Później przenosimy się nad Lazurowe Wybrzeże, by zobaczyć co oznacza słowo STUNT we Francji. Dokumentacja tej „stunt pielgrzymki” po raz kolejny uzmysłowi nam, jak rozwinęli się nasi najlepsi jeźdźcy i jak blisko nam do europejskiej czołówki. W pewnych momentach przeplatanie jazdy scenami kręconymi w Nicei bardzo rozgrzało moją wyobraźnie – chyba każdy w tą grudniową, chłodną noc chciałby pogibać w warunkach zbliżonych do ideału. Stawiać moto na koło na zajebistej miejscówce, skoczyć „na bańkę” do wody i lenić się na rozpalonym piachu, nad ciepłym i krystalicznie czystym Morzem Śródziemnym, czy przeżyć nocny terror miasta osadzonego na zboczach gór. Widoki, dodatkowo zarejestrowane w jakości HD, są naprawdę powalające.
Kolejnym przystankiem jest niemieckie Stunt Days, odbywające się na Flugplatz Briest koło Brandenburga. Może nie tak gorąco, jak we Francji, ale temperaturę skrzętnie podkręcali wszyscy nasi stunterzy. Uczyli niemieckie siostry polszczyzny, pokazywali co Polak-stunter potrafi i chyba uświadomili naszym sąsiadom, że jesteśmy w te klocki bardzo mocni. Mam nadzieję, że Niemcy oglądając ten film już nigdy nie użyją skrótu SS w żaden inny sposób! :)
Podsumowując. Świetna jakość, dynamiczna muzyka z górnej półki, dużo humoru i niezłych dialogów, a to wszystko spakowane w godzinę frajdy, którą IDZI sprezentował swoim fanom za całkowitą darmochę. Nie pozostaje mi nic innego jak polecić wam kupno wydania DVD, które ukaże się już wkrótce. Wzbogacone jest o dodatki, których nie dostaniemy nigdzie indziej ( między innymi trailer trzeciej części Stunt Style).
Czekam z podniesionym ciśnieniem na kolejne wydanie Stunt Style – bo w tych dwóch słowach zawiera się wszystko co potrzebne freestyle’owemu zboczeńcowi by pisać tą recenzję o 5 nad ranem.
Aha i jeszcze jedno – niech mi nikt nie mówi, że nie ma Świętego Mikołaja! Dzisiaj dostałem naprawdę Stunt-stylowy prezent!
Stunt Style 2 obejrzysz tu : http://www.stuntstyle.com/