OCENA UŻYTKOWNIKÓW
Suzuki Burgman 200kliknij i przesuń wskaźnik
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Skuter Suzuki Burgman UH200
Pozycja za kierownicą nie jest rewelacyjna dla kierowców mierzących ponad 180cm wzrostu, jednak można ją sobie w miarę swobodnie wybrać, zależnie od aktualnego upodobania możemy usiąść bardziej wyprostowani, lub bardziej wyluzowani. Na całe szczęście mimo delikatnej ciasnoty za sterami nie spotykamy się z uderzaniem kierownicą o kolana, czy opieraniem ich o plastiki. Nie zapominajmy, że to „mini-maxiskuter” i nie można od niego oczekiwać ogromu miejsca. Summa summarum, mimo średnio wygodnej pozycji i wrażenia małej ilości miejsca, wyższy kierowca Burgmana 200 nie powinien zbytnio narzekać, jeździ się po prostu… dobrze! Niżsi skuterzyści będą usatysfakcjonowani, choć nie dane mi było skurczyć się na czas testów :-).
Kokpit mimo swej funkcjonalności nie zachwyca wyglądem. Zegary są czytelne, jednak wyglądają dość „tanio” – cyferblaty przypominały mi te z chińskich konstrukcji. Przed sobą widzimy prędkościomierz wyskalowany na wyrost do 160km/h, miernik poziomu paliwa, wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej, licznik przebiegu całkowitego (niestety analogowy) a także niezbędne kontrolki: kierunkowskazów, świateł drogowych, wtrysku paliwa oraz diodę informującą o konieczności wymiany oleju. Nie zabrakło wyświetlacza wyposażonego w zegarek, czy funkcję TRIP. Niestety dostęp do przełącznika funkcji wyświetlacza jest utrudniony podczas jazdy. Zegary posiadają ładne, bursztynowe podświetlenie. To, co bardzo mnie zdziwiło w nowym Burgmanie 200 to brak hamulca postojowego. Dziwne posunięcie ze strony producenta, poprzednia edycja małego Burga posiadała ten, bądź co bądź, przydatny gadżet. Shame on you, Suzuki. Lusterka skutera zapewniają bardzo dobrą widoczność, a przy tym są dosyć zgrabne i nie zaburzają wyglądu pojazdu.
Mały Burger posiada dwie stopki – boczną oraz centralną, przy czym ta druga lubi niemiło przytrzeć o asfalt podczas pokonywania ciasnych i krótkich zakrętów (np. na rondzie).
Obiecałem wspomnieć jeszcze o szybie w którą wyposażone są te skutery. Nie wiem dlaczego niemal każdy maxiskuter posiada zbyt niską szybę. Czy to jakiś trend? Podczas pierwszego kontaktu z B200 wysokość tego elementu mnie przeraziła, szyba wydawała się śmiesznie niska. Mimo to podczas jazdy miejskiej jest zupełnie OK gdyż nie osiągamy wtedy wysokich prędkości, więc pęd powietrza nie urywa głowy. W trasie, przy większych szybkościach jest już gorzej. Powietrze uderza wtedy centralnie na wysokości szyi oraz prosto w twarz. Szkoda. Owiewki zaś dobrze chronią nas przed wiatrem.
Skuter posiada immobiliser SAIS, którego obecność zasługuje na pochwałę, oraz przydatną „zasłonę” stacyjki.
Technikalia
Silnik UH200 to nowoczesna, czterosuwowa jednostka zasilana wtryskiem paliwa, o pojemności – jak nie trudno się domyślić – 200cm³. Motor Burgmana pracuje gładko, cicho i nie wibruje nadmiernie, a przy tym wydaje z siebie miły dźwięk. Kultura pracy stoi na najwyższym poziomie. 18,4KM oraz 17Nm zapewniają świetną elastyczność, wręcz zaskakującą – ale o tym później. Apetyt na paliwo jest umiarkowany. Z powodzeniem można postarać się zejść poniżej 4 litrów na „setkę”, tylko po co? Ten skuter zbyt fajnie jeździ i przyspiesza, by sobie żałować. Oczywiście Burgmanek potrafi wypić więcej, przy normalnej jeździe spala około 4,5 litra. Zbiornik paliwa pomieści 11 litrów bezołowiowej, co wystarcza nawet na trzysta przejechanych kilometrów.
Hamulce tego „małego” Suzuki są naprawdę bardzo dobre, wyposażono je w system dzielenia siły hamowania. Z przodu znajdziemy jedną tarczę hamulcową z trzytłoczkowym zaciskiem, z tyłu zaś z jednotłoczkowym. Hamulce są wydajne i dosyć neutralne – nie są one ani za słabe, ani zbyt mocne. Po prostu w sam raz! Zarówno hamowanie z większych prędkości jak i z tych mniejszych nie sprawia problemów. Nie każdemu przypaść do gustu może kombinowany system hamowania, ale na dłuższą metę system się sprawdza i zapewnia nam większy komfort używania hebli.
Moja 150 w mieście i po za miastem sprawia sie rewalacyjnie i na nic innego bym go nie wymienił :) A, dodam że kilka marek skuterów w tej klasie przetestowałem i mam porównanie.
Pozdrawiam.
25-03-2008 10:45
pszym
Fajny, tylko niestety ta klasa skuterów nie jest popularna w Polsce. U nas to tylko 50 ccm ( ewentualnie 125ccm rejestrowane na 50ccm ) i od razu 400ccm i więcej. Liczy się duże i szybkie, a nie praktyczne i dopasowane do warunków... Super wspominam swojego Burgmana 125 - do miasta nic większego nie było potrzebne.
22-03-2008 10:28
Wookash
Izzy bo nie widziałeś mojej Scarabeo :P
22-03-2008 01:09
Izzy
Scarabeo to już typowo miejski sprzęt, a Burgman 200 to taki mini-maxi skuter. Według mnie nieco inna koncepcja i nie ma szczególnie co porównywać.
21-03-2008 19:27
Wookash
Po co mi większy jak moja to 200tka :P Z tego co widzę po danych technicznych to max moment obrotowy mam sporo wyżej, ale też 17 Nm, moc wyższa, bo 19 KM ale przy 9000obr/min przy czym jest trochę lżejsza od Su(zu)ki (20kg?)
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
Z pozoru prosty pojazd z rurek, skręcony śrubami, nic fajnego pomyślicie... Jednym się spodoba, drudzy powiedzą, że to dziwoląg. Ale ten "Hummer na dwóch kołach" ma coś jeszcze,...
Pozdrawiam.