Niektórzy poszukują motocykla, jak to się mówi „dla siebie”. Chcą, żeby był ładny, funkcjonalny, niekoniecznie bardzo szybki, ale na pewno niezawodny. I żeby „nie wywierał presji”. Motocykl, który znakomicie sprawowałby się podczas spokojnych przejażdżek po mieście czy drogach podmiejskich, a przy tym nie prowokował do „drogowej agresji”. Ale skoro w każdym z nas jest cząstka dzikiego zwierza, sprzęt powinien być też zawsze gotowy do walki o przeżycie w samochodowej dżungli. A swoją gotowość do boju wyrażać w charakternym i zdecydowanym wyglądzie. Może Hornet 600?
Honda ma w swojej historii nakedy, zwane Hornetem, w dwóch klasach pojemnościowych. Wraz z pojawieniem się nowego modelu 600-tki zabrakło starszego brata. Aż do chwili obecnej. Na scenę wkroczył... Albo inaczej: dumnie wtoczył się CB 1000R.
Byłeś na torze w Lublinie? Sprawdź jak wyszedłeś na zdjęciach! W miniony weekend na torze kartingowym w Lublinie zorganizowano spotkanie, na które przybyć mógł dosłownie każdy posiadacz dwóch kółek. Dokładnie za 50 zł wpisowego od godziny 10.00 do 15.00 można było bez ograniczeń ciąć ciasne winkle i podnosić swoje umiejętności.
Motocykl, który znakomicie sprawowałby się podczas spokojnych przejażdżek po mieście czy drogach podmiejskich, a przy tym nie prowokował do „drogowej agresji”. Ale skoro w każdym z nas jest cząstka dzikiego zwierza, sprzęt powinien być też zawsze gotowy do walki o przeżycie w samochodowej dżungli. A swoją gotowość do boju wyrażać w charakternym i zdecydowanym wyglądzie. Może Hornet 600?