Nie króluje pod względem wielkości sprzedaży jednośladów w Polsce. Nie jest to również najwyższe podium, jeśli chodzi o wielkość silnika. Jednak Kymco ma teraz najmocniejszą seryjną 300-tkę wśród skuterów.
Silnikowe dywagacje
Producenci dużych skuterów przyzwyczaili nas że dane grupy pojemnościowe silników skuterowych mają zbliżone moce, np. 400 ccm to około 32–34 KM, zaś 125 ccm to 11–15 KM. W przypadku prezentowanego Kymco Downtowna 300i mamy do dyspozycji 32,78 KM, czyli tyle, ile przeważnie mają 400-tki. Natomiast silnik Downtowna ma pojemność skokową tylko 298,9 ccm. Oczywiście, w motocyklu taka moc nie byłaby niczym dziwnym. Jednak w skuterze potrzebna jest duża elastyczność jednostki napędowej. Duża moc i duża elastyczność silnika w parze jednak zazwyczaj nie chodzą. Osiągnięta wydajność koni z jednego litra pojemności skokowej wynosi 109,7 KM/1l, czyli jest bardziej typowa dla usportowionych singli motocyklowych niż dla kanapowatych dużych skuterów. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że od lat na rynkach europejskich jednoślady koncernu Kymco są uznawane jako pojazdy na wskroś markowe, to należy podejrzewać, że i w tym przypadku wszystko musi być w jak najlepszym porządku.
Usportowiona kanapa
Muszę stwierdzić, że Downtown 300i wygląda na żywo jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Połączono tu dwie pozornie wykluczające się tendencje stylistyczne, czyli elegancję ze sportowym charakterem. Jego smukła sylwetka sprawia wrażenie lekkości pojazdu. Nie jest to jednak tylko wrażenie, bowiem Downtown 300i jest, jak na maksiskuter, pojazdem nie cierpiącym na nadwagę – waży raptem 166 kg. Powracając do desingu, nadwozie jest utrzymane w modnej obecnie konwencji linii zbiegających się na końcu czaszy, tworzących geometryczne figury. Z przodu zmontowano podwójny reflektor, w skład którego wchodzą dwa reflektory soczewkowe, pełniące funkcję świateł mijania, i dwa reflektory halogenowe, będące światłami drogowymi. Bardzo przemyślanym zabiegiem, ułatwiającym życie kierowcy skutera, było zamontowanie szyby ochronnej w odległości około 10 mm od czaszy. Dzięki temu podczas jazdy nie występuje zjawisko turbulencji i podciśnienia za szybą.
Instrumentologia i bagażnik
Po drugiej stronie szyby znajdziemy zestaw wskaźników i kontrolek. Na szczęście, styliści nie zaszaleli tu w projektowaniu, dzięki czemu mamy tradycyjne, czytelne wskaźniki, umieszczone w miejscach, do których każdy kierowca jest przyzwyczajony i nie musi niczego szukać wzrokiem. Są tu dwa zegary – po lewej prędkościomierz, po prawej zaś obrotomierz. Na środku znajduje się wyświetlacz, podający niezbędne informacje. Podstawowymi są: temperatura silnika i ilość paliwa w zbiorniku (te wartości podawane są w formie kilku trapezów, rozchodzących się promieniście ku górze), poniżej odczytamy przebieg dzienny, całkowity, a pod nimi aktualny czas. Kontrolki znajdują się na tarczy obrotomierza. W Downtownie kierowca otrzyma również informację o za niskim ciśnieniu w ogumieniu. Poniżej zestawu zegarów zazwyczaj można znaleźć schowki na drobiazgi. W prezentowanym pojeździe jest tylko jeden, po lewej stronie. Bez większego problemu można tam zmieścić butelkę wody mineralnej o pojemności 0,5 l oraz dokumenty. Znajdziemy tam również gniazdko do ładowarki telefonu. Po przeciwległej stronie znajduje się stacyjka, wyposażona w zabezpieczającą zapadkę przed niepowołanymi osobnikami.
W Polsce nie będzie wersji z ABS.
http://www.motogen.pl/galeria/skutery/go:view:8/kymco-downtown-300i,art31.html
a jeśli stwierdziliście ze ma ABS bo byla naklejka na ladze...to test jest do bani !!!