Przyszłoroczny Rajd Dakar nadal odbywać się będzie w Ameryce Południowej.
Niestety, nie był to najlepszy Dakar dla naszych zawodników. Jednak po raz 12 na mecie zameldował się Jacek Czachor. Do końca dotrwali również Marek Dąbrowski, Krzysztof Hołowczyc, Rafał Sonik czy debiutant Adam Małysz ze swoim pilotem Rafałem Martonem.
Jacek Czachor, Marc Coma i wielu innych zawodników pomyliło drogę, co odbiło się na czasach i wynikach w generalce.
Zawodnicy podczas wczorajszego etapu mieli niełatwe zadanie. Musieli zmierzyć się z peruwiańskimi wydmami.
Wczorajszy dzień nie był łatwy. Zaraz na początku odcinka na zawodników czekała zdradliwa rzeczka, z którą nie wszyscy poradzili sobie najlepiej.
Niesportowe zachowanie kierowcy zespołu X-ride nadal nie zostało ukarane.
Jacek Czachor i Marek Dąbrowski błądzili po trasie, natomiast Krzysztof Hołowczyc zaliczył poważną awarię.
Motocykliści i quadowiec Rafał Sonik tym razem bez większych niespodzianek dotarli do mety kolejnego etapu.
Niestety, wczorajszy etap po raz kolejny nie był najszczęśliwszy dla Polaków.
Z niepotwierdzonych jeszcze informacji wynika, że Łukasz „Łoker” Łaskawiec nie jedzie już w Rajdzie Dakar.
W niedzielę miał miejsce dzień przerwy w Rajdzie Dakar. Zawodnicy regenerują siły po przejechaniu połowy najtrudniejszego na świecie maratonu rajdowego.
Wczoraj odbył się kolejny, już siódmy etap tegorocznego Rajdu Dakar. Zawodnicy mieli do pokonania 154 km dojazdówki oraz długi odcinek specjalny liczący 419 km. Najpierw trasa przebiegała wzdłuż linii brzegowej, potem kierowcy musieli zmierzyć się ponownie z wydmami.
Śnieg i deszcz w Andach powodem odwołania dzisiejszego odcinka.
Hołowczyc ponownie na pierwszym miejscu, a Łaskawiec tuż za pierwszą trójką.
Etap czwarty miał taką samą trasę dla samochodów i motocykli. Jednak, jak twierdzą kierowcy, nieco łatwiej jechało się tym na czterech kołach.
Po ostatnim odcinku, kiedy z rywalizacją pożegnał się Kuba Przygoński oraz Maciek Albinowski, a Łukasz Łaskawiec o mało nie zakończył swojego występu, wszyscy życzyliśmy pozostałym zawodnikom więcej szczęścia.
Po dwóch doskonałych etapach w wykonaniu Łukasza Łaskawca trzeci dzień zmagań o mało nie wykluczył go z dalszej rywalizacji.
Na trzecim etapie 34. Rajdu Dakar w motocyklu Kuby Przygońskiego korbowód przebił blok silnika – nie było możliwości kontynuowania jazdy. Zawodnik został śmigłowcem przetransportowany na biwak wiele godzin po awarii. To koniec rywalizacji w tegorocznym Dakarze dla młodego zawodnika Orlen Team.
Dzisiejszy etap był fatalny dla motocyklistów i quadowców, za to Krzysztof Hołowczyc jadący samochodem wskoczył na pozycję lidera!
Machacek nie jest zainteresowany ściganiem się poza klasyfikacją generalną.