusze ruchu drogowego pełniący 11 kwietnia, w sobotę, służbę w radiowozie z videorejestratorem, zatrzymali motocyklistę, który jechał z prędkością ponad 200 km/h.
Sądy administracyjne będą rozpatrywać sprawy o wykroczenia drogowe, gdyż w miejsce mandatów zostaną wprowadzone kary administracyjne. Konsekwencją tej zmiany jest także to, że sędziowie i prokuratorzy będą płacili mandaty za szybką jazdę.