Na stacjach Orlen trwa letnia promocja z miażdżącymi nagrodami. Wystarczy zatankować 30 litrów paliwa lub zrobić zakupy produktów premiowanych punktami Vitay, by wziąć udział w losowaniu Jeepa Wrangler.
W sobotę, 11 lipca, w Toruniu przy ul. Olsztyńskiej doszło do tragicznego wypadku drogowego, w którym śmierć poniósł kierujący quadem 37-letni mężczyzna.
Rajd 31-letniej Julii M. na quadzie po drodze publicznej zakończyli policjanci z Jadowa. Kobieta miała około 3,2 promila alkoholu we krwi. Próbowała przekonać funkcjonariuszy, aby wypuścili ją. Powoływała się przy tym na wpływy w kręgu polityki i przedstawicieli mediów. Groziła i zachowywała się wulgarnie. W efekcie usłyszała aż 12 zarzutów.
Z niecierpliwością czekaliśmy na ten pojazd! Krajowa premiera ATV Yamaha Grizzly 550 odbyła się w czwartek w w gdyńskim Kolibki Adventure Park. Niech żałuje, kto na niej nie był!
Rodzina niedźwiedzi Yamaha Grizzly powiększyła się o nowego członka – model 550. Najmłodszy przedstawiciel zaskakuje rozmiarami, mocą i prowadzeniem typowym dla pojazdów pozycjonowanych o klasę wyżej. Ale nic dziwnego, skoro czerpie z głowy rodziny, quada Grizzly 700!
Kolesie z Suzuki nie odpoczywają. Ledwie przebrzmiały echa prezentacji B-Kinga, a sypnęło zaproszeniami na Suzuki Quad Adventure. Cóż, imprezy promocyjne stają się swoistą tradycją dla Suzukowców, a ich organizacja i prowadzenie mogą stanowić wzór dla innych importerów jednośladów w Polsce.
Oto quad gigant. Kiedy tak sobie stał przede mną pośród innych, zablokowany przez sprzęt różnej maści na parkingu w Grześkowym serwisie, miałem wizualną skalę porównawczą. Pozostałe quady wyglądały przy nim jak zabawki, a oparte o niego motocykle filigranowo i śmiesznie.
Pierwszą wersją Grizzly był model z 1998 roku z silnikiem o pojemności 600 ccm. Jak na ówczesne standardy, oferował wówczas niebagatelną moc i niezłe osiągi w terenie. W 2002 roku zaprezentowano następcę z większym silnikiem o pojemności 660 ccm...
Jak nie trudno zauważyć wyścig zbrojeń, walka o coraz to większe pojemności trwa w najlepsze. Suzuki wcale w tej kwestii nie pozostaje w tyle, co więcej, jest w ścisłej światowej czołówce. Najnowsza odsłona KING QUADA ("Król QUAD"), będąca następcą znanego i lubianego King Quada 700, ma w dalszym ciągu silnik jednocylindrowy, chłodzony cieczą. Jego pojemność wzrosła jednak do 722 ccm i osiąga moc 50 KM przy 6000 obr./min.
Szczerze mówiąc kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera miałem mieszane uczucia. Niby fajnie, że w tym sezonie jeszcze sobie pojeżdżę i to nie byle czym tylko solidnym markowym sprzętem, ale... to tylko quad użytkowy - pomyślałem, brak emocji, zero zabawy. Nawet kumple mówili: pożycz lepiej leśniczemu, niech powie czy dobrze się tym zające gania. Wystarczyło jednak pojechać w odpowiednie miejsce, gdzie Suzuki będzie czuło się najlepiej i będzie mogło pokazać pełnię swoich możliwości. Tylko gdzie takie miejsce znaleźć?
Szczerze mówiąc kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera miałem mieszane uczucia. Niby fajnie, że w tym sezonie jeszcze sobie pojeżdżę i to nie byle czym tylko solidnym markowym sprzętem, ale... to tylko quad użytkowy - pomyślałem, brak emocji, zero zabawy.
Kolesie z Suzuki nie odpoczywają. Ledwie przebrzmiały echa prezentacji B-Kinga, a sypnęło zaproszeniami na Suzuki Quad Adventure. Cóż, imprezy promocyjne stają się swoistą tradycją dla Suzukowców, a ich organizacja i prowadzenie mogą stanowić wzór dla innych importerów jednośladów w Polsce.
Posiada go między innymi Michael Jordan. Zabawny pojazd powstał na bazie czterocylindrowego silnika BMW K1200S, który mając moc 167KM, daje całkiem niezłego kopa i maszyna może się rozpędzić do 60 km/h w 3,5 sekundy. A to przy wadze 371 kg nie jest wcale takim złym wynikiem.
Na szczególną uwagę i pochwałę zapracował sobie Jacek Czachor. Kapitan Orlen Teamu w połowie dystansu zatrzymał się, by pomóc rannemu Hiszpanowi, Jose Manuelowi Pellicerowi.
Dziesiąta już część kultowego filmu Huevos. Zdecydowanie jedna z najlepszych. Perfekcja zdjęć i montażu wytwórni H-BOMB FILMS. Niebywałe ewolucje na quadach. ATV freestyle w najlepszym wydaniu.
Za nieco ponad tydzień, w pierwszy weekend września, odbędą się zawody kończące sezon 2009 w klasyfikacji Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w rajdach Enduro, jak też Puchar MACEC. Tym razem organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych do Łęcznej koło Lublina. Nazwa Górnik Łęczna kojarzy się raczej ze środowiskiem futbolowym i meczami piłkarskimi. Tymczasem przy tym klubie od ubiegłego roku działa prężna Sekcja Motorowa "Bogdanka" i ludzie z nią związani podjęli się organizacji finałowego rajdu w tym sezonie.
Ostatnia inwazja na Maltę odbyła się w miniony weekend. Wcześniej napadali na nią Templariusze, Turcy i niemieckie Luftwaffe. Tym razem były to gwiazdy FMX, ich motocykle i tłum fanów.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Puszki położone pomiędzy Chełmem a Dorohuskiem były w sobotę stolicą lubelskiego motocrossu. Mało kto się spodziewał, że niedaleko granicy z Ukrainą stawi się prawie setka chętnych do zmagań na liczącym 1200 metrów prywatnym torze należącym do Andrzeja Gajkosia. Przez prawie cztery godziny na obiekcie trwała zacięta walka.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Prawie 90 zawodników z całej Polski ścigało się 20 września na nowo powstałym torze w Zamościu. Niedzielne zawody zakończyły cykl Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny w Motocrossie.
Dożynki parafialne i zawody motocrossowe zorganizowane w tej formule po raz szósty na terenie ziemi sochaczewskiej. Bardzo kręta, na płaskim polu (7 ha) trasa o długości ok. 4 km wymagać będzie od zawodników doskonałej techniki jazdy. Długość biegu (35 min. - motocykle o pojemności 65 ccm i 85 ccm; 45 min. - quady; 90 min. klasa – z podziałem Zawodnicy z Licencją, Amatorzy, Weteran, Junior.) wymaga żelaznej kondycji i prawidłowego rozłożenia sił.