W świecie motocykli niektóre modele przechodzą do legendy ze swoimi niepowtarzalnymi przydomkami.
Jak chociażby Suzuki GSX 600F, nazwane „jajkiem” bądź „czajnikiem”. Szkoda, że te dwa żartobliwe określenia są zajęte. Miłośnicy
Ideo będą zmuszeni pogłówkować i wymyślić inne zdrobnienie.
Generic wygląda na tle rynkowej konkurencji niezwykle świeżo. Projektanci po obejrzeniu kilkakrotnie całej serii „Teletubisiów”, połączyli użytkowość z namiastką cech dzieła sztuki. Na widok tego pojazdu wśród przechodniów pojawia się uśmiech. Nie złośliwy, czy ironiczny, a przyjazny. To ważne, że są jednoślady wywołujące taką reakcję w społeczeństwie wrogo nastawionym do motocyklistów. Ponieważ,
Ideo jest nowym
skuterem w rynkowej ofercie, niewiele możemy powiedzieć na temat jego awaryjności. Słaby silnik, z mocą zupełnie jednak wystarczającą (przecież
Ideo nie aspiruje o miano sportowca), jest bardzo ekonomiczny i chłodzony powietrzem. Z przodu znajdziemy hamulec tarczowy, z tyłu bębnowy. Mamy nadzieje, że tym razem niska cena będzie połączona z niezawodnością.