W ofercie Benzera, polskiego importera chińskich skuterów, znajduje się ładny skuter o sportowych inklinacjach i nazwie handlowej Ohio.
Ten typ rollerów jest najbardziej popularny wśród młodzieży. Wyglądają dynamicznie, a ich stylistyka i kolorystyka zazwyczaj zwracają uwagę młodych osób. Ponieważ sportowe skutery marek europejskich lub japońskich są dosyć drogie, co często potrafi być znaczącą przeszkodą w staniu się ich posiadaczem, można pokusić się o zakup tańszego produktu. Właśnie takimi są jednoślady produkcji chińskiej, wszechobecne nawet w sklepach z pieczywem. Obecnie daje się zauważyć rosnącą ich jakość, oczywiście, skuterów, a nie pieczywa, oraz dużą dbałość importerów o dobór rzetelnych producentów. Czytając na forach opinie młodzieży o chińskich skuterach, młode pokolenie coraz częściej wymienia markę Benzer, jako tą produkującą dobre skutery. Jak ta opinia ma się do rzeczywistości? Postaram się to zweryfikować w naszym krótkim teście redakcyjnym.
Na początku wypada obejrzeć to cudo. Linia nadwozia jest wyrazista; można ją określić jako agresywną, co podkreśla mała ilość krągłych kształtów. Przednia czasza wyposażona jest w dwa reflektory i dwa światła pozycyjne. Powyżej, pod kierownicą znajdziemy podwieszone kierunkowskazy. Widoczne lusterka dziwnie przypominają te, który możemy spotkać w skuterach Aprilii. Cóż, dobre wzorce podobno należy powielać. Muszę bezstronnie przyznać, że są bardzo ładne i, jak się okazało w późniejszej eksploatacji, również funkcjonalne. Na kierownicy mamy centrum dowodzenia skuterzysty, czyli zestaw zegarów. Znajdziemy tu szybkościomierz, obrotomierz, wskaźnik paliwa oraz niezbędne kontrolki. Czytelność prędkościomierza jest problematyczna, gdyż stylista wstawił zbyt wiele wartości liczbowych określających prędkość, rozmieszczając je co 5 km/h. Powoduje to lekki bałagan wizualny oraz utrudnia odczyt podczas jazdy. Poniżej, na konsoli przed nogami kierowcy znajduje się schowek na drobiazgi. Co prawda, wielkość pokrywy sugeruje, że jego pojemność jest dużo większa, ale nie należy narzekać, bowiem potrzebne drobiazgi się zmieszczą. W końcu w sportowych skuterach takie schowki rzadko występują. Przejdźmy zatem do siedziska i tego co pod nim.
Siedzenie jest w pełni dwuosobowe, wygodne i ładnie komponuje się ze stylistyką pojazdu. Gorzej jest, gdy je otworzymy. Otóż zazwyczaj w skuterach jest tu miejsce na kask. W tym przypadku kasku nie zmieścimy. Nie dość, że schowek jest mały, na miarę orzeszkowego kasku, to jeszcze ostatnio u producentów chińskich skuterów zapanowała moda, aby zbiorniczek na olej do dozownika był wewnątrz wspomnianego schowka. Oczywiście, Ohio nie oparł się tej modzie i możemy co najwyżej schować rękawiczki lub kombinezon przeciwdeszczowy, ale jeden z tych cieńszych. Za kanapą znajduje się solidny bagażnik, spełniający również rolę uchwytów dla pasażera. Pod nim znajdziemy ładnie zaprojektowaną tylną lampę z kierunkowskazami.
Czas na parterowe oględziny, czyli na czym toczy się skuter. Otóż są to koła o średnicy dwunastu cali. Przy każdym jest hydrauliczny hamulec tarczowy. Przy przednim zacisku widać chiński ABS, czyli zaworek upuszczający nieco ciśnienia w układzie hamulcowym, gdy się zbyt gwałtownie i mocno naciśnie na dźwignię hamulca. Oczywiście, z prawdziwym ABS-em nie ma to nic wspólnego. Do napędu zatrudniony został dwusuwowy silniczek spalinowy chłodzony powietrzem. Jednostka znana, sprawdzona i podobno mało awaryjna. Po jej prawej stronie znajduje się ciekawego kształtu tłumik.
Ogólne wrażenie estetyczne pozytywne. Oczywiście, w tanim skuterze mogą wystąpić pewne niedoskonałości. W pasowaniach elementów nadwozia drastycznych błędów nie zauważyłem, a te drobne są dopuszczalne. Użyte materiały to typowe chińskie plastiki. Są twarde i mało elastyczne, co może spowodować pęknięcie podczas demontażu. Powierzchnie lakiernicze zostały wykonane starannie.
Nastał czas na praktyczne sprawdzenie, co to cacko potrafi. Zasiadłem więc za kierownicą. Miejsca na kanapie jest wystarczająco dla dwóch osób, w tym przynajmniej jednej drobnej, lecz dwóm obszernym skuterzystom może być już trochę ciasno i ci będą raczej podróżowali solo. Pozycja kierowcy jest typowa dla tego typu skuterów, czyli krzesełkowa. Wszystkie elementy sterowania rozmieszczono standardowo, nie ma żadnych niespodzianek. Pozostaje więc uruchomić silnik i jazda.