Team BSB Crescent Suzuki oficjalnie potwierdził podpisanie kontraktu z Johnem Hopkinsem.
Hopkins będzie się ścigał dla Suzuki w sezonie 2011. W skład jego obowiązków wejdą m.in. testy na torach Kartagina i Guadix. Zawodnik pojedzie także z dziką kartą podczas rundy WSBK na Donington Park, która będzie miała miejsce w marcu.
Hopkins: "Naprawdę nie mogę się doczekać BSB i pracy z Crescent, to na pewno będzie inna załoga ale wiem, że są to świetne chłopaki i to będzie dobrą podstawą do startów w tym sezonie. Czeka mnie ogromne wyzwanie, wiem że muszę się nauczyć nowych torów, ale za bardzo mnie to nie martwi".
Zawodnik zdaje sobie sprawę, że BSB to nie zabawa i nie ukrywał swojego podekscytowania perspektywą startów: "Miałem pecha do kontuzji w ubiegłym sezonie, ale teraz mogę szczerze powiedzieć, że jestem w lepszej formie niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno psychicznie jak i fizycznie" – dodał. – "Nie przyszedłbym do BSB, gdybym nie myślał, że mogę odnieść sukces i sądzę, że to będzie kolejny szczebel w mojej karierze. (…) Mój styl pasuje do Suzuki i nie mogę się doczekać ponownej jazdy na Superbike'u, który nie jest niczym ograniczony".
"Powiedziano mi, że żaden zawodnik ze Stanów nie wygrał nigdy BSB, a byłoby bardzo miło zmienić to i stać się częścią historii" – zapewnił John Hopkins. Czego innego pozostaje mu więc życzyć?