Tor WallraV jest już dobrze znany miłośnikom Kartingu. W zeszłym roku zadomowiło się tam również Supermoto. Jest to chyba najlepiej przygotowany obiekt tego typu w Polsce – świetna nawierzchnia, ciekawe ułożenie trasy i, w wypadku Supermoto, wymagający odcinek terenowy.
Dodatkowe atuty tego obiektu to: dobrze przygotowany park maszyn z bezproblemowym dostępem do prądu, dobre nagłośnienie, zaplecze sanitarne i gastronomiczne z dobrą kawą i miłą obsługą.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Niedzielny poranek przywitał wszystkich ciężkimi chmurami i mokrą nawierzchnią, która dość szybko schła. Tuż przed 9:00 rozpoczęły się treningi, po których mało brakowało, a zawody rozgrywałyby się tylko na asfalcie. Powodem była rozmoknięta część terenowa. Po interwencji zawodników udało się zachować konwencje wyścigów Supermoto, czyli 70% asfaltu i 30% terenu. Wyniki zmagań rozstrzygały się właśnie w terenie, gdzie większość zawodników miało wiele problemów i tam mogliśmy obserwować mnóstwo widowiskowych upadków.
Po pierwszych dwóch rundach w klasyfikacji zbiorczej sezonu 2010 w klasie S1 prowadzi Karol Mochocki #11 z 3S „Supermoto Strefa Slajdu” z 92 punktami na koncie. Drugi jest Marcin Rybski #65 LKT Wyczół Gościeradz z dorobkiem 77 punktów. Na trzeciej pozycji zaś znalazł się Marcin Kołoczek z 71 punktami. W klasie Open Piotr Kaczorowski #27 z 81 punktami wyprzedza Karola Mochockiego #11, który do lidera traci 1 punkt. Na miejscu trzecim z 5 punktami straty do lidera ponownie widzimy Marcina Rybskiego #65.
Już 20 czerwca na torze w Koszalinie będziemy mogli oglądać zmagania III rundy MP i PP Supermoto.