Jak informowaliśmy wcześniej, w sezonie 2011 ruszy nowa klasa 125 ccm, która ma być swoistym „wyścigowym przedszkolem” i kuźnią talentów. Znane są już główne założenia, jakie w stosunku do tej klasy ma Główna Komisja Sportu Motocyklowego.
Przede wszystkim cieszy fakt, że w GKSM wzięto pod uwagę zdanie środowiska wyścigów – ludzi, którzy je tworzą i wspierają, czyli samych zawodników, szefów zespołów, a nawet mediów. Właśnie „środowisko” głośno krzyknęło, że istnieje potrzeba zorganizowania i utrzymania klasy dla najmłodszych. Tym razem GKSM posłuchała. Wróćmy jednak do samych celów i założeń klasy.
Klasa 125 ccm przeznaczona jest dla najmłodszych zawodników, czyli dla przedziału wiekowego 12–21 lat. Górna granica, jak na „setki”, jest troszkę wysoka, ale biorąc pod uwagę realia naszych wyścigów, jest wręcz znakomicie. W sezonie 2011 nie będziemy mogli liczyć na klasę mistrzowską dla młodzieży. Wyścigi dla najmniejszych motocykli wejdą w życie jako klasa Pucharu Polski, a dokładniej jako „Młodzieżowy Puchar Polski w kl. 125 ccm”. Podobno jeśli popularność 125-tek będzie zadowalająca, w planach jest przekształcenie Pucharu w Młodzieżowe Mistrzostwa Polski wraz z zachowaniem klasy pucharowej. Niech i tak będzie, pierwsze koty za płoty.
Klasa pucharowa ma tę dodatkową zaletę, że umożliwia start wszystkim chętnym, nawet tym, którzy nie posiadają licencji zawodnika. Ta sytuacja będzie identyczna, jak w Pucharze Polski, czyli klasach Pretendent i Rookie – jeśli zawodnik nie posiada licencji, dopuszczony jest do swoich pierwszych dwóch startów. Później ma obowiązek przystąpić do egzaminu na licencję B oraz wykupić ją w swoim Oddziale Okręgowym PZM. W tym roku do wyścigów pucharowych, ale tylko w 125-tkach, wyjątkowo zostaną dopuszczeni zawodnicy z licencją A, jednak mieszczący się w odpowiednim przedziale wiekowym.
GKSM potwierdziła też, że do wyścigów „setek” dopuszczone zostają wszelkiej maści motocykle, zarówno cztero-, jak i dwusuwowe (pisaliśmy już o tym wcześniej), do pojemności 125 ccm włącznie. Wyścigi będą wspólne, ale klasyfikacja oddzielna, w zależności od rodzaju silnika (osobna dla 4T i osobna dla 2T). Warunkiem dla takiego podziału jest jednak minimalna stawka zawodników na motocyklach danego rodzaju, czyli nie mniej niż pięciu w każdej kategorii. Podział ten ma umożliwić dalsze starty zawodnikom posiadającym np. motocykle Honda CBR 125 (których puchar markowy w bieżącym roku nie będzie już kontynuowany), ale i jakiekolwiek inne jednoślady pasujące do klasy, np. odpowiedniki Yamahy czy wreszcie ZIPP lub Inca, a kończąc na czysto sportowych produktach Aprilia czy Cagiva. W pierwszym sezonie nie zostanie stworzony osobny i specjalny regulamin techniczny dla klasy 125, czyli motocykle powinny spełniać dwa podstawowe warunki: muszą mieścić się w limicie pojemnościowym i być bezpieczne wg. ogólnie przyjętych standardów. Jak sprawdzi się takie podejście do tematu? Miejmy nadzieję, że przekonamy się już niedługo.
Wyścigi dla klasy 125 ccm odbędą się według ogłoszonego wcześniej przez PZM i GKSM kalendarza. Trzy z nich będą wspólne z resztą klas pucharowych oraz klasami mistrzowskimi, a dwa zostaną przeprowadzone na torach kartingowych (Tor Poznań i Koszalin). I najważniejsze na koniec: „setki” mają symboliczne wpisowe na zawody, które wynosi 100 zł. Ponadto GKSM ma zabezpieczyć z własnego budżetu środki na dofinansowanie klasy oraz, jak to określono, „zabiega o wsparcie tego projektu przez sponsorów i firmy związane z branżą motocyklową”. Jakie są to działania – ciężko dociekać, natomiast miejmy nadzieję, że okażą się skuteczne.
Cóż więcej? Młodzi, na start!
"Organizator zawodów - w uzgodnieniu z Główną Komisją Sportu Motocyklowego - zaprasza wszystkich posiadaczy motocykli o pojemności 125cc, do udziału w wyścigu klasy 125cc. Zgłaszających się obowiązują takie same wymogi i przepisy jak pozostałych zawodników. Jeśli uczestnik przekracza podany w Regulaminie Ramowym 2011 górny limit wieku, nie będzie uwzględniany w klasyfikacji Młodzieżowego Pucharu Polski (wystartuje poza konkurencją)."
Ustanawiając granicę wieku na 21 lat PZM dosłownie skazał tą klase jakże potrzebną na totalny upadek. Nie szło zrobić tak, że mamy klasę 125 - startują i motocykle 2t i 4t mają osobne klasyfikacje a także wśród wszystkich uczestników zrobić klasyfikację juniorską np. do 18 lat. Wtedy mogli by śmigać starsi niż 21 lat co by przyczyniło się do większej liczby uczestników. Już nie będe wspominał że 125 to najlepsza klasa to nauczenia się techniki jazdy po torze. Jestem ciekaw ile osób wystartuje w tym sezonie wogole bo ponoć PZM ustalił że min 5 zawodników na dana klasyfikację... jestem ciekaw. Z tego co widziałem na speed day były dwie 125 4t (1x honda 1x yamaha) oraz jedna aprilia 2t. AW wielce poszedł na ręke i zaprasza wszystkich do smigania w 125 tych po 21 roku życia nie beda klasyfikować - pariodia. A jeszcze ich obłożyli regulaminem jak cała reszte Mistrzostw Polski, ciekaw jestem skad np. osoby ktore wogole nie siedza w swiatku wyscigowym wezma sportowe owiewki do swoich maszyn, gabki do baku itd. Nikt tu nic nie zrobił aby zachęcić nawet tych młodych i pomóc im w startach, przygotowaniach motocykli itd. Do zobaczenia na torze juz w maju :)
Pzdr