załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

YAMAHA XT660Z, SUZUKI V-STROM, BMW F800GS, TRIUMPH TIGER 800 - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Yamaha XT660Z, Suzuki V-Strom, BMW F800GS, Triumph Tiger 800

Jakub Olkowski, Mateusz Miziołek
Ekipa nadciąga, od lewej: Triumph, BMW, Suzuki, Yamaha.
Ekipa nadciąga, od lewej: Triumph, BMW, Suzuki, Yamaha.
Naszą bazą wypadową w Świeradowie był fantastyczny, malowniczo położony hotel Biały Kamień.
Naszą bazą wypadową w Świeradowie był fantastyczny, malowniczo położony hotel Biały Kamień.
Tabela w którą wpisywaliśmy punkty po każdej jeździe.
Tabela w którą wpisywaliśmy punkty po każdej jeździe.
Dwaj najwięksi konkurenci: BMW F800 GS i Triumph Tiger 800.
Dwaj najwięksi konkurenci: BMW F800 GS i Triumph Tiger 800.
Yamaha wśród testowanych motocykli jest największym twardzielem i nie przeszkadza jej trudny teren.
Yamaha wśród testowanych motocykli jest największym twardzielem i nie przeszkadza jej trudny teren.
Tiger jako jedyny ma parametry pozwalające na taką jazdę.
Tiger jako jedyny ma parametry pozwalające na taką jazdę.
Suzuki jest najbardziej spokojne i wygodne, ale subiektywne uczucie lenistwa wcale nie przekłada się na brak skuteczności w zakrętach.
Suzuki jest najbardziej spokojne i wygodne, ale subiektywne uczucie lenistwa wcale nie przekłada się na brak skuteczności w zakrętach.
Tiger zamiast krętych odcinków woli szybkie autostradowe przeloty.
Tiger zamiast krętych odcinków woli szybkie autostradowe przeloty.
BMW to najlepiej wyposażony motocykl w naszym porównaniu.
BMW to najlepiej wyposażony motocykl w naszym porównaniu.
Również hamulce w Beemce to najlepszy układ ze wszystkich testowanych.
Również hamulce w Beemce to najlepszy układ ze wszystkich testowanych.
Wąska owiewka małej Tenery sprawdza się co prawda najgorzej, ale nadal jest w zupełności wystarczająca nawet do długich podróży.
Wąska owiewka małej Tenery sprawdza się co prawda najgorzej, ale nadal jest w zupełności wystarczająca nawet do długich podróży.
Silnik V-Stroma to oaza spokoju. Całkiem niezłe parametry w dolnym i średnim zakresie obrotów, przy czerwonym polu V-ka zdecyodwanie puchnie.
Silnik V-Stroma to oaza spokoju. Całkiem niezłe parametry w dolnym i średnim zakresie obrotów, przy czerwonym polu V-ka zdecyodwanie puchnie.
Na kanapie XT660Z zaczniemy się już wiercić po 150 km. Wibracje nie poprawiają sprawy.
Na kanapie XT660Z zaczniemy się już wiercić po 150 km. Wibracje nie poprawiają sprawy.
Na kanapie V-Stroma można siedzieć latami.
Na kanapie V-Stroma można siedzieć latami.
Suzuki pod względem punktacji wyprzedziło konkurencję o włos.
Suzuki pod względem punktacji wyprzedziło konkurencję o włos.
Za dwieście metrów słynny Zakręt śmierci, kto jedzie pierwszy?
Za dwieście metrów słynny Zakręt śmierci, kto jedzie pierwszy?
Pod względem możliwości terenowych kolejność zgodnie z tym co na zdjęciu.
Pod względem możliwości terenowych kolejność zgodnie z tym co na zdjęciu.
Który motocykl wybrać? Wszystko zależy od preferencji kierowcy.
Który motocykl wybrać? Wszystko zależy od preferencji kierowcy.
Po całym dniu jazdy jacuzzi to dobry pomysł.
Po całym dniu jazdy jacuzzi to dobry pomysł.

Polscy motocykliści dojrzeli – to fakt. Jeszcze kilka lat temu największymi obiektami pożądania były wszelkiego rodzaju motocykle sportowe, najlepiej mocniejsze niż ma kolega czy sąsiad. Do tego pojawienie się na 600-tce w towarzystwie sportowych litrów było prawdziwą ujmą na honorze – przecież taka R6 w ogóle nie jedzie! Nie ma to jak prawdy mistrzów prostej.

 

Na szczęście klienci zmądrzeli i nie trudno zauważyć, że aktualnie najbardziej rozchwytywane motocykle to te z klasy turystycznych enduro o rozsądnej pojemności. Trudno się dziwić, są to przecież konstrukcje wręcz idealnie sprawujące się na naszych polskich drogach, które codziennie wożąc nas na niewielkich odległościach, bez sprzeciwu zabiorą dwuosobową załogę i bagaż na weekendowy wyjazd, a nawet dłuższą podróż po Europie.

 

Dlatego do naszego laboratorium trafiły cztery turystyczne enduro stanowiące przegląd różnego rodzaju koncepcji. Poczynając od jednocylindrowej sześćsetki, przez dwa cylindry w różnych układach, po trzycylindrową rzędówkę. Oto Yamaha XTZ660 Tenere, BMW F800 GS, Suzuki V-Strom 650 i Triumph Tiger 800 XC.

 

Test przeprowadziliśmy w malowniczych zakątkach Sudetów, korzystając z gościnności hotelu Biały Kamień w Świeradowie Zdroju. Większość nabywców wykorzystuje testowane motocykle oprócz codziennego użytkowania, także do bliższej lub dalszej turystyki, dlatego przede wszystkim ocenialiśmy ich zachowanie na drogach utwardzanych. Jadąc ze stolicy mieliśmy pełne spektrum nawierzchni - od szutrowych poboczy, którymi omijaliśmy gigantyczne korki na remontowanej trasie Katowickiej, przez pełne kolein i wyrw drogi wokół Wielunia i Złotoryi, po fragmenty autostradowe pomiędzy Wrocławiem, a Legnicą. Miejscem przeznaczenia były jednak wspaniałe, kręte drogi o świetnej nawierzchni w okolicach Szklarskiej Poręby, niekończących się, często ślepych, zakrętach dzięki którym zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie przenieść redakcji we wspomniane strony.... Nie chcemy Was, drodzy Czytelnicy zanudzać szczegółami. W telegraficznym skrócie: zrobiliśmy po 2000 km na czterech motocyklach, wykonaliśmy kilkanaście filmów i kilkaset zdjęć. Odwiedziliśmy zamek Czocha i obiliśmy jeden samochód. Mieliśmy kilka awaryjnych hamowań w nocy przed sarenkami z wgranymi kodami „nieśmiertelność”, a na zakrętach udało nam się wyprzedzić dwa Ducati na słowackich rejestracjach, których kierowcy dość długo próbowali się bronić. Odwiedziliśmy hotelowe SPA, zobaczyliśmy transmisję walki Tomka Adamka, a otaczający nas niemieccy turyści na pewno zastanawiali się, dlaczego Polacy tak często używają słowa, oznaczającego w ich języku zakręt.

 

W czasie testu motocyklami jeździły osoby z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem jak i osoba, która chwilę temu zdała egzamin. Wszystko to po to, aby mieć pełne spektrum potrzeb potencjalnych użytkowników.

 

Czy wśród testowanych motocykli znajdzie się model, który połączy pozornie sprzeczne wymagania, a więc turystykę utwardzanymi drogami o zróżnicowanym stanie, dynamiczną jazdę po zakrętach, omijanie korków poboczami oraz poruszanie się w mieście? Do tego nie nadszarpnie rodzinnego budżetu spalając chore ilości paliwa?

 

Yamaha XT660Z Tenere
Czarny koń naszego porównania. Na początku XT660Z nikt nie dawał szans, ale po przebyciu całej podróży każdy jednogłośnie stwierdził, że to świetny motocykl. Yamaha kosztuje 29.900 zł, jest więc najtańsza w stawce. Moc 48 KM nie rzuca na kolana, zwłaszcza przy masie 206 kg. Mimo to mocny dół charakterystyczny dla singli sprawia, że motocykl dotrzymuje tempa pozostałej trójce. Podczas codziennej spokojnej jazdy jest najoszczędniejsza, ale utrzymywanie stałej prędkości 160 km/h powoduje ,że pod względem konsumpcji motocykl przesuwa się do środka stawki z wynikiem 5.6l/100 km. Hamulce pochodzą od Brembo i są mocnym punktem wyposażenia, a przednie zawieszenie oprócz Suzuki jako jedyne ma regulację napięcia wstępnego. Szutry, cięższy teren i ciasne zakręty są żywiołem małej Tenery. Na asfalcie pokonywanie nawrotów przypomina jazdę na Supermoto. Niestety przyjemność psują najbardziej terenowe opony, dzięki którym XT660Z zaliczyliśmy najwięcej uślizgów. Yamaha jest najmniej wygodna, ma najmniej czytelny, spartański wyświetlacz oraz najgorszą, choć zdecydowanie wystarczającą ochronę przed wiatrem. Kultura pracy silnika to coś, co albo pokochamy, albo znienawidzimy. Yamaha już na miejscu w Świeradowie była jednym z najchętniej wybieranych motocykli w czasie testu, lecz im dalsza trasa przed nią, tym gorzej. Punktowo motocykl zajmuje zaszczytne, ostatnie miejsce.

 

Triumph Tiger 800 XC
Niecałe 215 kg, brak ABS, 95 koni mechanicznych, trzy cylindry, stalowy oplot w serii. Silnik jest klasą samą dla siebie - moc i moment obrotowy na każde zawołanie. Dźwięk katowanej trzycylindrówki wprowadza w euforię, ale dobór przełożenia spowodował, że potencjał jednostki napędowej został zmarnowany. Mimo odczuwalnych zasobów mocy Tigerowi nie udaje się uciec reszcie motocykli. Zawieszenie nieźle spisuje się na twardych nawierzchniach a stabilność w szybkich winklach jest powyżej oczekiwań. Sytuacja zaczyna się komplikować na ciasnych zakrętach. Tutaj Triumph jest oporny i niechętnie wykonuje polecenia kierowcy. Wyboje i koleiny wprowadzają sporą nerwowość, a komfort spada w postępie geometrycznym. Hamulce są precyzyjne, ale siła hamowania co najwyżej przeciętna. Brak regulacji napięcia wstępnego z przodu mocno popsuł wynik Tigera, tak, jak nienajlepsza ochrona przed wpływem warunków atmosferycznych, słaba manewrowość i zużycie paliwa najwyższe w stawce. Atuty to czytelna deska rozdzielcza i silnik. Przeloty autostradowe nie robią na motocyklu żadnego wrażenia; Tiger mógłby jeździć na maxa do końca paliwa w zbiorniku. Z testowanej czwórki ma w sobie najwięcej jadowitości i charakteru. Niestety, biorąc pod uwagę właściwości praktyczne ląduje tylko na najniższym stopniu podium.

 

BMW F800 GS
Beemka w suchych faktach to dwa cylindry w rzędzie, masa 207 kg i moc 85 KM. Cena egzemplarza testowego (z ABS, kuframi, komputerem, podgrzewanymi manetkami to 50.000 zł). Motocykl do bólu poprawny, praktyczny i funkcjonalny. W zasadzie najlepszy sprzęt pod względem ergonomii i komfortu. Daje też olbrzymie poczucie bezpieczeństwa. Hamulce w stalowym oplocie o świetnej dozowalności, dobrej sile hamowania i perfekcyjnym ABS. Najniższe zużycie paliwa na autostradzie. Niestety BMW ma kilka wad: bezpłciowy, silny ale niezbyt spontaniczny silnik, zbyt miękko zestrojony przód, średnią stabilność podczas szybkich zakrętów i idiotycznie zaprojektowane sterowanie kierunkowskazami, które wymaga dłuższego przyzwyczajenia. Jego cena jest najwyższa, ale wyposażenie w zupełności ją usprawiedliwia. W zimne wieczory podgrzewane manetki były przyjemnym dodatkiem. Zestaw wskaźników pokazuje wszystko, co potrzebne motocykliście do szczęścia. Duży plus za wyłączany ABS. Czego zabrakło BMW do zwycięstwa? Nieco niższej ceny, większego szaleństwa i lepszego zachowania na szybkich łukach. Na osłodę dodamy, że na możliwe 1520pkt, BMW przegrało z Suzuki zaledwie o 2 punkty.

 

Suzuki V-Strom 650
V-Strom okazał się najbardziej niedocenionym motocyklem, jakim cudem? Przecież początkowe opinie po tym, jak każdy zsiadał z Suzuki były: „jakie to nudne” i „brak mu charakteru”. Moc 68.7 KM, masa 214 kg, cena niecałe 35.000 zł. Suzuki jest przyjazne, zwinne, lekko się prowadzi i jest najbardziej bezpretensjonalne. Ma niezłe wyposażenie, a na wyjściu z każdego zakrętu dwucylindrowa V-ka odjeżdża od reszty stawki. Konkurencję miażdży pod względem zawieszenia. Zarówno feedback jak i zachowanie w zakrętach, bez względu na prędkość, promień i nawierzchnię jest o rząd wielkości lepsze, niż w pozostałej trójce. Wystarczyło podkręcić tempo przejazdów, żeby przed kolejnym odcinkiem ustawiała się kolejka do V-Stroma. Najlepsza ochrona przed wpływami atmosferycznymi, niezła relacja ceny do wartości i duża przyjazność dla mniej doświadczonych kierowców. Suzuki ma też wady: ABS bez polotu, przeciętne hamulce, brak stalowego oplotu i silnik dostający zadyszki w wyższym zakresie obrotów. Szalę na stronę zwycięstwa przechyliła atrakcyjna cena i niesamowita zwrotność. Z lepszymi hamulcami i mniejszą masą zwycięstwo Suzuki byłoby absolutne, na dzień dzisiejszy wygrana z BMW jest o włos.

 

Podsumowanie
Testowane motocykle nie są typowymi terenówkami, ale uniwersalnymi, długodystansowymi turystykami z możliwością zjazdu z asfaltu. Zabranie ich na poligon nie ma najmniejszego sensu, bo i tak większość kupujących przejedzie się nimi co najwyżej po szutrowej drodze prowadzącej na działkę. Zwycięstwo V-Stroma nas zaskoczyło; zarówno Yamaha jak i Triumph miały w sobie zdecydowanie najwięcej agresywności i indywidualnego stylu. Niestety, im więcej praktycznych aspektów oceny dochodziło do głosu, tym bardziej przegrywały. Nie znaczy to, że są złe. Tempo przejazdu krętych odcinków było znacznie szybsze, niż wcześniej przewidywaliśmy a miny kierowców typowych sportów wyprzedzanych na łukach przez cztery turystyki - bezcenne. Na ich miejscu zamknąłbym się w sobie i zajął haftem artystycznym.

 

Każdy z tych motocykli pozwoli Wam zaznać radości z jazdy, każdy z nich znakomicie sprawdza się w mieście (Suzuki i Yamaha najlepiej). Który więc jest królem podróżnych enduro? Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Punktowo bardzo nieznacznie, ale jednak wygrało Suzuki, przed BMW, Triumphem i Yamahą. Jednak oczekiwania klientów wobec motocykli są tak różne, że musimy sobie odpowiedzieć, kim tak naprawdę jesteśmy?

 

Dla początkującego – Suzuki V-Strom 650
Suzuki zdecydowanie wygrywa feedbackiem prowadzenia, łatwością z jaką wszystko na nim przychodzi i poczuciem bezpieczeństwa. Jest najwygodniejsze, ale jednocześnie najnudniejsze.

 

W teren – Yamaha XT660Z Tenere
Mała Tenera to prawdziwy motocykl dla facetów, którzy nie boją się pobrudzić i oczekują odrobiny hardcoru. Przy wyżelowanych, ubranych w modne koszulki Polo konkurentach wygląda jak Rambo w podartych bojówkach. Im więcej blizn z walki, tym lepiej.

 

Dla perfekcjonisty – BMW F800 GS
Beemce trudno cokolwiek zarzucić. Motocykl perfekcyjny niemal w każdym calu, przynajmniej biorąc pod uwagę warunki, do jakich został stworzony. Przegrał zaledwie o dwa punkty z Suzuki, ale jeżeli jesteś bardziej doświadczonym kierowcą z grubym portfelem, wybór jest prosty – BMW.

 

Dla indywidualisty – Triumph Tiger 800 XC
Tak podobny do BMW, a jednak tak różny. Trzycylidrowy silnik mógłby pracować w każdym innym motocyklu - sportowym lub też naked bike. Jego potężne parametry pasują jednak bardziej do szybkiej autostradowej jazdy niż krojenia ciasnych zakrętów. W terenie również da sobie świetnie radę, co udowodnił Damian w naszym indywidualnym teście Tigera. W warunkach, w jakich jeździliśmy konkurencja poradziła sobie po prostu lepiej.

 

BMW F800 GS                                            Suzuki V-Strom 650

 

Triumph Tiger 800 XC                                  Yamaha XT660Z Tenere

 

Za wypożyczenie motocykli do testu i pomoc w realizacji dziękujemy firmie Liberty Motors, BMW Auto Fus oraz Hotel Medi-Spa Biały Kamień w miejscowości Świeradów Zdrój.

 

Motocykle testujemy na paliwie:

 

Dane techniczne
  Yamaha Suzuki Triumph BMW
Silnik jednocylindrowy 660 ccm dwucylindrowy V 645 ccm trzycylindrowy rzędowy 799 ccm dwucylindrowy rzędowy 798 ccm
Moc 48 KM 68,7 KM 95 KM 85 KM
Moment 58 Nm 60 Nm 79 Nm 83 Nm
Masa 206 kg 214 kg 215 kg 207 kg
Spalanie 5,4 l/100 km 6,5 l/100 km 6,7 l/100 km 5,5 l/100 km
Wysokość siedzenia 895 mm 835 mm 845-865 mm 880 mm
Cena 29.900 zł 35.000 zł 42.500 zł 45.500 zł

Yamaha XT660Z, Suzuki V-Strom 650, BMW F800GS i Triumph Tiger 800 w teście porównawczym zdjęcia(zdjęć: 100)

Komentarze użytkowników
(32)
30-01-2012 19:20
Izzy
Drodzy czytelnicy, bardzo cieszę się, że podobają Wam się takie materiały porównawcze i jeżeli tylko nam się uda, przeprowadzimy ich dla Was więcej. Zaznaczę tylko, że jako jedyna redakcja staramy się przygotować dla Was takie przekrojowe materiały, do tego nie są to przedruki z zagranicznej prasy z wiecznie wygrywającym BMW (żart :P).

Kawasaki - próbowaliśmy wyrwać Versysa - importer nie miał, każdy dealer olał sprawę. BMW G w tym terminie nie było, a kiedy jechaliśmy na test o NC700X nikt nawet jeszcze nie słyszał. Chcieliśmy wyrwać jeszcze Transalpa, ale jedyny dealer, który posiadał testówkę odmówił wypożyczenia jej na więcej niż 2-3 godziny... Tak więc to nie do końca nasza wina - zderzamy się ze ścianą niekompetentnych osób na stanowiskach w marketingu.
30-01-2012 18:45
~vanmart
Dlaczego do cholery tenera nie jest zestawiona do porownania z jej najwiekszym i bezposrednim konkurentem z bmw f650gs jednogarnkowym???
30-01-2012 16:58
~Shoob
Mialem poprzedniego V Stroma DL650 a teraz mam F800GS (w miedzyczasie np R1200GS lub TDM) - test dosyc niezle opisuje wrazenia z przesiadki ze stroma na F800 - tesknie za silnikiem stroma ale BMW to duzo lepsze moto po pewnych przerobkach (szyba, siodlo, swiatla) i wlasciwie nie ustepuje w trasie R1200GS a w miescie jest duzo lepszy. Jak dla mnie F800GS lepszy w trasie (autostrada), miescie, terenie a Storm lepszy w zakretach czyli jazdy bocznymi drogami. Zuzycie paliwa BMW 0.5 - 0.7 litra nizsze niz Suzuki (bmw schodzi mi do 4.9 na bocznyc trasach, 5.3 autostrady, 5.5 miasto). BMW wiecej miejsca dla 2 osob, lepsze kufry, komentarz o kierunkowskazach bez komentarza...
30-01-2012 12:26
~
Hm..... chciałem zwrócić honor Autorowi za treść artykułu ,ale cóż ... "ktoś" usunął moją wcześniejszą wypowiedź więc już nie mogę :( . .

Mimo wszystko pozdrawiam .
27-01-2012 09:44
~a
W zasadzie brakuje tu kilku maszyn, ale tj. piszecie, pewnie po prostu brak dostępności sprawił, że czytamy o tych 4, nie o innych.
Bo np. jeśli chodzi o niedrogie fun-bikes które w dodatku palą <5l to zabrakło rzeczonej NC700X i przede wszystkim Versysa...
Maszyny, która zdaniem wielu bije V-stroma na łeb na szyję pod każdym względem prócz wygody pasażera i oczywista ładowności...
19-01-2012 13:08
Tomazi
Thx, poprawione ;)
14-01-2012 00:31
~Obserwator z Ramienia
Drobne literowki w podpisach zdjeci: Swieradowie, nie Swieradowiu, i "Dwaj najwieksi konkurenci" a nie konkurecji :)
Text fajny, daje lekki wglad czego sie mozna spodziewac po turystykach. Mi oczy sie smieja do BMW i Triumpha, ale portfel do Suzi :)
Pozdrawiam
11-01-2012 18:31
~refresh
gdybym miał wybierać z tych czterech moto padło by na Yamahe XT660Z Tenere
08-01-2012 12:40
Izzy
Chcieliśmy wziąć Transalpa, ale importer nie miał już pojazdu testowego, dealerzy natomiast jakoś nie byli skłonni pożyczyć motocykl na dłużej niż kilka godzin.
08-01-2012 09:19
~Dr'Alx
Szkoda, że nie dorzuciliscie jakiejś hondy, może cossrunnera..? A w przyszłości liczę na teścik, a może i małe porównanie we współudziale NC700X. Pozdro
07-01-2012 13:08
Izzy
W takim wypadku zgodnie z tym co napisaliśmy - im więcej terenu, tym bardziej pewne jest, że powinieneś wybrać XT660Z Tenere. Miłego i bezpiecznego wyjazdu!

Przy okazji, zachęcam do przesłania tekstu do działu turystyka, podziel się swoimi podróżami i doświadczeniem z innymi :).
07-01-2012 12:43
Wojtas 65
Cześć. Nie wiem, czy jestem turystą, w ubiegłe wakacje po przejechaniu ok. 20 alpejskich przełęczy, popatrzeniu sobie na Afrykę z perspektywy giraltarskiej skały i miesiącu w siodle wróciłem do domu. 30 dni w siodle, 9878 km. Tylko asfalt. I na prawdę, wolę swoich 150 kucyków z dosyć mocno skręconym amortyzatorem skrętu, który nota bene uratował mi na jednej z przełęczy skórę, i dosyć mocno skręconym zawieszeniem, niż wyżej zawieszone tzw. turystyczne enduro. To dokładnie takie SUV-y wśród motocykli. Ma rację kol. redaktor, że wielu obecnie nie zjeżdża z asfaltu. Ja mam to szczęście, że mogę. Artykuł zainetresował mnie, bo w 2013 organizuję wyprawę nad Bajkał, pustynię Gobi i zachodni Ałtaj. Też miesiąc w siodle. Ok. 6300 km, głównie szutrem, z licznymi brodami w dodatku. Daleko od ludzi. Myślałem o Tigerze 800, ale to trochę zbyt skomplikowany sprzęt, może jeszcze zbyt mało sprawdzony. Tenera jest b. solidna, prostsza, a o niezawodność chodzi mi przede wszystkim. A jeśli chodzi o dojazd- nie mam takiej ilości urlopu, więc motocykle pojadą pociągiem wcześniej. Pozdrawiam.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
06-01-2012 19:24
~N0ne
@turysta:

Jakbyś przez chwilę nie pluł jadem, to wpadłbyś na to, że na takich 30% drogi szutrowej we wspomnianej Mongolii zejdzie ci 90% czasu. I jak rozkraczy się pośrodku stepu, albo nagle ugrzęźnie to dopiero zrobi się nieciekawie...

Tenera, Tenera i tylko Tenera.
06-01-2012 11:34
~turysta
Ej a Alpen Masters w którym nota bene ciągle kiedyś wygrywał VStrom to też tylko jazda po asfalcie. Wiecie dlaczego? Bo niemiaszki już nigdzie prawie w terenie jeździć nie mogą i uwaga... niedługo też nas to czeka. Chciałem sobie tej jesieni pośmigać quadem, wypożyczyć czy coś. Okazało się, że 95% wybranych przeze mnie terenów to nie, bo park narodowy, bo prywatna działka, bo żabki. Owszem są ludzie,którzy robią to na nielegalu, ale nie chce potem uciekać przed Policją.

Wojtas, a Ty jak byś był taki moto turysta to byś wiedział, że aby dojechać do tej Mongolii to trzeba najpierw pokonać drogi asfaltem, co wyjdzie i tak jakieś 60-70 procent trasy po drodze :)
06-01-2012 10:57
~emzetkowicz
Dobry artykuł, więcej takich! A dla mnie najlepsza by była właśnie Yamaha XT660Z Tenere.
06-01-2012 01:31
~Mateusz Miziołek
@ Wojtas:

Tu test Tigera 800 XC jako pojedynczy materiał. Zwróć uwagę, że motocyklem jeździł zawodnik uprawiający motocross i dokładnie sprawdził jego właściwości terenowe:

http://www.motogen.pl/laboratorium/testy-motocykli/triumph-tiger-800-xc-prawdziwy-twardziel,art64.html

Problem w tym, że z kolei po tym materiale dostaliśmy kilka maili z uwagami, że nie interesują ich własności terenowe, bo nikt nie będzie nim jeździł w terenie. Niestety, taka jest prawda. Widziałeś właścicieli SUV notorycznie ganiających po terenie? No ok, nie da się - widziałeś porysowane karoserie i pourywane zderzaki w Porshe po wycieczce do kamieniołomu? Tak samo jest z motocyklami, więc wybraliśmy i sprawdziliśmy warunki, w których te motocykle rzeczywiście będą przez ludzi wykorzystywane - miasto i turystyka.
05-01-2012 19:46
Wojtas 65
Załamka! Jak czytam takie testy, to ręce mi opadają! Turystyczne enduro... do jeżdżenia po asfaltach.... najwyżej kawałek szutrem na działkę... Masakra! Wada Tenery-terenowe opony... i duże spalanie przy 160... Słaby silnik... MASAKRA! Na wycieczki po Europie mam Fazera 1000. Każdemu z tych motocykli Kilofazer nie daje w dalekiej turystyce żadnych szans. Czy na serpentynach, czy na autostradzie. A przecież i tak po Europie czy Rosji jeździ się w zasadzie przepisowo, inaczej to duuużo kosztuje. Ja tego typu sprzętu potrzebuję do jazdy po bezdrożach Rosji czy mongolskich półpustynnych szlakach. Tam jedzie się 40- 60, czasem dużo wolniej. Ale zawsze można przecież zrobić test turystycznych enduro w kawiarnianych alejkach- równie przydatny.
05-01-2012 17:04
~Blues
Nie "Żabojady" raczej są obiektywni. Im wszystkie motocykle w testach więcej palą w porównaniu do danych z wiadomego niemieckiego portalu .... ;-) Zaskoczyła mnie tylko dość duża różnica między Suzuki i BMW. Żadnych tam zaraz spiskowych... Pozdro :-D
05-01-2012 15:46
Izzy
@ Blues - my nie mamy nic wspólnego z pewnym niemieckim czasopismem, to nie Motogenorrad :P Jak napisał Kuba Olkowski, wyniki spalania realne i skrupulatnie zapisywane.

PS. Ciekawe, że może nikt nie pomyśli w ten sposób - a może to ten francuski portal chciał jakoś BMW oczernić. Nie ma to jak teorie spiskowe :P Dobrze, że nie mamy klipu video, w 1:24 słychać by było strzały :P
05-01-2012 11:31
~Michał
Faktycznie - dużo Wam spalił DL. Nowy ponoć pali mniej od starego a mój stary nigdy nie spalił mi więcej niż 6,5l/100. A tyle spalił tylko raz przy jeździe autostradą ok 140-150 km/h pod wiatr z pełnym obciążeniem. Normalne średnie spalanie z nie za bardzo ekonomicznej jazdy to ok 5.0-5.5 l/100km
05-01-2012 11:07
~J.Olkowski
To pomiary własne, średnia z kilku tankowań i przejazdów w różnych warunkach-autostradą, kręte górskie drogi, w większości bez pasażera....jedyny bład, jaki mi przychodzi do głowy, to oszustwa na stacjach benzynowych tyle,że zawsze tankowaliśmy wszystkie motocykle do pełna i z jednego dystrybutora ;D
05-01-2012 10:51
~Blues
Cześć all. Widzę, że BMW pali najmniej. To zupełnie jak w pewnym niemieckim czasopiśmie... hehhe ;-). Sprawdźcie proszę te wyniki spalania. Może wkradł się jakiś błąd? Na pewnym portalu francuskim w testach wygląda to troszkę inaczej. Fakt BM-ka jest oszczędna... ale żeby o litr mniej niż V-strom... No chyba, że Suzi ma omyłkowo wstawione spalanie z autostrady. Pozdrawiam :-)
04-01-2012 23:53
~Z
Miałem MT-03 z tym silnikiem i w mieście żarło to nieziemskie ilości paliwa. No ale, zbiera się to fajnie. Yamaha nie przekonuje mnie tu jakoś zupełnie. Triumph. Ładny. Thats all. Ogólnie nie ufam, wiadomo od dawna, że to motory z dykty i styropianu. Kto wie jak to będzie wyglądało, gdy już nieco wypłowieje. Suz - bardzo fajny jak na mój gust. Rozsądna cena, zgrabny silniczek no i podejrzewam, ze nie ma co się obawiać o trwałość, wszak suzuki znane z tego jest. No i Bejca - czy ja wiem czy ona taka nudna. Ma swój styl, czego nie można np powiedzieć o triumh'u, który za każdym udanym ruchem bmw potrafi tylko naśladować. A co do tego, że nie da się poświrować - e ,suchaj ziom, a czy to moto stworzone jest do świrowania? Toz to endurak jak pragnę benzyny. Chcesz grać dzika, to nie zsiadaj z trypla i ciesz się, że daje ci to, czego oczekujesz. Poza tym z czym do ludzi. Jakbyś porównywał mazdę mx-5 do bmw x5.
Teścik fajny, choć nie zagłębialiście się w szczegóły. Ogólnie zazdroszczę kręcenia po tych traskach, potrafią dać dużo radochy, fakt.
Jak dla mnie wybór tylko pomiędzy Suzuki i Bmw, przy czym wygrywa V-Strom ze względu na cenę. Gdyby beta była w cenie suzi - wziąłbym bmw
04-01-2012 20:24
Izzy
Po Street Triplu każdy motocykl będzie nudny :P
04-01-2012 20:08
~Radek
jeżdżę Street Triplem i ciekaw jestem jak się ten Tiger sprawuje, bo chcę się na niego przesiąść;
z pozostałych przedstawionych w teście motorków jeździłem BMW F800 kolegi i powiem tak - może do turystyki to się nadaje, ale szaleństwa jest w tym okrągłe zero, motor może i dobry, ale przeraźliwie nudny, strach pomyśleć o tym Suzuki, które tu jest opisane jako nudne...
Artykuł bardzo mi się podoba, oby więcej takich, szczególnie fotki udane (zupełnie jak w pewnym szkopskim periodyku...) - gratulacje
04-01-2012 17:37
Izzy
@ Michał:

W raporty spalania wkradł się błąd - już zostało poprawione. Spalanie każdego motocykla zostało zmierzone podczas jazdy autostradowej, miejskiej oraz dynamicznej po krętych drogach - tak więc średnie z przebytych 2000 km.
04-01-2012 14:34
~Spy
V-Strom górą to jest najlepszy motór turystyczny
04-01-2012 14:09
~Michał
Fajny artykuł. Szkoda, że nie dodaliście porównania jak zachowują się te motocykle przy jeździe z pasażerem i bagażami - w końcu po to one też zostały stworzone. No i komfort pasażera - o tym też ani słowa :( Czy BMW rzeczywiście spaliło 7.0l/100km ? Ponoć jest takie oszczędne...
04-01-2012 13:56
~TRW
Nie poruszaliście sprawy wyglądu (wiem wiem, każdy ma inny gust), ale jak zobaczyłem Tigera na żywo to dla mnie to numer jeden. Do tego teraz Explorera nie spieprzyli i też bije na głowę niemal pospolitego już R1200GS, anglikim jedyne co wyszło to motocykle :D
04-01-2012 13:43
~Pan_Jarko
Stary V-Strom wygrał wszystkie możliwe testy porównawcze Alpen Masters itd. wiec skoro nowy jest pewnie jeszcze lepszy, to nie ma co się zastanawiać :)

PODOBNE TESTY

Yamaha MT-01 – agrrresor

Można polemizować na temat ewentualnego przerostu formy nad treścią, jednak jedno jest pewne - nawet w niebanalnym świecie motocykli MT-01 wyróżnia się z tłumu. MT-01 robi wrażenie już...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms