Moto2
Paradoksalnie to nie walka o pierwsze miejsce była najciekawsza podczas Grand Prix na torze Mugello w klasie Moto2, a rywalizacja o niższe stopnie podium. Stało się tak, gdyż Andrea Iannone od samego wyjścia spod świateł aż do mety jechał na pozycji lidera z tak dużą przewagą, że nikt nie miał szans go dogonić.
Dużego pecha tego dnia miał Cluzel. To właśnie on jechał jako drugi. Zawodnik wypadł ze swojego motocykla i był to dla niego koniec marzeń o miejscu na podium. Po tym zdarzeniu na czele grupy, goniącej lidera, stanął Debon. Jednak sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Zawodnicy zamieniali się pozycjami i ostro walczyli. Na drugiej pozycji znalazł się Luthi, którego ciągłymi atakami nękali Elias i Gadea, a później również Simeone Corsi. Ten ostatni jechał rewelacyjnie, szczególnie że zmagania na Mugello rozpoczął z 26. miejsca.
Zacięta walka o lokaty trwała nadal. Na cztery okrążenia przed końcem do rywalizacji włączył się ponowne Elias. Zawodnik zdołał się przebić na drugą pozycję, jednak bardzo szybko stracił ją na rzecz Corsi.
Liczne zmiany lokat, wyprzedzania i ostra walka powodowały sporo niebezpiecznych sytuacji. Tamizowa prawie uderzył w Gadeę. Gwałtowne hamowanie jednak uratowało sytuację. Chwilę później niewiele brakowało, aby Gadea na własną prośbę pożegnał się z wyścigiem. Kierowca wyjechał na piach, jednak udało mu się wrócić szybko do rywalizacji.
Na okrążenie przed metą w stawce zrobiło się takie zamieszanie, że ciężko było zobaczyć kto znajduje się na jakiej pozycji , zwłaszcza że zmieniały się one w szybkim tempie. Ostatecznie jednak na mecie pierwszy był Iannone. Jako drugi linię przejechał Gadea. Trzeci był Corsi, który stracił do poprzedzającego go zawodnika zaledwie 0,035 s! Tuż za podium dojechał Luthi. On stracił do Corsi zaledwie 0,015 s.
MotoGP 125
Do zaciętej walki w tej klasie już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Kierowcy startujący na Mugello ponownie nie zawiedli kibiców, pokazując doskonałą jazdę. Na czele wyścigu jechali Terol i Pol Espargaro. Ten drugi, zamiast objąć prowadzenie w wyścigu, zwlekał z wyprzedzaniem aż do czternastego okrążenia przed metą. Kiedy w końcu zdecydował się na manewr, wyjechał w trawę. Na taką sytuację czekali, goniący prowadzącą dwójkę, Smith i Marquez. Na dwanaście okrążeń przed końcem wyścigu na czele powstała czteroosobowa czołówka.
Wraz ze zbliżaniem się do mety roszady na czele stawki były coraz częstsze. Na ostatnich okrążeniach wszyscy szukali miejsca, by skutecznie zaatakować i wyprzedzić rywali. Ostatecznie jednak jako pierwszy linię mety przeciął Marc Marquez. Drugi podczas Grand Prix na Mugello był Terol, a podium uzupełnił Espargaro.