13 września w Lublinie zawodników i kibiców przywitał deszcz i lodowaty wiatr. Aura zapewniła dodatkowe atrakcje w postaci loterii opon na poszczególne biegi.
Ci, którzy stwierdzili, że tor wysycha i raczej przez następne 20 minut nie będzie padać, tuż po wjechaniu na ten „wysychający” tor ,często w bolesny sposób przekonywali się, że ich założenia były błędne. Ci, którzy twierdzili, że tor jest mokry i taki też pozostanie,również byli w błędzie. Najboleśniej przekonał się o tym Radek Michalak #101 Motoport Team i to już na treningach, gdy jadąc na wetach, wychodził z zakrętu uślizgiem. Tylne koło jego Kawasaki nagle złapało więcej przyczepności, Radek wystrzelił z motocykla i w wyniku uderzenia o asfalt uszkodził bark. Niestety, był to dla niego koniec zawodów – karetka przewiozła go do szpitala.
Mistrzem upadków został Piotr Koźbielski #66, który na swojej cywilnej drz-400sm wykonał kilkanaście spektakularnych gleb. Dojechał do mety zdobywając 12 punktów – brawa za zaangażowanie. Niestety, nie wystartował już w drugim biegu – uniemożliwił mu to zniszczony sprzęt.
Co do samych wyścigów:
Klasę S1 zdominował Jarosław Majchrzak #7 BDSM Racing Team, który, co prawda, zaraz po starcie zaliczył upadek i spadek na ostatnią pozycje, lecz już chwilę później zaczął odrabiać straty i kolejno wyprzedzał rywali. Ostatecznie, ze znaczną przewagą wygrał ten bieg. Za nim linię mety przekroczyli Grzegorz Chochół #14 Synkrer Burn Racing Team i Karol Mochocki #11 Radom KTM Augustyn Racing. Do drugiego biegu JARO #7 wystartował z uszkodzonym kolanem, co nie pozwoliło mu powtórzyć wyniku. Pierwszy na mecie zameldował się Mochocki #11 ( lider klasyfikacji mistrzostw Polski w klasach S1 i S2), za nim JARO #7, co dało mu zwycięstwo w klasie. Na trzeciej pozycji znalazł się Chochół #14.
Klasę S2 wygrał Mochocki #11 z kompletem punktów, drugi był Chochół #14, natomiast trzeci – Kamil Osóbka # 9 z BDSM Racing Team. Rywalizację pucharową zdominował Piotr Mysłakowski #60, który do domu wrócił z kompletem punktów z obu klas 250 i Open. Drugie miejsca w obu klasach należały do kierowcy Motoport Team Sebastiana Rosiaka #59.
Ilość upadków, kontuzji i iście zimowa aura sprawiła, że na długo zapamiętamy te zawody.
Już 27 i 28 września będziemy podziwiać zmagania zawodników podczas ostatniej rundy tego sezony na Radomskim Torze Kartingowym. Wszystkich serdecznie zapraszam!