Chesca Miles łączy w sobie wszystkie cechy, które mogą zawrócić w głowie facetom – jest piękna, utalentowana i uprawia stunt na motocyklu.
Mimo młodego wieku, ma na koncie sporo sukcesów zawodowych – połączyła pasję śpiewania, występowała na pokazach mody i sesjach fotograficznych, a jednocześnie ostro trenowała jazdę na motocyklu. Teraz prowadzi w Londynie własną firmę zajmującą się freestylem motocyklowym, udziela się podczas imprez stuntowych, a wkrótce pojawi się w Polsce. Specjalnie dla naszych czytelników jedyna brytyjska stunterka, Chesca Miles, opowiada o swoich planach, początkach i rychłym przyjeździe do Polski.
MOTOGEN.PL: Opowiedz nam o sobie.
Chesca Miles: Jestem współwłaścicielką firmy Stunt Starz wraz z moim partnerem z teamu i z pracy, Alstarem. Jestem też piosenkarką, piszę teksty, co jest kolejną moją wielką pasją życiową. Śpiewam jazz, blues, soul i R&B oraz mam w Londynie zespół bluesowy. Byłam przez pięć lat modelką, łącząc pracę na najlepszych wybiegach z reklamą i występami w TV.
MOTOGEN.PL: Jak długo uprawiasz stunt i gdzie trenujesz, zwłaszcza że pogoda w Wielkiej Brytanii nie należy do najlepszych?
Chesca Miles: Zaczęłam w sierpniu 2010 na mojej Hondzie CBR 600 F4i. Wcześniej przez około cztery miesiące używałam mojego pit bike'a, co bardzo pomogło w nauce kontroli nad motocyklem. Niestety, ostatnio nie mogłam trenować przez około dwa miesiące, co mnie bardzo smuciło.
Obecnie głównie trenujemy w weekendy, ale jak tylko pojawia się możliwość wypadu na trening w ciągu tygodnia, to korzystamy z tego. W tej chwili mamy kilka miejsc, gdzie możemy trenować, ale one długo nie przetrwają. Z uwagi na charakter naszego miasta niełatwo jest znaleźć nową miejscówkę. W tym momencie trenujemy w Londynie i jego okolicach.
Życia nie ułatwia nam też pogoda. Anglia jest krainą deszczu! Jeśli nie pada, zawsze może zacząć! Stuntuję w deszczu, bo gdybym tego nie robiła, to nie jeździłabym w ogóle. Mimo to kiedy pojawi się w lecie trochę słońca, robi się bardzo gorąco i to też uwielbiamy.
MOTOGEN.PL: Dlaczego zdecydowałaś się wybrać stunt i motocykl Hondę F4i?
Chesca Miles: Zawsze uwielbiałam motocykle. Kiedy zobaczyłam stunt, miałam około 14 lat i zakochałam się w tym. Zaczęłam trenować z innymi stunterami jako plecak do momentu aż byłam w stanie uzbierać na własny motocykl stuntowy i przeprowadzić wszystkie konieczne modyfikacje. Jestem bardzo szczęśliwa, że zdecydowałam się to zrobić, ponieważ stało się to moim sposobem na życie. Jest to moja wielka pasja i jestem bardzo szczęśliwa, że inspiruję inne kobiety.
Kupiłam F4i, zanim w pełni zdecydowałam się na uprawianie na niej stuntu. Zrobiłam to tak naprawdę z kilku powodów. Po pierwsze, bardzo kocham motocykle Hondy! Po drugie, F4i jest najwytrzymalszym motocyklem do nauki. Jeśli go upuścisz, spadniesz z niego, rama nie rozwali się tak po prostu i motocykl raczej zostanie w dobrym stanie (pod warunkiem, że nie walniesz nim w ścianę). Ale miłość do Hondy to główny powód.
MOTOGEN.PL: Dużo miałaś wypadków?
Chesca Miles: Kilka. Na szczęście niewiele – odpukać. Najgorsze było wjechanie motocyklem stuntowym Alstara w ścianę, kiedy miałam 18 lat. To była moja pierwsza próba wykonania cyrkla no hand i skończyło się na tym, że zostawiłam stunt, dopóki nie najeździłam się najpierw moim pit bikiem, co było bardzo mądrym posunięciem.
MOTOGEN.PL: Jaki jest Twój ulubiony trick stuntowy i czego aktualnie się uczysz?
Chesca Miles: Kiedy trenuję, zawsze uczę się czegoś nowego i ekscytującego, więc ciężko mi tak naprawdę powiedzieć, że mam swój ulubiony trick. Jednak mogę powiedzieć, że w ogóle kocham drifting i zamierzam wkrótce dać z siebie wszystko! Haha, sądzę, że to może się stać moim absolutnie najbardziej ulubionym trickiem – ale kto wie! Jeżeli chodzi o nowe ewolucje, mogę powiedzieć tylko tyle – trzymajcie rękę na pulsie na naszym blogu i kanale YT, a zobaczycie wszystkie nowości, nad którymi pracuję wraz z moim teamem.
MOTOGEN.PL: Jak spędzasz wolny czas?
Chesca Miles: Szczerze? Nie mam go zbyt wiele. Ale kiedy już go mam, głównie piszę muzykę, śpiewam, idę na próbę zespołu i robię to, co zazwyczaj robi się w życiu. Zajmuję się też motocyklami i pracą modelki, więc pozostaje mi niewiele wolnego czasu.
MOTOGEN.PL: Kiedy przyjedziesz do Polski?
Chesca Miles: Mam nadzieję, że przyjadę na Stunt GP! To powinna być niezła zabawa i nie mogę się doczekać spotkania z innymi stunterkami z Polski!
MOTOGEN.PL: Komu chciałabyś podziękować?
Chesca Miles: Moim przyjaciołom, kibicom i Jezusowi. Bez wsparcia i miłości, którą mi wciąż okazują, nie miałabym powodu, żeby robić to, co robię. Więc dzięki Wam wszystkim!
Sprawdźcie nasze strony internetowe:
www.youtube.com/stuntstarzuk
www.stuntstarz.blogspot.com
www.chescamiles.com
www.stuntstarz.co.uk
Jesteśmy też na Facebooku! Dziękuję wszystkim za wasze nieustające wsparcie!