Duke 690R. Przez KTM określony jako naked bike. Ja wolę myśleć o nim: Funbike. Takiej dawki czystej radochy z jazdy dawno nie miałem. A wystarczy niewiele: chromowo-molibdenowa rama kratownicowa, mocny singiel, świetne zawieszenia, dobre heble, „obuwie” i... jazda!
Atrakcyjny wygląd, niebanalna i modna stylistyka oraz dbałość o wysmakowane szczegóły – tego włoskim pojazdom odmówić nie można. W chwili, gdy wrodzony zmysł najlepszych projektantów mody łączy się z pasją do motoryzacji, wychodzą właśnie takie cuda, jak Aprilia Pegaso.
Duke 690R. Przez KTM określony jako naked bike. Ja wolę myśleć o nim: Funbike. Takiej dawki czystej radochy z jazdy dawno nie miałem. A wystarczy niewiele: chromowo-molibdenowa rama kratownicowa, mocny singiel, świetne zawieszenia, dobre heble, „obuwie” i... jazda!
Aprilia Pegaso 650 Factory bije swoją konkurencję pod wieloma względami: ceną, stylem, frajdą z jazdy oraz czymś, czego nigdy nie dadzą japończyki – charyzmą i poczuciem indywidualizmu.
KTM przez dziesięciolecia postrzegany był jako marka raczej bezkompromisowa. Austriackie motocykle przygotowywane i projektowane były na zasadzie „wszystko albo nic”. Dodatkowo nie można ich było zaliczyć do sprzętów potulnych i łagodnych jak baranki, nawet jeśli bierzemy pod uwagę motocykle szosowe. Teraz w ofercie "pomarańczowych" pojawi się kolejny bezkompromisowy sprzęt, tym razem w kategorii wagi piórkowej - Duke 125.
Yamaha MT-03 dostępna jest na rynku już od dłuższego czasu, jednak model ten nie zyskał popularności wśród naszych motocyklistów. Niestety, większość ludzi obok tej maszyny przechodzi dość obojętnie, krytykując niewielką moc i osiągi. Jak się okazuje, wiele tracą, nie doceniając mniejszego jednośladu z rodziny MT.
Aprilia Pegaso 650 swój rynkowy debiut miała w 1992 roku, gdy we włoskiej fabryce w Noale makaroniarze wpadli na pomysł, aby w podwozie turystycznego enduro wstawić pięciozaworowego Rotaxa o mocy 48 KM.