Był ci taki wynalazek. Pod marką Buell, z połową V-Twina, czyli sporym, długoskokowym singlem. Nazwano go Blast, chociaż z prawdziwym podmuchem nie miał wiele wspólnego, raczej był rachitycznym jednośladem do przedostawania się z punktu A do punktu B. Za jego przeróbkę zabrała się ekipa z Sundance, zobaczcie co z tego wyszło.
Pojazd, u nas od zawsze egzotyczny, teraz stanie się prawdziwym „białym krukiem”. Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, informuję: fabryka, w której powstał ten twór, została już zamknięta, a pozostałości magazynowe są wyprzedawane po zawstydzająco niskiej cenie. O czym mowa? Buell 1125R.
Jaki jest nowy Buell? Czy faktycznie jest Cafe Racerem z krwi i kości? Czy ma w sobie dość jadu, żeby wzbudzać emocje i stać się obiektem pożądania? Przekonajmy się!
Wyciek z kanadyjskiej firmy Bombardier Recreational Products na temat współpracy z Erikiem Buellem zelektryzował motocyklowe media na świecie. Okazało się, że nie był to żart z okazji 1 kwietnia.
Po opublikowaniu swojego raportu finansowego grupa Harley-Davidson ogłosiła smutną wiadomość dla fanów widlastych motocykli spod znaku Buell. To koniec!
Jeszcze wczoraj Eric Buell wrzucił na swojego Facebooka zdjęcia gotowych motocykli 1190RS, podpisując je przewrotnie jako szpiegowskie. Dzisiaj już wiadomo, jak wyglądać będzie najnowszy model tej firmy.
Oferta Buella na przyszły rok jest wciąż jeszcze dostępna na rynku. Pasjonaci marki, która przeszła do historii, mają właśnie szansę, by zakupić ostatni motocykl, który zjechał z linii produkcyjnej 30 października, kończąc tym samym pewien etap w historii motocyklizmu.
Na okoliczność 25-lecia istnienia Buella, skandynawski HillBilly zaprojektował wyścigowego streetfightera – 150-kilogramowy motocykl o mocy 150KM. Pomysł wcielono w życie i tak powstała limitowana edycja motocykla Chronos Buell XB-RR. Wyprodukowanych zostanie tylko 50 sztuk.
Pojazd, u nas od zawsze egzotyczny, teraz stanie się prawdziwym „białym krukiem”. Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, informuję: fabryka, w której powstał ten twór, została już zamknięta, a pozostałości magazynowe są wyprzedawane po zawstydzająco niskiej cenie. O czym mowa? Buell 1125R.
Informacja o tym, że w kolejce do przetestowania przez naszą redakcję czeka nowy Buell, z początku nie wzbudziła we mnie w zasadzie żadnych emocji. Motocykle tej marki do tej pory traktowałem zawsze bardziej jako ciekawostkę niż obiekt pożądania. Kiedy jednak Olaf, widząc totalny brak zainteresowania z mojej strony, zaczął opowiadać o szczegółach nowego modelu, coś we mnie drgnęło! Zaraz, zaraz… Zupełnie nowy silnik Helicon, V-Twin, ma prawie 150 KM, tylko 170 kg wagi i wszystko w charakterystycznym dla Buella stylu! Hmmm... Brzmi jak fun!;) Dłużej nie trzeba było mnie namawiać!
Targi INTERMOT już szósty raz biły niczym serce każdego z fanów motocykli czy skuterów. Te ogromne targi, które trwały od 8 do 12 października w halach wystawowych Koelnmesse w Kolonii, zgromadziły po raz pierwszy ponad 200 tys. zwiedzających ze 110 krajów z całego świata. To oszałamiający wynik. Nic dziwnego, że INTERMOT ściąga do siebie tylu miłośników jednośladów – to jedne z największych targów branży motocyklowej na świecie.
2009 rok dla branży motocyklowej, zresztą jak i dla wielu innych, okazał się wyjątkowo ciężki. Gdziekolwiek człowiek by się nie odwrócił, zewsząd było słychać irytujące słowo „kryzys”. Dealerzy, importerzy... dosłownie wszyscy powtarzali je z jednakowym uporem i wyjątkowo niezadowoloną miną, której trudno się dziwić.
Był ci taki wynalazek. Pod marką Buell, z połową V-Twina, czyli sporym, długoskokowym singlem. Nazwano go Blast, chociaż z prawdziwym podmuchem miał niewiele wspólnego; był raczej rachitycznym jednośladem do przedostawania się z punktu A do punktu B. Za jego przeróbkę zabrała się ekipa z Sundance. Zobaczcie co z tego wyszło.
Targi INTERMOT już szósty raz biły niczym serce każdego z fanów motocykli czy skuterów. Te ogromne targi, które trwały od 8 do 12 października w halach wystawowych Koelnmesse w Kolonii, zgromadziły po raz pierwszy ponad 200 tys. zwiedzających ze 110 krajów z całego świata. To oszałamiający wynik. Nic dziwnego, że INTERMOT ściąga do siebie tylu miłośników jednośladów – to jedne z największych targów branży motocyklowej na świecie.
Ponad 1100 wystawców z całego świata zgromadzonych w Koelnmesse – gigantycznym centrum ekspozycyjnym w centrum niemieckiej Kolonii zaprezentowało się dziś przed przedstawicielami mediów podczas dnia prasowego na targach INTERMOT Kolonia 2008.
Jeśli wybieracie się przypadkiem w stronę Wielkiej Brytanii, możecie załapać się na Buell Experience Days 2008. Po sukcesie zeszłorocznej edycji Buell postanowił powtórzyć imprezę w tym roku i wybrał na to 4 dni – 20 maja, 3 czerwca, 25 lipca i 19 sierpnia tego roku w Cadwell Park i Mallory Park.
Mija właśnie 25 lat od chwili, kiedy Buell zaczął budować motocykle sportowe. I pomyśleć, że twórca marki – Eric Buell – zaczynał od budowania motocykli we własnej stodole!
Buell na nowo definiuje znaczenie słowa „przygoda". Wolność i przygoda zawsze przyświecały motocyklistom, nawet tym pierwszym, którzy postanowili zjechać z góry wydzielonej trasy w poszukiwaniu nowych doznań...
Bottpower stworzył motocykl wykorzystując części do jednośladów Buell. Wkrótce na rynek trafi kit do amerykańskich maszyn, który pomoże w domowych warunkach zmienić Buella w BOTT-a.
Buell Firebolt sam w sobie wygląda nieco dziwnie. Motocykl jest jakby żywcem wyjęty z którejś części ‘Transformersów’, nawet jeśli do tej pory w filmie nie widzieliśmy motocykli. Gdy dodamy do tego różowo-fioletowe malowanie, wyjdzie nam coś co najmniej intrygującego. Niektórzy nawet powiedzieliby, że strasznego.
Najnowszy model Ulyssesa Police XB12XP nie bez przyczyny ma w nazwie Policję. Motocykl został zaprojektowany specjalnie po to, by mogły go używać agencje rządowe, policja, wojsko lub prywatne firmy ochroniarskie.
Jaki jest nowy Buel 1125 CRl? Czy faktycznie jest Cafe Racerem z krwi i kości? Czy ma w sobie dość jadu, żeby wzbudzać emocje i stać się obiektem pożądania? Przekonajmy się!