OCENA REDAKCJI
5.7
Na pewno nie polecam go...
Na pewno nie polecam go osobom traktującym swój motocykl jako pojazd podnoszący prestiż. Innova ANF 125i jest przeznaczona dla osób potrzebujących pojazdu taniego w codziennej eksploatacji...
Honda Innova 125, następczyni kultowej Hondy Cub, nie wygląda na herosa dróg, a raczej na prosty, lekki motorowerek. To jednak tylko pozory.
Najbardziej popularny na świecie model Hondy znajdziemy również w ofercie polskiego importera. Wersja motocyklowa, bo mająca silnik o pojemności skokowej 125 ccm, wygląda tak samo jak motorowerowa. Pojazd ma obecnie rzadko stosowane wąskie opony, zbiornik paliwa ukryty pod kanapą, a między kierownicą i siedzeniem wysoko przebiegający przekrok, zupełnie jak w niektórych skuterach. Przez to właśnie niektórzy zaliczają go do skuterów, chociaż ani Cub, ani Innova, ani ich pochodne skuterem nigdy nie były i nie są. Tajemnicą pozostanie jakim cudem taki niepozorny jednoślad zdobył sobie wielką popularność na całym świecie i jest produkowany jedynie z drobnymi modyfikacjami od ponad pięćdziesięciu lat. Pięknem, co prawda, nie urzeka, a mimo to zawojował serca miłośników jednośladów na wszystkich kontynentach, nie tylko tych bogatszych, ale również mniej zamożnych, potrzebujących taniego środka transportu. Wystarczy obejrzeć zdjęcia azjatyckich miast, gdzie na ulicach przeważają podobne jednoślady. Opinia jest niezmienna. Podobno jest to pojazd niezwykle trwały, idiotoodporny i bardzo ekonomiczny. Wersje o mniejszym litrażu, czyli 50, 70 i 90 ccm, w normalnej eksploatacji palą poniżej 2 l na setkę (najmniejsza Honda w normalnej eksploatacji średnio spalała 1,5 do 1,8 l/100 km). Nasza ma większy silnik i sporo w niej zmieniono, więc jeszcze ciekawiej będzie ją objeździć. Najpierw jednak należy dokładnie obejrzeć obiekt naszego testu.
Oględziny motocykla, co to wygląda jak tani motorower
Z zewnątrz widzimy prostą konstrukcję o bardzo wąskiej, proporcjonalnej sylwetce. Motocykl sprawia wrażenie lekkiego, wręcz delikatnego. Patrząc w jego dane techniczne, ewidentnie widać, że aż taki delikatny nie jest. Ładowność pozwala podróżować dwóm dorosłym osobom. Moc silnika, wynosząca prawie 10 KM, wymusza, aby konstrukcja podwozia była dostatecznie sztywna i odporna na wszelkiego rodzaju przeciążenia. Mimo to motocykl jest bardzo lekki. W ponad 50-letniej historii jest to pojazd ciągle modernizowany. Honda Innova 125 ma przednie koło osadzone w widelcu teleskopowym, natomiast protoplasta Cub miał krótki wahacz pchany podobny do stosowanego w rodzimym Komarze. W układzie hamowania przy przednim kole znajduje się obecnie hydrauliczny hamulec tarczowy. To nie koniec zmian oraz udogodnień w konstrukcji kultowej Hondy. Przez lata pojemność skokowa tych charakterystycznych silników z poziomo ustawionym cylindrem rosła i obecnie wynosi 125 ccm. Nadal w głowicy pracuje jeden wałek rozrządu obsługujący dwa zawory. Za zasilanie w paliwo, w miejsce do tej pory stosowanego prostego gaźnika, odpowiedzialny jest obecnie elektronicznie sterowany wtrysk. Dało to rewelacyjnie niskie spalanie, niższe niż u niejednej pięćdziesiątki. W układzie przeniesienia napędu zmieniono konstrukcję sprzęgła odśrodkowego oraz automatu wyłączania sprzęgła podczas zmiany biegów. Łańcuch napędowy posiada pełną osłonę.
Przechodząc do mniej technicznej strony opisu motocykla, a bardziej użytkowej. Na początku zwróciłem uwagę na lekko wyglądające koła o średnicy 17’, obute w bardzo wąskie oponki. Koła takie, w przeciwieństwie do typowych małych i grubych skuterowych rolek, nie wpadają w każdą napotkaną dziurę i są bardzo odporne na wszelkiego rodzaju wzdłużne koleiny. Jak widać, również wąskie opony potrafią mieć swoje zalety. Początkującym motocyklistom ten jednoślad bardziej kojarzy się z motorowerem lub rowerem, więc wsiadają na niego z mniejszą obawą. Hondą Innova, właśnie dzięki prostocie obsługi, doskonale nadaje się również dla mniej doświadczonych kierowców.