załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

YAMAHA V-MAX - BULGOT ZŁA - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Yamaha V-Max - bulgot zła

Jakub Olkowski
V-Max wpada w oczy. To stalowa rzeźba; jej autorom przyświecał jeden cel: wzbudzać fascynację.
V-Max wpada w oczy. To stalowa rzeźba; jej autorom przyświecał jeden cel: wzbudzać fascynację.
To twardziel, który przeciwników wciąga przez swoje wielkie, aluminiowe nozdrza, przeżuwa i popija hektolitrami paliwa, paląc przy tym zamiast cygar, najdroższe osiemnastocalowe opony.
To twardziel, który przeciwników wciąga przez swoje wielkie, aluminiowe nozdrza, przeżuwa i popija hektolitrami paliwa, paląc przy tym zamiast cygar, najdroższe osiemnastocalowe opony.
Tu nie ma miejsca na plastik i tandetę, V-Max to 100% motocykla w motocyklu.
Tu nie ma miejsca na plastik i tandetę, V-Max to 100% motocykla w motocyklu.
Moc 200 KM przy 9000 obr./min. wraz z 167 Nm przy 6500 obr./min. sprawiają, że motocykl przyspiesza z ciągiem godnym promu kosmicznego.
Moc 200 KM przy 9000 obr./min. wraz z 167 Nm przy 6500 obr./min. sprawiają, że motocykl przyspiesza z ciągiem godnym promu kosmicznego.
Łatwa w obsłudze regulacja przedniego zawieszenia.
Łatwa w obsłudze regulacja przedniego zawieszenia.
Czytelny obrotomierz i wyraźny shift light, czyli zestaw idealny na 1/4 mili, lub też start spod każdych świateł...
Czytelny obrotomierz i wyraźny shift light, czyli zestaw idealny na 1/4 mili, lub też start spod każdych świateł...
Takim sloganem
Takim sloganem "Max" zaprasza do jazdy.
Reflektor i cztery potężne lufy układu wydechowego - najczęstszy widok innych użytkowników drogi.
Reflektor i cztery potężne lufy układu wydechowego - najczęstszy widok innych użytkowników drogi.
Hamulce działają nadspodziewanie skutecznie, jak na bryłę żelastwa o masie 310kg. Dozowalność i skuteczność satysfakcjonująca.
Hamulce działają nadspodziewanie skutecznie, jak na bryłę żelastwa o masie 310kg. Dozowalność i skuteczność satysfakcjonująca.
Pasażer może się trzymać cienkiego paska na siedzeniu, któremu w konfrontacji z osiągami nie wróżymy długiego życia (pasażerowi również).
Pasażer może się trzymać cienkiego paska na siedzeniu, któremu w konfrontacji z osiągami nie wróżymy długiego życia (pasażerowi również).
Prędkość maksymalną ograniczono do 220 km/h ale poniżej 180km/h napór powietrza jest całkiem znośny.
Prędkość maksymalną ograniczono do 220 km/h ale poniżej 180km/h napór powietrza jest całkiem znośny.
Czaszki na kasku to dobry motyw pasujący do V-Maxa.
Czaszki na kasku to dobry motyw pasujący do V-Maxa.
Do charakteru motocykla bardziej pasowałby podwójny, okrągły reflektor np. z Thunderbirda Storma.
Do charakteru motocykla bardziej pasowałby podwójny, okrągły reflektor np. z Thunderbirda Storma.
Będziemy tęsknić!
Będziemy tęsknić!
OCENA REDAKCJI
8.6
Jeśli chcesz mieć...
Jeśli chcesz mieć motocykl, który przyspieszając oderwie półwysep helski od reszty kraju, a turystykę motocyklową traktujesz równie priorytetowo, jak naukę języka esperanto, nie ma lepszego wyboru.

Pierwszego V-maxa wyprodukowano w połowie lat osiemdziesiątych. To był motocyklowy muscle car, o kosmicznych osiągach i słabym podwoziu. Dysponował mocą porównywalną z ówczesnymi jednośladowymi wyścigówkami. Mocny, silny, efektownie wyglądający, niszczył system podczas wyścigów po prostej. Niestety, mało stabilne podwozie, duża masa i wiotkie zawieszenie zebrały krwawe żniwo.

 

Dla wielu V-max był ostatnim zakupem. Motocykl zyskał opinię kultowego, ale i niebezpiecznego. Jednym słowem maszyna dla doświadczonych twardzieli. Czy nowe wcielenie odziedziczyło wady poprzednika? Czy kolejny model tak, jak poprzedni, przenosi doznania kierującego w inny wymiar, a na tle pozostałych, seryjnych motocykli góruje mocą? Spróbujemy Wam odpowiedzieć.

 

Wygląd
V-Max wpada w oczy. To stalowa rzeźba; jej autorom przyświecał jeden cel: wzbudzać fascynację. Detalem, który najbardziej przykuwa wzrok, podobnie jak w poprzednim modelu, jest potężna bryła silnika. To wizualne dzieło sztuki. Po przyzwyczajeniu się do jego obecności zauważamy wloty do airboxu ze szczotkowanego aluminium, diodową lampę tylną, stopniowaną kanapę i nieco mało wyrazisty, ale skuteczny reflektor przedni (nawiasem mówiąc, do charakteru motocykla bardziej pasowałby podwójny, okrągły reflektor np. z Thunderbirda Storma). Wydechy mają ciekawą formę końcówek, chociaż grzmią za cicho. Jeśli macie duszę hazardzisty-jest szansa na wygranie pewnych sum (zarówno w naturze z procentami, jak i żywej gotówce); wystarczy założyć się z rozmówcą, że w ciągu dwóch minut znajdzie wlew paliwa. Dostęp do niego, uzyskujemy po odchyleniu oparcia kierowcy, otwieranego dźwignią pod błotnikiem tylnym, a zbiornik umieszczono pod siedzeniem. Na pokrywie airboxu znajdziemy czytelny wyświetlacz, informujący o ilości paliwa, temperaturze, przebiegu i służącym do obsługi menu ustawień motocykla. Analogowy obrotomierz, wraz z cyfrowym wskaźnikiem prędkości i shift-lightem trafił w tradycyjne miejsce, na kierownicę. Wygląd niemal każdym detalem nawiązuje, poprzedniego modelu; to kawał ciężkiej wizualnie i fizycznie maszyny. Odnosimy wrażenie, że to pierwszy silnik, przystosowany do poruszania się po drogach, homologowany jako motocykl. Co cieszy, jakość wykonania jest na najwyższym poziomie. ...jest brutalny, nieokrzesany, a przyjazne usposobienie zostawia innym. To twardziel, który przeciwników wciąga przez swoje wielkie, aluminiowe nozdrza...

 

Reaktor
V-maxa napędza czterocylindrowe V4 o pojemności niemal 1.7l i kącie rozwarcia cylindrów 65 stopni. Zastosowano w nim kanały dolotowe o zmiennej długości, oraz elektroniczne sterowanie otwarciem przepustnicy. Moc 200 KM przy 9000 obr./min. wraz z 167 Nm przy 6500 obr./min. sprawiają, że motocykl przyspiesza z ciągiem godnym promu kosmicznego. Każdy uczeń powinien być przewieziony V-maxem w czasie lekcji fizyki, dla zrozumienia działania siły bezwładności. Gwałtowne odkręcenie manetki na pierwszych biegach, dostarcza więcej adrenaliny, niż pamiętny eksperyment w Czarnobylu sprzed 25lat. Jednak w przeciwieństwie do ukraińskich energetyków, kierowca V-maxa ma szanse zapanować nad swoim źródłem energii. Relacja pomiędzy oddawaniem mocy a odkręceniem gazu jest przejrzysta, liniowa, a delikatne przyspieszanie w czasie deszczu, na śliskich pasach dokładnie takie, jak się spodziewamy. Pełna kontrola nad zachowaniem silnika. Przeniesienie napędu to hydraulicznie sterowane wielotarczowe sprzęgło i pięciobiegowa skrzynia biegów. Napęd na koło za pomocą bezobsługowego wału kardana. Reakcje na zmianę obciążenia niemal niewyczuwalne. Za silnik i napęd inżynierom Yamahy należą się duże brawa.

 

Hamulce i zawieszenie
Zawias to sprawdzone, konwencjonalne rozwiązania; widelec teleskopowy o średnicy rury nośnej 52mm, oraz obustronny wahacz tylny. Dysponują regulacją siły tłumienia i napięcia wstępnego sprężyn. Układ hamulcowy wykorzystuje dwie tarcze o średnicy 320mm z sześciotłoczkowymi, radialnymi zaciskami przy przednim kole, oraz pojedynczą 298mm z tyłu. Całość działa nadspodziewanie skutecznie, jak na bryłę żelastwa o masie 310kg. Dozowalność i skuteczność satysfakcjonująca. Mocny punkt to sensownie zestrojony, ingerujący w proces wytracania prędkości bez zbędnej paniki, ABS. Zawieszenie jest twarde; cech świadczących o komforcie i wygodzie pasażerów nie stwierdzono…

 

Poloneza czas zacząć
Uruchamiamy silnik. V-max wita nas napisem na wyświetlaczu „Time to ride this is V-max”. Motocykl nagrzewa się szybko, a z tłumików rozlega mięsisty, basowy gang. Biegi wchodzą precyzyjnie, bez charakterystycznego „gdynk”, o którym internetowi mędrcy mogą napisać doktorat. Po nagrzaniu czas sprawdzić przyspieszenie. Zatrzymujemy się na światłach. Obok stanął litrowy sport. Kierowca nieświadomy nadchodzącej klęski patrzy się wymownie. Zielone; pierwsze dwa biegi przyspieszamy równo, na trójce, po maksymalnym odkręceniu gazu, przeciwnik zaczyna znikać w lusterku a opona kreśli długie, czarne krechy. Chwilę później przyjemność psuje migająca rezerwa. Zaraz, zaraz, niecałe sześćdziesiąt kilometrów temu tankowaliśmy…. Jazda pełnym gazem to zużycie paliwa ponad 16l/100km. Codzienne dojazdy do pracy plus krótka trasa 12-16l/100km. Umiarkowane tempo poza miastem ok. 10l/100km. Przy zbiorniku wynoszącym 15l oznacza to dramatycznie częste wizyty na stacji benzynowej. Jazda miejska obnaża słabą poręczność motocykla, a pasażer ma kiepskie warunki. Oprócz kierowcy, może się trzymać cienkiego paska na siedzeniu, któremu w konfrontacji z osiągami nie wróżymy długiego życia (pasażerowi również). Kierowca siedzi wyprostowany i podparty niewielkim oparciem ograniczającym przesuwanie się do tyłu podczas przyspieszania. Pozycja zapewnia znakomite wyczucie zachowania motocykla; najczęściej tańca tyłu w którąś ze stron. Prędkość maksymalną ograniczono do 220 km/h ale poniżej 180km/h napór powietrza jest całkiem znośny. Jazda po zakrętach odkrywa niezłą stabilność motocykla, ale rozstaw osi, masa i niewielki prześwit wykluczają szybkie pokonywanie winkli. To sprzęt najlepiej radzący sobie na prostej.

 

Podsumowanie
V-max ma w sobie coś z Chucka Norrisa; jest brutalny, nieokrzesany, a przyjazne usposobienie zostawia innym. To twardziel, który przeciwników wciąga przez swoje wielkie, aluminiowe nozdrza, przeżuwa i popija hektolitrami paliwa, paląc przy tym zamiast cygar, najdroższe osiemnastocalowe opony. Jest sprinterem-medalistą o prezencji doświadczonego gladiatora. Na co dzień niepraktyczny, pokazuje swój talent wraz z nastaniem zmroku. Wyostrza zmysły i rozpoczyna polowanie, podkradając się do przyszłej ofiary, nieświadomie wyczekującej na zmianę świateł.....zastanawiasz się Drogi Czytelniku, czy warto go kupić? Odpowiedź brzmi: jeśli chcesz mieć motocykl, który przyspieszając oderwie półwysep helski od reszty kraju, a turystykę motocyklową traktujesz równie priorytetowo, jak naukę języka esperanto, nie ma lepszego wyboru.

 

Motocykle testujemy na paliwie:

 

FILMY

Yamaha V-Max - klip [HD]
Yamaha V-Max - start

Yamaha V-Max zdjęcia(zdjęć: 58)

Silnik
układ V, 4-cylindrowy, 4-suwowy, DOHC, 4-zworowy
Pojemność
1679 cm3
Predkość maks.
220 km/h
Stopień spręż.
11.3 : 1
Moc
200 KM przy 9.000 obr./min.
Maks. moment obrotowy
166.8 Nm przy 6.500 obr./min.
Układ paliwowy
wtrysk
Chłodzenie
cieczą
Skrzynia biegów
z kołami w stałym zazębieniu, 5-biegowa
Rama
aluminiowa, Rurowa
Przednie zawieszenie
widelec teleskopowy, Ø 52 mm o skoku 120 mm
Tylne zawieszenie
wahacz o skoku 110 mm
Przedni hamulec
podwójne tarczowe, Ø 320 mm
Tylny hamulec
jednotarczowe, Ø 298 mm
Przednia opona
120/70 R18M/C (59V)
Tylna opona
200/50 R18M/C (76V)
Długość/Wysokość
2395 mm / 1190 mm
Masa własna
310 kg
Spalanie
10 - 16 litrów / 100 km
Zbiornik paliwa
15.0 litrów
 
Komentarze użytkowników
(9)
25-08-2011 21:19
MEGADETH
VMAX jest fajny, choć kupiłbym diavela.
24-08-2011 22:44
DEALER
Dodam jeszcze,że w następnej części filmu GhostRider z N.Cage'm V-max zagra motocykl głównego bohatera (trailer w galerii multimediów Motogen.pl)
Moim zdaniem-świetny wybór!!!!
20-08-2011 13:37
~m4ci3k
mogliście go umyć chociaż do tego materiału...
20-08-2011 13:15
kudlaty1990
Ten motocykl jest bez sensu... Nie nadaje się na zakręty, byłby idealny na proste drogi. Proste drogi to autostrady którymi jedzie się w trasę. Problem w tym że w trase nie da się nim jechać bo trzeba tankować co 70km. Ja podziękuję:) Mnie wkurza to że moim co chwilę muszę na stację jechać, a przejadę 300km:)
18-08-2011 22:45
~5tyfive
Klimat klipu niczym z ptaków Hitchcocka :D
18-08-2011 22:32
~ZłooO
Bez dwóch zdań!!!!!
18-08-2011 22:18
~Gusto
Ten motocykl jest za drogi w stosunku do tego co oferuje! Teraz już bym chyba wolał Diavela.
18-08-2011 22:14
~DEALER
heh, interesowałem się tematem Czarnobyla. Warto poszukać w necie fotorelacji motocyklistki która odwiedziła ZONĘ, przeczytać o samym eksperymencie, w Empiku była książka ze wspomnieniami i zdjęciami wykonanymi przez likwidatorów skutków wybuchu. Przez jakiś czas nawet byłem bliski zakupu wycieczki (są komercyjne wyjazdy do Prypeci - opuszczonego miasta pracowników elektrowni) a Stunterzy chcieli zorganizować tam ustawkę.... :P Szkoda,że nic z tego nie wyszło.......
18-08-2011 19:59
~icon
Co za genialne porównanie do czarnobyla :) mało osób ma pojęcie co się wtedy rzeczywiscie wydarzyło ! Gratulacje ;)

PODOBNE TESTY

Ducati Hypermotard 796 - mały Hipek

Wraz z nadejściem wiosny do redakcyjnego laboratorium trafił produkowany od 2010 r. Ducati Hypermotard. Z redakcyjnego parkingu wszystkie hardcorowe motocykle znikają szybciej niż programy...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms