OCEŃ ARTYKUŁ
Relacja z III rundy WMMP w Moście - Disco Infernokliknij i przesuń wskaźnik
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
III runda WMMP 2009 - tor Most, Czechy
Długo można się zastanawiać co się stało, dlaczego, kto zawinił i gdzie byli rodzice. Dawno nie było takiej zadymy. Pisałem już o tym wcześniej - zapoczątkował ją jeden z zawodników Rookie 1000, który wywalił się ostro już we środę. Efekt – zgruzowany motocykl, szwy na ręku, ogólnie mało fajnie. No i później już samo poszło.
Ale pomińmy dzwony i paciaki oraz drobniejsze gleby, które są przypadłością sportu zwanego wyścigami motocyklowymi. Zaznaczyć należy tylko jedną rzecz: w tym sezonie z klasyfikacji wypadli Sławek Grausam i, prawdopodobnie, Paweł Szkopek. Tu piszę prawdopodobnie, ponieważ znając życie i sposób w jaki Paweł podchodzi do wyścigów, możemy spodziewać się, że stanie on na uszach, aby jeszcze w tym roku pojawić się na torze i stanąć do walki. Osobiście życzę mu, aby nastąpiło to jak najszybciej, chociaż obrażenia odniesione podczas kontaktu z metalową bandą, nie należą do najlżejszych i ogólnie nie jest ciekawie. OK, dobra, pomijamy już takie tematy!
Autodrom Most.
Kawał historii. Wyścigi w Moście, to nie tylko historia najnowsza, rozpoczynająca się wraz z oddaniem do użytku znanego nam toru. To kawał czasu, kiedy odważni ścigali się po torach ulicznych. Ale od początku...
Pierwsze wyścigi w Moście odbyły się tuż po zakończeniu II Wojny Światowej. 25 maja 1947 roku, na torze wytyczonym wokół lokalnego browaru, rozegrano pierwszy wyścig motocyklowy. W kolejnych latach wyścigi odbywały się na ulicznych torach wytyczonych w obrębie miasta, lub w jego okolicach. W niedługim czasie Most wpisał się na stałe do kalendarza rozgrywek o tytuły mistrzowskie. Po raz pierwszy miało to miejsce w roku 1965. We wczesnych latach 70-tych tor został wytyczony w pobliżu stacji kolejowej, a jego część stanowiła nowo wybudowana droga szybkiego ruchu (istniejąca do dnia dzisiejszego, oczywiście mocno zmodernizowana). Tor miał wtedy 3450 metrów długości i cieszył się bardzo dużą popularnością. W roku 1979 rozegrano na nim pierwszy wyścig prestiżowej Interserie. Tym sposobem samochody sportowe na stałe zagościły w Moście. Jednak przepisy dotyczące bezpieczeństwa podczas wyścigów nie wróżyły świetlanej przyszłości dla ulicznych torów. To było powodem, dla którego bardzo poważnie zaczęto myśleć o budowie toru dedykowanego wyścigom, będącego zamkniętym obiektem, odseparowanym od dróg publicznych. Historia wyścigów na zaimprowizowanych torach ulicznych zakończyła się w roku 1983, kiedy odbyła się pierwsza, oglądana przez około 100.000 widzów, impreza na nowym Autodrom Most. Warto wspomnieć, że do tego momentu, od zakończenia wojny, w Moście rozegrano 35 wyścigów samochodowych i 22 motocyklowe.
Budowę Autodrom Most, który znamy, i który na stałe wpisany jest w kalendarz WMMP, wspólnie z rozgrywkami Alpe Adria Cup i Mistrzostw Czech, rozpoczęto w roku 1978, na terenie nieczynnej kopalni odkrywkowej Vrbenský. Wstępny projekt powstał w roku 1976 i został przygotowany przez grupę entuzjastów pod kierownictwem Václava Paura. W chwili obecnej może się to wydawać niemożliwe, że założenia dotyczące nowego toru, jego konfiguracji, stref bezpieczeństwa, etc. powstały tylko na podstawie obserwacji poczynionych podczas krótkich wizyt na Hockenheim oraz informacji z prasy i materiałów telewizyjnych, które dały autorom jakiekolwiek pojęcie o przepisach i wymogach stawianych przez FIM i FIA. Gotowy tor pozyskał trzyletnią licencję FIM, a później licencję FIA.
W roku 1995 dokonano rekonstrukcji i przebudowy toru, po tym, jak m.in. utracono licencje obu federacji. Pojawił się mur przy parku maszyn, zwieziono tony ziemi i żwiru, który posłużył do przygotowania nowych stref bezpieczeństwa. Był to moment, w którym Autodrom Most zyskał wygląd i kształt znany nam do dzisiaj.
Od kilku lat, podczas zawodów motocyklowych, prosta start-meta zamykana jest szykaną, która wymusza znaczne ograniczenie prędkości. Stało się tak po tym, jak coraz więcej motocyklistów, idąc pełnymi kotłami przez prostą, wpadało w szybki, lewy zakręt z prędkościami grubo przekraczającymi 200km/h. Tam miał przyjemność pacnąć kiedyś Janusz Oskaldowicz, a w 2005 roku Grzesio „Kuleczka” Jędrzejewski wysłał mi dramatycznego sms'a informującego o tym, co sobie połamał i w jakiej ilości (obydwa dzwony na treningach organizowanych na torze, podczas których prosta pozostawała otwarta). Przy okazji, Grześ pogrzebał wtedy wszelkie szanse na dalsze starty i zabił swoje Ducati...
Po długiej przerwie, trwającej od września zeszłego roku, mieliśmy przyjemność ponownie zorganizować event dla pasjonatów torowych wyścigów motocyklowych. Impreza ta była szczególna, ponieważ odbyła się na nowym dla nas obiekcie.
Po zmaganiach na Slovakiaring przyszedł czas na tor w Brnie, na którym zawodnicy z WMMP i Alpe Adria zawsze goszczą właśnie w maju. Było szybko, deszczowo, nieprzewidywalnie, ale również pusto i z przygodami.