Hamulce
Jeśli chodzi o hamulce w tym modelu Motowella, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony doświadczyłem niebywałej euforii z powodu braku chińskiego pseudo-ABS-u oraz z faktu, że skuter posiada dwa hamulce tarczowe. Z drugiej strony, hamulce nie zatrzymują pojazdu w spektakularny sposób. Są skuteczne i wystarczające na potrzeby tego pojazdu, jednak nie podoba mi się sposób ich dozowania – bywają gumowe. Mimo to, ogólnie rzecz biorąc, można je zaliczyć do niezłych. Obie tarcze są średnicy 190 mm i mają sportowy wygląd; tylną zamontowano między kołem, a przekładnią.
Zawieszenie
Motowell Magnet Sport posiada klasyczne, proste zawieszenie. Z przodu mamy do czynienia z widelcem teleskopowym, zaś z tyłu znajduje się pojedynczy amortyzator na wahaczu. Całość jest zestrojona sztywno, jednak ciężko precyzyjnie określić, jakie jest zawieszenie tego skutera. Z jednej strony na gładkich nawierzchniach zawieszenie pokazuje sportowe zacięcie – jest twarde i sprawia, że pojazd prowadzi się bardzo dobrze. Z drugiej zaś strony na wybojach można odnieść wrażenie, że zawieszenia nie ma – na większych garbach, dziurach itp. przy szybszej jeździe bywa naprawdę fatalnie. Kilka razy miałem okazję doświadczyć niesamowitego łupnięcia czy dobijania przedniego widelca lub tylnego zawieszenia. Takie zachowanie tych elementów przenosi się bezpośrednio na nasze ciało. Zdarzyło mi się, że po wjechaniu w dziurę moje organy wewnętrzne nagle boleśnie się ze sobą spotkały. Rada jest prosta – omijać nieprzyjemności polskich dróg, a delektować się jazdą po gładkiej nawierzchni. Tam Magnet Sport naprawdę daje sobie radę i sprawia, że aż chce się pokonywać kolejne zakręty. Nie usprawiedliwia to jednak faktu, że tłumienie jest po prostu marne. Gdyby nie słabe opony, pojazd pokazałby pazur na szybkich winklach.
Silnik
Motor, napędzający skuter Motowell Magnet Sport, to jednocylindrowy, chłodzony powietrzem dwusuw, spełniający normę emisji spalin Euro II. Silnik generuje 5,71 KM przy 7500 obr./min, co jest bardzo dobrym wynikiem. Oczywiście, w skuterze mamy do dyspozycji starter elektroniczny oraz nożny. Do naszego testu otrzymaliśmy, na całe szczęście, odblokowany skuter :-). Ważną kwestią jest właśnie blokada – Motowell oferuje gotowy, odblokowujący pojazd moduł CDI. Wystarczy dokonać transplantacji tego układu i możemy cieszyć się odblokowanym sprzętem.
Muszę przyznać, że silnik to chyba mój ulubiony element tego skutera. Jest naprawdę mocny, daje duży zapas mocy (jak na 50-tkę) i świetnie radzi sobie z rozpędzaniem Magnet Sporta. Dzięki niemu skuter nabiera prędkości szybko i sprawnie, a nawet, jadąc na pełnym gazie, blisko maksymalnej prędkości, napęd nie traci wigoru, gdy wjeżdżamy pod wzniesienie. Spadek prędkości jest niewielki, skuter po prostu się nie męczy – widać, że ma w sobie potencjał. Mimo że kultura pracy silnika i napędu pozostawia trochę do życzenia, to myślę, że przy odpowiednim serwisowaniu będzie to bardzo dobry i trwały element.
Skuter, niestety, nie jest zbyt ekonomiczny – w naszym teście ta 50-tka lubiła wessać 4 litry bezołowiówki na setkę. W połączeniu z bardzo małym, 5,5-litrowym zbiornikiem paliwa, owocuje to dość sporym dyskomfortem.
spalanie MAX 3l/100 + Vmax 75 km/h + reszta praktycznie to samo. no i przebieg 32000 km i pali z rozrusznika przy króciutkim przyciśnięciu.
a dałem 300 euro + koszta rejestracji i pierwszego ubezpieczenia + nowa tylna opona, razem jakieś 1050 + 250 + 100 = 1400zł
i za taką cenę mam sprawdzony skuterek z '97 roku za przyzwoitą cenę i w przyzwoitym stanie.
więc powiedzcie mi: po co kupować nowy skuter? dla gwaranci? za tą kasę co zaoszczędzę kupując kilkulatka będzie kasa na serwisowanie i nowe części eksploatacyjne a nawet na mały remont.