Podczas cyklu pokazów Red Bull X-Fighters Jams udało nam się spotkać z Jimmym Verburgh i zapytać go o to, jak mu się podoba sędziowanie podczas zawodów Red Bull i czego możemy spodziewać się na poznańskiej edycji X-Fighters.
MOTOGEN.PL: Co słychać u Ciebie od czasu ostatniej wizyty w Polsce?
Jimmy Verburgh: Ostatni raz w Polsce byłem jakieś cztery tygodnie temu podczas Verva Street Racing. Teraz wróciliśmy, żeby zrobić pokazy Red Bull X-Fighters Jamas. W międzyczasie daliśmy kilka dobrych pokazów.
MOTOGEN.PL: Jako król wszystkich sędziów X-Fighters zdradzisz nam kto jest Twoim tegorocznym faworytem?
Jimmy Verburgh: Jestem profesjonalistą, staram się oceniać zawodników ze względu na ich umiejętności. Nie faworyzuję nikogo.
MOTOGEN.PL: Czy ocenianie FMX-u najwyższej klasy to trudne zajęcie?
Jimmy Verburgh: Tak, sędziowanie na zawodach o tak wysokim poziomie jest trudnym zadaniem. Każdy z zawodników startujących w Red Bull X-Fighters World Tour prezentuje bardzo wysoki, zbliżony poziom umiejętności.
MOTOGEN.PL: Jak reagują Twoi kumple ze świata FMX, gdy dajesz im kiepskie noty?
Jimmy Verburgh: Zawsze jesteśmy w stanie uzasadnić dlaczego zawodnik został w taki, a nie inny sposób oceniony. Jesteśmy otwarci na dyskusje, które mają na celu poprawę błędów, tak aby w przyszłości zawodnicy byli jeszcze lepsi. To są bardzo konstruktywne uwagi z naszej strony.
MOTOGEN.PL: Jak sądzisz, jaki będzie event w Poznaniu?
Jimmy Verburgh: Spodziewam się bardzo dobrych zawodów. Mamy tam technicznie trudny tor, więc zawodnicy będą musieli się naprawdę wykazać. Nie tylko trickami.
MOTOGEN.PL: Czy rozgrzejesz polską publikę bardziej niż na Seaside Tour w 2007?
Jimmy Verburgh: Oczywiście! Teraz już wiemy czego się spodziewać od polskiej publiczności, więc jest nam łatwiej. Tutaj jest zawsze świetna atmosfera podczas pokazów.
MOTOGEN.PL: Dlaczego nie bywasz w naszym kraju częściej?
Jimmy Verburgh: Bardzo bym chciał odwiedzać Polskę częściej, ale nie jest to możliwe, bo robimy około 50 pokazów FMX rocznie. Jesteśmy ciągle w drodze, ale Polska należy do naszych ulubionych miejsc na świecie.
MOTOGEN.PL: Jakiej rady udzieliłbyś młodym zawodnikom jako weteran FMX-u?
Jimmy Verburgh: Każdy początkujący freestyle motocross rider powinien najpierw przejść intensywny trening na profesjonalnym torze motocrossowym. Trening jest kluczem do sukcesu w FMX.