OCEŃ ARTYKUŁ
Relacja Libora Podmola z IFMX/FIM World Campionships 2009kliknij i przesuń wskaźnik
Libor Podmol
Lamborghini Gallard Superleggera i helikopter
Libor Podmol
Pierwszy konkurs tego sezonu miał odbył się w Niemczech, w Berlinie. Cała impreza trwała 2 dni, z czego każdy liczył się jako oddzielna runda.
Dzień przed rozpoczęciem zawodów sponsorzy zabrali mnie i Remiego na przejażdżkę Lamborgini i przelot helikopterem nad miastem... Niesamowicie prowadziło się takie auta i leciało tym małym helikopterkiem... Dzieki chlopaki!
Podczas operacji którą przeeszedłem pod koniec lutego 2009, wyjęto mi metalowe płytki z kości udowej (kontuzja z roku 2003) i śruby z kostki (kontuzja z roku 2008). Miałem 6 tygodni, żeby znów wsiąść na motocykl. Wraz z Martinem Schenkiem, Bustym, Fabem i Lukim spedziłem tydzien we włoskim Carlos Caresanas Park. Świetnie mi się tam jeździło, miałem także okazję przez dwa dni poskakać do basenu z gąbką. Pomogło mi to w wyczuciu motocykla.
Zawody w Berlinie były świetne. Znaleźli się tam niesamowici zawodnicy, wyprzedano wszystkie bilety, a tłum był wspaniały i głośny! Po pierwszym dniu wyniki wyglądały nastepująco: 1. Remi Bizouard, 2. Jose Miralles, 3. Libor Podmol... Udało mi się! Drugiego dnia zaliczyłem wywrotkę podczas kwalifikacji, co wykluczyło mnie z finału (wykonałem tylko sześć skoków, a zazwyczaj robi się siedem). Skończyłem na siódmej pozycji. Remiemu również się nie powiodło i skończył jako dziewiąty. Kraksa Massimo wyglądała dość poważnie, jednak okazało się, że nic mu nie jest.
W sumie konkurs okazał się naprawdę świetną imprezą. Po obu rundach klasyfikacja ogólna wygląda następująco:
W niedzielę wirtuozi lotów na motocyklach zmierzyli się podczas drugiej polskiej rundy Mistrzostw Świata we freestyle motocrossie – Night of the Jumps. W tym doborowym towarzystwie zobaczyliśmy także dwóch reprezentantów Polski. Podobnie jak w sobotę walka na tricki była zacięta i drugi dzień z rzędu najwyższy stopień podium zajął Remi Bizouard. Drugie miejsce wywalczył lider generalki Javier Villegas, a trzecie Petr Pilat.