załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

SPORT - WYŚCIGI MOTOGP

MotoGP Francji – dramat, bijatyka i złamany obojczyk

Ania Jędrasiak
16-05-2011, 13:32
OCEŃ ARTYKUŁ MotoGP Francji – dramat, bijatyka i złamany obojczyk kliknij i przesuń wskaźnik
casey Stoner - meta
casey Stoner - meta
Casey Stoner podczas wyścigu na Le Mans
Casey Stoner podczas wyścigu na Le Mans
Simoncelli i Pedrosa tuż przed wypadkiem
Simoncelli i Pedrosa tuż przed wypadkiem
Simoncelli i Pedrosa
Simoncelli i Pedrosa
Valentino Rossi
Valentino Rossi
Podium
Podium
MotoGP Francji na torze Le Mans
MotoGP Francji na torze Le Mans

Takiego wyścigu królewskiej klasy dawno nie było. „Przygody” zaczęły się już na warm-upie, kiedy to Casey Stoner uderzył w ramię jadącego wolniej Randy De Punieta. Oczywiście nie umknęło to uwadze sędziów i Australijczyk na samym początku zmagań na Le Mans został ukarany grzywną w wysokości 5000 euro.

 

MotoGP

Do wyścigu zawodnicy stanęli przy niezbyt sprzyjającej pogodzie. Zachmurzone niebo i 17°C nie napawało optymizmem. Jednak pogoda nie zraziła kibiców i na trybunach zasiadło ponad 88 000 widzów.


Na starcie z pole position jechał Casey Stoner. Zawodnik nie miał jednak szczęścia i jego motocykl nie chciał odpalić. Pomogła dopiero wizyta mechanika. Po rozpoczęciu wyścigu to właśnie Australijczyk wyszedł na prowadzenie. Za nim jechał duet Włochów, Marco Simoncelli i Andrea Dovizioso. Szybko jednak wszystkich pogodził Dani Pedrosa obejmując prowadzenie. Za prowadzącą trójką jechał Jorge Lorenzo. Jego zeszłoroczny teamowy kolega, Valentino Rossi, wywalczył szóstą lokatę.


Lorenzo jechał bardzo agresywnie; przy wyprzedzaniu udało mu się nawet prawie wepchnąć rywala w żwir. Drugie kółko na Le Mans okazało się pechowe dla De Punieta. W pierwszej szykanie kierowca zaliczył glebę. W międzyczasie zaszła też zmiana na pozycji lidera, na którą wrócił Casey Stoner. Również Lorenzo nie odpuszczał gazu i awansował na trzecie miejsce.


Na czwartym okrążeniu na trzecią lokatę awansował Simoncelli. Przepychanki o dalsze miejsca pozwoliły Stonerowi i Pedrosie odjechać nieco pozostałym zawodnikom.


Na szóstym okrążeniu kolejny zawodnik zaliczył upadek. Tym razem był to Cal Crutchlow. Udało mu się co prawda wrócić na tor, ale szybko zjechał do boksu.


Na kolejnych okrążeniach Stoner powoli uciekał reszcie stawki. Pedrosa musiał teraz bardzo uważać na Simoncelliego, który ostrzył sobie zęby na wskoczenie na drugie miejsce. W międzyczasie Lorezno musiał oddać czwartą lokatę na rzecz Dovizioso. Także Rossi obudził się i zaczął gonić Yamahę Jorge'a.


Na trzynastym okrążeniu zgromadzeni kibice znowu mogli oglądać glebę kolejnego zawodnika. Bliżej z torem zapoznał się Colin Edwards. Mimo że kierowca zjechał do boksów, bardzo szybko z nich wyjechał, by dalej walczyć o punkty.


Osiemnaste kółko okazało się wyjątkowe. Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Do Pedrosy dojechał Simoncelli i zaatakował go. Na szykanie Hiszpan chciał skontrować, jednak Marco postanowił objechać rywala po zewnętrznej. W tym momencie motocykl Daniego uderzył w tył maszyny Włocha i przewrócił się. Okazało się, że Pedrosa złamał obojczyk.


To wcale nie był koniec emocji. Na 22. okrążeniu w żwir poleciał Loris Capirossi. Chwilę po tym wydarzeniu na Simoncelliego została nałożona kara za sytuację związaną z Danim Pedrosą. Kierowca musiał przejechać przez aleję serwisową, co zakończyło myślenie o podium w tym wyścigu.

 

Na kilka kółek przed metą przed Lorenzo wepchnął się Rossi. Awansował również Dovizioso. Niestety, Jorge popełnił kolejny błąd i sam wykluczył się z walki o podium.


Ostatecznie na mecie jako pierwszy pojawił się Casey Stoner. Ten wynik pozwolił mu na przesunięcie się w klasyfikacji generalnej na drugie miejsce. Za nim, po ostrej walce, przyjechał Dovizioso. Podium dopełnił Rossi. Dla Valentino radość była tym większa, ponieważ był to pierwszy finisz na pudle na Ducati. Jako piąty linię mety przeciął Simoncelli, mimo nałożonej kary. Za nim finiszował Ben Spies.

 
Strony:
1 2
 
Komentarze użytkowników
(2)
17-05-2011 11:25
~Szuja
A ja dodam że bardziej debilnej kary niż dostał Simmonceli nie widziałem chyba w życiu...

Pedrosa przestrzelił zakęt i wjechał w Simmonceliego, który był przed nim.....
Pomijając fakt że JORGE na 1 okrążeniu wjechał w Dovicioso i NIKT go nie ukarał :/

Ciesze się że VALE stanął na pudle ale powinien tam być Simoncelli...
16-05-2011 14:59
~Stefan
To ja chyba oglądałem inny wyścig Moto2 na Le Mans :)

MOTOGP.COM

news RSS on motogp.com - The Official MotoGP Website
news RSS on motogp.com - The Official MotoGP Website

CRT – The season so far

New to the 2012 MotoGP™ World Championship, the "Claiming Rule Teams" have now had their first four rounds of race experience. motogp.com takes a look at how they have fared so far.
 

Poncharal: "Cal and Andrea give me cold sweats at every race!"

Monster Yamaha Tech 3 boss Hervé Poncharal reflects on last weekend’s race at Le Mans and takes stock of the eventful season so far for the French team.
 

Ducati Team completes test at Mugello

The sun was out for the second and final day of a test at Mugello yesterday for the two Ducati Team riders, allowing them both to work hard the entire day, with just one break when the temperature was highest.
 

Bridgestone: Le Mans MotoGP™ debrief

Rain lashed the Bugatti Circuit at Le Mans prior to last Sunday’s French MotoGP™ and an exciting wet race ensued with Yamaha Factory Racing’s Jorge Lorenzo streaking away to take his second win of the season ahead of Ducati’s Valentino Rossi and Repsol Honda’s Casey Stoner.
 

Ducati Team begins test at Mugello

The first day of a two-day test for the Ducati Team at the Mugello circuit started off rainy, keeping Valentino Rossi and Nicky Hayden in the garage for the morning.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Koki Takahashi nie żyje

27-04-2011
Młodszy brat zawodnika teamu Gresini w Moto2 zginął w niedzielę w wypadku niedaleko miejscowości Saitama.
 
 
 
 
 
Niesamowite Brno!
02-07-2009

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Deszczowe widowisko w Le Mans

20-05-2012
Niedzielne wyścigi w Le Mans obfitowały w niespodziewane, dramatyczne i emocjonujące zwroty akcji za sprawą deszczowej pogody, która towarzyszyła zawodnikom już od rana.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms