Zgodnie z przewidywaniami, BMW potwierdziło oficjalnie podpisanie kontraktu z Leonem Haslamem.
Kiedy tylko stało się jasne, że
Suzuki i Haslam zakończyli współpracę
,
BMW podało oficjalny komunikat o przyjęciu
zawodnika pod swoje skrzydła. W sezonie 2011 Brytyjczyk będzie startował w składzie niemieckiego producenta wraz z
Troyem Corserem. Odejście
Haslama z
teamu Suzuki tłumaczy się głównie finansowymi zaniedbaniami japońskiego producenta względem
teamu Alstare, który w przyszłym sezonie będzie, jak oficjalnie potwierdzono, jednoosobowy. W przeciwieństwie do
Suzuki,
BMW nie oszczędza na swoich
zawodnikach, oferując im najlepszy personel i zaplecze techniczne. Niemcom zdecydowanie zależy na tym, by startujący na
motocyklach S1000RR w przyszłym sezonie zagrzali na dłużej miejsca na podium.
Leon Haslam w oświadczeniu dla prasy powiedział: "Team pokazał już swój potencjał do wygrywania i posiada wymagane wsparcie od producenta, więc mam nadzieję, że będę mógł dodać od siebie tę niewielką odrobinę, która jest potrzebna, by ostatecznie wygrać". Teraz pozostaje tylko pytanie, czy BMW z duetu zdecyduje się uczynić tercet?