Nie wszyscy motocykliści kończą sezon, kiedy temperatura za oknem drastycznie spada. Są też tacy, którzy go rozpoczynają jak tylko śnieg ledwo stopnieje. Podczas wypadów w chłodne dni ważnymi akcesoriami motocyklowymi stają się kołnierz i kominiarka. Istnieją także kominiarki zintegrowane z kołnierzem, które zazwyczaj z przodu mają wszytą membranę, nieprzepuszczającą wiatru. Sprawdziliśmy w akcji kilka kominiarek tego typu – od najtańszej po najdroższą.
Alpinestars – jakość sama w sobie. Chyba mało kto nie słyszał o tej firmie. Wiele osób kojarzy ją z high-endowymi akcesoriami – wysokiej jakości kombinezony, buty i rękawice są domeną tej marki. Po kominiarce z logiem gwiazdy „Alpiny” spodziewałem się naprawdę porządnego produktu. Cena sugeruje, że jakościowo ta kominiarka jest w samej czołówce – ok. 140 zł to już spora kwota.
Po doświadczeniach z poprzednią kominiarką Alpinestars nowy model Tourning Winter Balaclava zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Chociaż wyglądem nie rzuca się w oczy tak, jak jej starsza siostra, to od strony technicznej wypada znacznie lepiej.