OCEŃ ARTYKUŁ
Motocross Wschowakliknij i przesuń wskaźnik
Motocross Wschowa
Motocross Wschowa
Motocross Wschowa
Motocross Wschowa
Po przerwie na zebranie sił, wyrównaniu miejsca startu i polaniu trasy wodą przyszedł czas na bieg drugi. Tak jak za pierwszym razem, tak i drugim najpierw wystartowali najmłodsi, czyli klasa MX65. Tym razem najlepszy okazał się Szymon Staszkiewicz, który na metę dotarł przed Kamilem Osieleńcem i Gabrielem Chętnickim. Patryk Zdunek z trzeciej pozycji spadł na czwartą.
W klasie MX2 JUNIOR od początku prowadził Tomasz Wysocki. Zaraz za nim jechał Patryk Kwaśny, starający się za wszelką cenę dogonić Wysockiego. O trzecią pozycję toczyła się walka między innym niemieckim zawodnikiem, Jackem Krupke, a Jakubem Piątkiem. Po przejechaniu dwunastu okrążeń pierwszy bez cienia wątpliwości dojechał Tomasz Wysocki. Zaraz za nim linię mety przekroczył Patryk Kwaśny, a trzeci był Jack Krupke. Pechowcem tego wyścigu okazał się Bartosz Piątek, gdyż musiał zakończyć zmagania już po pierwszym okrążeniu.
Ostatni start, zamykający zawody we Wschowie, należał do klasy MX1. W tym wyścigu niepokonany okazał się Toni Volff, który prowadził od samego początku i nie odpuścił aż do końca. Nawet Łukasz Kurowski, mimo nacisku, nie dał rady wyprzedzić niemieckiego zawodnika. Łukasz Kędzierski po starcie był na szóstej pozycji, lecz po paru okrążeniach wyprzedził swojego brata Karola oraz Arkadiusza Mańka i przedostał się na trzecie miejsce. Sytuacja po około trzydziestu minutach jazdy wyglądała następująco: na pierwszym miejscu dojechał Toni Volff, drugi był Łukasz Kurowski, a trzeci Karol Kędzierski. W tym biegu nie wystartował Łukasz Lonka, gdyż po upadku w przejazdach treningowych odnowiła mu się kontuzja i nie został dopuszczony do startu z obawy o jego zdrowie.
Po wyścigu odbyło się rozdanie nagród i uroczyste zakończenie sezonu dla klasy MX1. Mistrzem Polski został Łukasz Kędzierski. Drugie miejsce, ze stratą czterech punktów, przypadło Łukaszowi Kurowskiemu, a trzecie wywalczył sobie brat Łukasza, Karol Kędzierski.
Podsumowując zawody motocrossowe we Wschowie, nie można powiedzieć o nich złego słowa. Odbyły się w atmosferze czysto sportowej i miasto z pewnością ma duże szanse na zostanie organizatorem jednej z rundy Mistrzostw Europy lub Świata w przyszłym sezonie.