OCENA UŻYTKOWNIKÓW
Yamaha Majesty 400kliknij i przesuń wskaźnik
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Yamaha Majesty 400
Muszę dodać coś jeszcze odnośnie kanapy. Jest ona regulowana w poziomie za pomocą czterech śrub, przesuwne jest siedzisko kierowcy i jego oparcie. Sama kanapa jest miękka, lecz nie do przesady, siedzi się na niej bardzo wygodnie. Niestety pozycja nie każdemu odpowiada. Przy moim wzroście (185 cm bez kasku :-)) długa trasa na Majesty męczyła mój kręgosłup, pozycja była delikatnie zgarbiona co średnio mi pasowało. To jeden z elementów zaprojektowanych pod kątem wzrostu japońskich inżynierów.
Kierowca ma przed sobą świetny i ergonomiczny pulpit. Wskaźniki są stylowe i elegancko podświetlone, proste i niesamowicie czytelne. Nie zabrakło fajnego gadżetu – ceremonii otwarcia. To naprawdę fajny drobiazg. Mógłbym przekręcać kluczyk setki razy i za każdym razem delektować się opening ceremony w wydaniu Majesty. Same zegary składają się z analogowego prędkościomierza oraz obrotomierza, po środku zaś mamy wyświetlacz informujący nas o poziomie paliwa (im dalej w las, tym nagle mamy mniej pod korkiem), wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej, licznik przebiegu całkowitego, dwa trip'y (liczniki przebiegu dziennego), a także termometr mówiący o zewnętrznej temperaturze oraz zegar. Niestety obsługa wyświetlacza podczas jazdy nie należy do najwygodniejszych. Wszystkie przełączniki są świetnie rozmieszczone. Na pochwałę zasługuje dźwignia hamulca postojowego, której zwolnienie jest bajecznie proste i wygodne. U konkurencji musimy oderwać rękę od kierownicy i sięgnąć dużo niżej.
Szyba. Przyznam, że to jeden z nieudanych elementów tego maxiskutera. Rozumiem, że japończycy są niżsi od europejczyków, ale takie chwyty zakrawają już o ksenofobię. Jaki to problem przedłużyć szybę o tych kilka centymetrów, by powietrze idealnie owiewało jeźdźca? Chyba żaden. Szyba ma taką długość i profil, że strumień powietrza uderza centralnie w wizjer kasku, co powoduje wzrost hałasu. Wystarczyło, że odrobinę pochyliłem głowę i zapadała ciiisza... Owszem, może nie każdy lubi patrzeć przez skuterową szybę, ale jeśli myślicie o turystyce na Majesty, zaczyna to robić różnicę.
Kolejnym irytującym drobiazgiem jest stopka boczna, której nie sposób ot tak sobie, bez kombinowania otworzyć. Jej ramię jest zbyt blisko skutera, przez co trzeba wyrobić w sobie odruch lawirowania butem. Tradycyjnie do dyspozycji mamy też podnóżek centralny.
Większa część naszych nóg oraz cały korpus nie odczuje nieprzyjemnego wiatru podczas jazdy w trasie. Kierowca jest również dobrze chroniony przed deszczem. Inaczej natomiast sprawa wygląda jeśli chodzi o boczne części naszych ud i łydek, które są radośnie owiewane przez strumienie powietrza po bokach skutera. Dlaczego? A to dlatego, że dolna część przedniej owiewki jest zbyt wąska, brak tam jakiegokolwiek deflektora chroniącego przed wiatrem. A co za tym idzie, same podnóżki są zdecydowanie zbyt wąskie i buty wystają poza obrys skutera. Trochę nie wypada, proszę pani... Mam też wrażenie, że zastosowano w niej pewien element odrobinę na złość, by niżsi kierowcy nie mieli “za dobrze” z odpowiednią dla nich szybą. A mianowicie nie znajdziemy tu zwężenia (i tak wąskich) podestów, co skutkuje koniecznością szerokiego rozstawiania nóg podczas zatrzymania.
Jestem szybka
Udało nam się dobrnąć do bardzo ważnej części testu, a mianowicie sprawy silnika, napędu i prowadzenia tej królewskiej 400. Jednostka napędowa to czterosuwowy jednocylindrowiec zasilany wtryskiem paliwa i chłodzony cieczą. Legitymuje się on mocą 34KM przy 7250 obr/min i momentem obrotowym sięgającym 37Nm przy obrotach rzędu 6000/min. Odpala płynnie i cichutko, bez żadnych problemów. Z jednostki napędowej nie dobiegają nas żadne niemiłe odgłosy, dźwięk emitowany przez testowaną Yamahę jest spokojny i bardzo miły dla ucha. Całość jest dobrze wytłumiona i nie drży.
Jeśli chodzi o spalanie, to chyba trzeba go mocno piłować, żeby spalił 4,5 litra. Ja mam wario malossi + rolki 25x14.9 x 12 gr. nic więcej nie kombinowane. Z pasażerem i pełnym kufrem na długiej trasie palił mi 4 litry (prędkości 100 - 120 km/h). Jadąc 80 km/h z pasażerem spalał 3,7 l. Po założeniu cięższych rolek (oryginalnie 15 gr) obroty silnika spadają o ok. 10 % w porównaniu z 12 gr. więc może się to przełożyć na jeszcze niższe spalanie. Nie miałem możliwości sprawdzić spalania po zmianie.
09-06-2011 00:02
iqua18
śliczna < 3
04-06-2009 00:08
~dominik
Jeżdżę YP400 od 3 lat, zrobiłem 35tys. km. Dziwię się opinii o niepewności prowadzenia, bo nic takiego nie czuję. Ba, jeżdżę nią nawet całą zimę (do-17) i też daje radę. Ale spalania poniżej 4,5l nie udało mi się nigdy osiągnąć, tak jak 170km/h na liczniku - idzie do 160 i dalej nie chce. Nie wiem co zmienili w zawieszeniu w porównaniu z modelem z 2005 roku, ale u mnie jest zdecydowanie za twarde - szczególnie w odczuciu pasażera...
Ale ogólnie skuter jest super i mogę go wszystkim polecić!
07-08-2008 07:31
jankes30
sądzę że majesty jaka by nie była jest najlepszym maxi skuterem świata
17-01-2008 13:05
Coyo
Jak by nie było fura dobra w miasto,w trase a także i dla pasażera:)
Z pozoru prosty pojazd z rurek, skręcony śrubami, nic fajnego pomyślicie... Jednym się spodoba, drudzy powiedzą, że to dziwoląg. Ale ten "Hummer na dwóch kołach" ma coś jeszcze,...
Ale ogólnie skuter jest super i mogę go wszystkim polecić!