Triumph Thruxton, Moto Guzzi Griso i Harley-Davidson XR 1200X czekają pokornie na wyjazd z depo
Głębokie złożenia w zakrętach i szybkie pokonywanie winkli są na Moto Guzzi bezproblemowe, nawet kiedy podnóżki i boczna stopka zaczynają skrobać po asfalcie
Po kilku okrążeniach pokonywanie zakrętów na XR1200 ze stopą zdjętą z podnóżka i odgłosem metalu trącego o nawierzchnię toru sprawiało wielką przyjemność
Triumph nie darł permanentnie w winklach asfaltu podnóżkami, chociaż to właśnie jego podejrzewaliśmy o to najbardziej
865 ccm pojemności skokowej silnika Triumpha, zaklętej w dwóch cylindrach, produkuje 69 KM i tyle samo niutonometrów
Griso, jak każdy motocykl z silnikiem poprzecznie ustawionym do kierunku jazdy, buja na luzie i z pewną nerwowością reaguje na zmiany obciążenia
Harley rozkręca się do ponad 7000 RPM, co dla tego typu jednostki jest sporym wyczynem
Czasami wpadamy na dzikie pomysły. Jak każdy. Czasami udaje nam się zrealizować nasze pomylone idee. Tak jak w tym wypadku. Wybraliśmy trzy motocykle, każdy z innej bajki i postanowiliśmy sprawdzić, jak poradzą sobie na torze.
Każdy z wybranych przez nas jednośladów ma geny sportowca, ale czy którykolwiek z nich może zostać określony mianem motocykla sportowego? Nie, zdecydowanie nie. Jednak dla chcącego nic trudnego, jak zwykło się mawiać, więc ognia, Panowie Szlachta!
Przyznam, że bardzo długo namyślaliśmy się w redakcji, jakie motocykle wybrać, ile różnych jednośladów chcemy zestawić ze sobą i w jaki sposób. Wreszcie wybór padł na dwa motocykle europejskie i jednego, niepokornego wielce Amerykanina, które trafiły z nami do parku maszyn Toru Poznań. Przepiękny neoklasyk, Triumph Thruxton, Moto Guzzi Griso 8v i Harley-Davidson XR 1200X wzbudzały wiele emocji wśród zgromadzonych motocyklistów, niektórzy patrzyli na nie z podziwem, inni tylko pobłażliwie kiwali głowami.
Triumph Thruxton 900 – powiew nostalgii
Smak dawnych czasów. Utrzymany w klasycznym stylu cafe-racer, jakby żywcem przeniesiony z połowy XX wieku. Gratka dla miłośników starej szkoły budowania motocykli, począwszy od kołyskowej ramy z rur stalowych, niezbyt zaawansowanej konstrukcji wahacza i przedniego zawieszenia, a zakończywszy na silniku wzorowanym na starych, dobrych brytyjskich Twinach. Wszystko to okraszone szprychowanymi kołami, niską kierownicą, pięknymi lusterkami wstecznymi, pokrywą siedzenia pasażera i kształtnym wydechem. Jak dla mnie – bomba! W dbałości o szczegóły, nawet układ wtrysku paliwa przywodzi na myśl swoim wyglądem gaźniki i chyba nie pomylę się wiele, jeśli stwierdzę, że został zbudowany w oparciu o nie. Całość tworzy bardzo nostalgiczny motocykl, niepozbawiony jednocześnie dynamiki. Budził też moje największe obawy, jeśli chodzi o jazdę po torze i pokonywanie zakrętów w mocnych złożeniach. Największym znakiem zapytania były tu opony, które idealnie pasowały do całości, ale ze sportem i ostrą jazdą mają bardzo mało wspólnego. Cóż, jak się jednak okazało, Thruxton znakomicie poradził sobie podczas próby sił. Może nie rozwijał prędkości godnych współczesnych sportów, ale 865 ccm pojemności skokowej, zaklętej w dwóch cylindrach, produkuje jedynie (lub aż) 69 KM i tyle samo niutonometrów. Nie jest źle, jak na ten typ jednośladu, jednak, żeby zachować odpowiednią dynamikę na wyjściu z zakrętów, należało albo przechodzić winkle na granicy możliwości opon, puszczając chwilami tył w efektownych poślizgach, lub też trzymać wyższe obroty, wbijając wyższe biegi jeszcze w złożeniu. Co najciekawsze, Triumph nie darł permanentnie w winklach asfaltu podnóżkami, chociaż to właśnie jego podejrzewałem o to najbardziej. Bardzo pozytywnie zaskoczył wszystkich testerów podczas hamowania. Tu troszkę przeszkadzało nurkowanie zawieszenia, które można zniwelować poprzez regulację napięcia wstępnego sprężyn, ale sam układ, oparty o jedną tarczę pływającą o średnicy 320 mm i dwutłoczkowy zacisk Nissin, sprawował się wręcz wzorowo, nie przejawiając zmęczenia w miarę pokonywanych kilometrow. Na próżno szukałem tylko szóstego biegu, bo, jak wszystkie Modern Classic Triumpha, skrzynia biegów w Thruxtonie posiada tylko pięć przełożeń. Nie należy jednak kwalifikować tego jako wady motocykla, a rozpatrywać w aspekcie całości. Pasuje jak w mordę strzelił! Jeszcze słowo o pozycji na sprzęcie. Nie jest ideałem. Układ kierownica–siodło–podnóżki wymaga od kierowcy poświęcenia w trakcie codziennego użytkowania. Nogi są dosyć mocno podkurczone, a plecy wyginają się w pałąk. Tak ma jednak być, skoro chcemy jeździć na spadkobiercy wyczynowych Triumphów! Thruxtona albo się kocha, albo zwraca na niego baczną uwagę. Nikt nie pozostanie obojętny.
@ kicu: biję się w piersi, tu nieprecyzyjnie wyjaśniłem kwestię, chodziło mi bardziej o układ cylindrów silnika V-2. oczywiście, racja po Twojej stronie w kwestii wału korbowego.
25-10-2010 12:41
~kicu
Super artykuł! Mam jedynie zastrzeżenie - w gutku silnik jest ustawiony wzdłużnie a nie poprzecznie, gdyż orientację silnika poznaje się po usytuowaniu osi obrotu wału korbowego względem pojazdu (oś obrotu wału leżąca wzdłuż motocykla oznacza silnik wzdłużny)
23-10-2010 12:17
~gość
zaprzecza pan sam sobie skoro wycisne wszystko ze swojej zx9 to kto bedzie w stanie zrobic lepszy czaS? znaczy bedzie w stanie ale bedzie to sie liczyło w dziesiątych sekundy a nie 12 sekundach jak pan to pisze hahaha i róznica moze równiez wynikac z róznicy pomiedzy psozczególnymi egzemplarzami juz w fabryce jedynie i aktualnymi warunkami atmosferycznymi cisnieniem itp zakładajac ze byłbym w stanie zrobic czas idealny to chyba logiczne ze nikt na tym samym egzemplarzu w tym samym dniu niezrobi lepszego czasu na tych samych laczkach co do reszty cóz to jak pan podchodzi do moto jest pana sprawa i ma pan absolutne prawo do tego o ile pan zagrozenia na drodze niestwarza .ma pan racje dla wiekszosci uzytkowników motocykli nawet stricte sportowych czas idealny niema takiego znacznia chociaz powinien po to te motocykle sie buduje te dane sa dla absolutnych wyjadaczy tematu i mistrzów siwata wsb wiekszosc sobie wleci na tor i niewcycisnie z swojego gsxr 1000 nawet 80% bo poprostu nieogarnia maszyny poza wyciskaniem z niej wszytkiego na prostej i takie uzytkowanie moto ma tez swój urok dla posiadacza nikt nikogo niezmusza zeby był super kierowca wystarczy ze zachowa ciut rozsadku na drodze w koncu samo posiadanie motocykla który ma 650 km na tone (z 80 kg jezdzcem i pelnym bakiem ) sprawia wiarze frajde i o to tez chodzi natomiast niema to nic wspolnego z stosunkiem: przeznaczenie moto a mozliwosci które nam oferuje w swoim przeznaczeniu tego nam niepowie gadka redaktora w stylu silnik sie wkreca jak wsciekły subiektywne odczucie moze wynikac chociazby z charakterystyki motocykla nagłego kopa przyd ancyh obrotach czy chociazby z samych dzwieków wydawanych przez wydech to na co naprawde stac sportowy motocykl jest w stanie okreslic jedynie czas jednego kółka 1/4 mili i vmax w wykonaniu profesjonalisty reszta to pobozne rzyczenia ludzi preferujacych dana marke:) niestety te motocykle czyt.stricte sportowe tak juz maja :)
23-10-2010 00:25
~apopłacki
Ale kolego, brniesz we własne argumenty. Abstrahując od tego, czy jakiś tam magazyn o autach gt, czy chłopaki tu zrobili taki, czy taki czas. Wyciśniesz wszystko ze swojej zx9 i zrobisz 2 minuty, przyjdzie taki Rossi i zrobi minuta pięćdziesiąt, a może na świecie jest ktoś lepszy, kto ma zx9 i zrobi minuta 48 i czemu to ma służyć? Co Ci to powie o motocyklu, bo mi nic nie powie? Ja wolę poczytać odczucia z jazdy, moc i masę znajdę sobie w danych technicznych. Może jest to kwestia tego, że nie jeżdżę sportowym motocyklem i nie wiem,nie rozumiem takiego podejścia, światopogląd się po tym zmienia, czy jak?
22-10-2010 17:05
sportbike planet
to był swietny artykuł ale nadal niedokonca;) ile jest w stanie zrobic seryjny zupelnie gsxr 1000 z tego artukułu ? niewie nikt mam zamiar sobie kupic zx9r i sprawdzic na co ja stac w zupelnej seri wynik tu napisze potem bede co prawda mierzył stoperem przyklejonym do kokpitu i pomiar niebedzie w 100% dokładny ale mysle ze 0.2 sekundy róznicy maymalnie bedzie miedzy idealnym pomiarem np racelogicem a moim
22-10-2010 16:58
sportbike planet
pisze o tym z 1985 roku w artykule olafa
22-10-2010 16:57
sportbike planet
gsxr 750 1:47 niezle w magazynie gt o autach taki czas wykrecili carrerą gt 612 km ha ha ha porażka a gixer rewela;)
22-10-2010 14:32
~Pik
Miałem kiedyś Nevadę i sentyment do Moto Guzzi pozostał, te motocykle są niesamowite!
18-10-2010 06:50
evil
nie ma to, jak wrodzona skromność :) ale wybacz, randka w ciemno nas nie interesuje, jednak zawsze możesz się przedstawić, a nie ukrywać pod niewiele mówiącym nick'iem :)
w temacie czasów - przyznam Ci rację, jeśli będziemy rozważać testy czysto sportowych motocykli, porównywać je ze sobą. a powyższy tekst jest raczej odskocznią od tego, co się robi normalnie. i to odskocznią w wersji okrojonej, bo sam zamysł zorganizowania takiego porównania opiewał na użycie 5-6 motocykli i dobrą zabawę :)
17-10-2010 19:29
sportbike planet
do evil z checia sie stawie jak stiga potrzebujecie co do tego co miał by powiedziec czas jak juz pisałem jesli chodzi o parametry jezdne motocykla absolutnie wszystko :) poza subiektywnymi uczuciami typu ciezko tym sie kieruje albo lekko co do interpunktcji gimi a brejk wtajemniczeni i tak sie połapia o co chodzi
17-10-2010 14:39
~TomekN
Widok XR1200 z kierowca szorującym kolanem po asfalcie - bezcenne :) Fajny materiał, ozdrawiam redakcję
17-10-2010 13:35
~MMouse
Jak dla mnie najpiękniejszy jest Gutek i choć każdy jest na swój sposób niesamowity, to Moto Guzzi chyba na zawsze pozostanie najbardziej ekskluzywną marką, nawet w Polsce HD i Triumph jest już nieco oklepany.
17-10-2010 13:17
evil
mamy Ciebie brać do testów? :D
mam prośbę, staraj się pisać poprawnie i zaprzyjaźnij się z interpunkcją, bo nie da rady zrozumieć do końca o co Ci chodzi. natomiast, jeśli chodzi o powyższy tekst, to co miałyby powiedzieć o tych motocyklach czasy kręcone na torze? możemy polemizować w tym temacie i to długo, oraz namiętnie.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
17-10-2010 10:10
sportbike planet
to tylko przykład chodzi o kogos kto z moto ostatnie soki jest wstanie wycisnac :P tak jak stig z auta
16-10-2010 20:57
~Asterix
A co ma Stig do jazdy motocyklem? :)
16-10-2010 20:05
sportbike planet
zmiencie to czarne tło bo oslepnac idzie .co do testu a czasy jednego kółka to moja porobi? nadal wielkie g wiem o tym jak te moto jezdza po torze bo to mówi nam czas jednego kółka znaczy ludzia ogarniajacym zabawe na torze .zanim w polsce sie ejdnej tabeli doczekamy z czasami jakie uzyskuja seryjne maszyny wszelkiej masci na tym samym torze minie 20 lat :) i nawet wiem czemu bo wasii odbiorcy wola sie lansowac przed macdonaldem ;) hehehe dobra koncze bo juz nic niewidze a jak juz byscie sie zdecydowali na takofa tabelke to na litosc boska wescie kogos kto jazde po torze w miare ogarnia jak stig pozdrawiam;) bo czasy nieidealne dla danego modelu sa kompletnie bezsensowne albo jak kto woli bezcelowe itd aa jeszcze jedno w razie by sie pomysł w polskich realiach nieprzyjał tzn mało zainteresowanych tabela by byłoi tego typu profesjonalnymi testami za to mnie prosze niewinic ze wpolsce mamy c.py a nie motocyklistów ;)
Wraz z nadejściem wiosny do redakcyjnego laboratorium trafił produkowany od 2010 r. Ducati Hypermotard. Z redakcyjnego parkingu wszystkie hardcorowe motocykle znikają szybciej niż programy...
w temacie czasów - przyznam Ci rację, jeśli będziemy rozważać testy czysto sportowych motocykli, porównywać je ze sobą. a powyższy tekst jest raczej odskocznią od tego, co się robi normalnie. i to odskocznią w wersji okrojonej, bo sam zamysł zorganizowania takiego porównania opiewał na użycie 5-6 motocykli i dobrą zabawę :)
mam prośbę, staraj się pisać poprawnie i zaprzyjaźnij się z interpunkcją, bo nie da rady zrozumieć do końca o co Ci chodzi. natomiast, jeśli chodzi o powyższy tekst, to co miałyby powiedzieć o tych motocyklach czasy kręcone na torze? możemy polemizować w tym temacie i to długo, oraz namiętnie.