Tiger niczego nie udaje. Jest twardzielem. Zaprojektowano go, jako gościa nie bojącego się transportować kufry, dwie osoby, namiotu, zapasu wody, lin, małej wyrzutni rakiet i całej masy wyposażenia w podróży przez dalekie kraje o niestabilnej sytuacji.
Przedni reflektor o intrygującym kształcie przykryto osłoną z plexiglassu.
Atakujemy krótki, choć o dużym nachyleniu podjazd - trochę gazu, odchylenie do tyłu i już jesteśmy na górze.
Przejazd przez metrowej głębokości kałużę nie zrobił na Tigerze żadnego wrażenia.
Podnóżki są ładnie wykonane, a poprzez zdjęcie gum możemy je upodobnić do typowo terenowych.
Układ hamulcowy w Tigerze z przodu to dwie tarcze o średnicy 308 mm w które wgryzają się dwutłoczkowe zaciski. Sprawiają wrażenie wyciągniętych z dziecinnego rowerka, ale w praktyce spisują się bez zarzutu.
Jak na terenówkę - wyświetlacz jest rozbudowany i posiada sporo przydatnych funkcji.
Ciekawa plątanina rur tworzy ramę. Estetyka spawów i jakość wykonania detali nie budzi zastrzeżeń.
Fabryczny tłumik w układzie 3w1 mruczy ciekawie, choć trochę za cicho.
OCENA REDAKCJI
9.0
Jest wszechstronny -...
Jest wszechstronny - nadaje się w niezbyt trudny teren, a miejska dżungla to jego środowisko naturalne. Sprawdzi się także w dalekich trasach. Triumph przygotował solidną konkurencję dla BMW F800 GS.
Tiger to angielska nazwa znanego i podziwianego u nas drapieżnika, którego wygląd natchnął producentów pokrowców na siedzenia samochodowe w latach dziewięćdziesiątych. Dla starszego pokolenia nazwa Tygrys to przede wszystkim wzbudzający grozę, udany, ciężki, niemiecki czołg z czasów II wojny światowej.
Wygląda na to, że marketingowcy z Hinckley postanowili zakpić z BMW, atakując ich silną pozycję na rynku motocykli turystyczno-terenowych, a do tego nazywając swój produkt niemal identycznie jak niemiecka, pancerna „cudowna broń”. Kiedy naczelny zadzwonił z newsem, że spośród kilku sprzętów, które dostaliśmy do testów, jedyny motocykl w klasie „adventure” wpadnie w moje ręce, byłem zły. Wyobrażałem sobie kilka zmarnowanych jazdą bez najmniejszej przyjemności dni, a do tego prognozy pogody obwieszczały deszcze. Zrezygnowany pojechałem odebrać motocykl. O tym jak bardzo się pomyliłem, przyszło mi się wkrótce przekonać.
Wygląd
Od razu widać, że w przeciwieństwie do japońskiej konkurencji Triumph niczego nie udaje. Jest twardzielem. Zaprojektowano go jako gościa, który nie boi się transportować kufrów, dwóch osób, namiotu, zapasu wody, lin, małej wyrzutni rakiet i całej masy wyposażenia w podróży przez dalekie kraje o niestabilnej sytuacji politycznej. Ma ostre linie, przez co sprawia solidne, ale nie toporne wrażenie. Przedni reflektor o intrygującym kształcie przykryto osłoną z pleksiglasu, a ramę tworzy ciekawa plątanina rur. Estetyka spawów i jakość wykonania detali nie budzi zastrzeżeń. Pasażer ma do dyspozycji dwa solidne uchwyty. Pod silnikiem umieszczono aluminiową płytę dzielnie znoszącą obicia kamieniami, jazdę w terenie i wszelkie próby jej uszkodzenia za pomocą różnych, drogowych przeszkód. Z obu stron motocykla zamocowano halogeny w osłonach z blachy kwasoodpornej; ich obecność docenimy w nocy, w czasie mgły, w korkach bądź podczas intensywnych opadów. Kierownica jest szeroka, wyposażona w handbary, które dodają motocyklowi wizualnej agresywności i endurowego szlifu. Podnóżki są ładnie wykonane, a poprzez zdjęcie gum możemy je upodobnić do typowo terenowych. Motocykl, mimo offroadowego wyglądu, jest ładny i estetycznie wykonany – nasz egzemplarz pomalowano na biało, a wszystkie klosze kierunkowskazów były w tym samym kolorze. Dość ciekawie wygląda tylny wahacz z przetłoczeniami, lakierowany, tak jak podnóżki, na czarno oraz agresywnie wyprofilowana szyba. Tiger posiadał centralną podstawkę (opcja) oraz miły dla oka, ale, niestety, za cichy fabryczny tłumik 3w1. Całości motocykla dopełnia ładny tylny reflektor, chromowane szprychy kół, rewelacyjnie komponujące się z czarnymi obręczami, duży przedni błotnik oraz dziewiętnastolitrowy zbiornik paliwa. Tiger jest ładniejszy niż Miss Parafii okręgu Wólka Rębkowska, a do tego czasem zażywa kąpieli…..
monoshock, regulacja napięcia wstępnego i tłumienia odbicia
Przedni hamulec
dwie tarcze pływające o śr. 308 mm, zaciski dwutłoczkowe Nissin
Tylny hamulec
tarcza śr. 255 mm, zacisk jednotłoczkowy Nissin
Przednia opona
90/90 ZR21
Tylna opona
150/70 ZR17
Wysokość siedzenia
860mm – 880mm
Masa własna
215 kg
Spalanie
5 - 8 l/100 km
Zbiornik paliwa
19,7 l
Komentarze użytkowników
(6)
16-08-2011 12:04
~trx 850
Fajny motor ostatnio mialem go okazje ogladac z bliska,mysle o przesiadce ale na wersje szosowa z kolem 19 cali,bo w teren zostawiam dr-z 400.
14-06-2011 14:41
Izzy
Już Ci odpowiadam: brak świateł awaryjnych w tej klasie pojazdu zdecydowanie można uznać oczywiście za drobną, ale jednak wadę. Właściwości terenowe, jak i całą resztę testu przygotowujemy na podstawie zastanego stanu pojazdu, czyli serii. Z pewnością można wymienić opony na bardziej terenowe, można też wstawić silnik od Hayabusy, przez co z pewnością będzie szedł na gumę z trzeciego biegu, nie nam jednak dywagować na to co można z motocyklem zrobić we własnym zakresie. Polecam obejrzeć film, w którym widać jak Tiger radzi sobie w terenie. Najlepsze jest to, że masa 215 kg (według najbardziej doświadczonej osoby w jeździe w terenie naszej redakcji) jest zupełnie nieodczuwalna.
A jeżeli chodzi o sponsoring - pojawiają się takie materiały, gdzie wyraźnie podana jest informacja o tym, że artykuł jest sponsorowany. Nigdy jednak nie nastąpi to przy okazji testu, dlatego w dziale laboratorium można znaleźć wiele słów krytyki (o ile się takie należą) również na produkty firm, które się u nas reklamują. Takie było nasze założenie od początku istnienia motogen.pl i tego nie zmienimy.
14-06-2011 13:48
~drz400
Śmeszny te artykuł, co to za wada brak świateł awaryjnych, a masa 215 kilo sucha to ok ???, i jeszcze gadanie o właściwościach terenowych na oponach szosowych, chciałbym to zobaczyc jak na mokrej trawie gleby leca, albo w blocie przod ucieka ( no chyba ze te 215 kilo tak dociska ze nie leci, ale przeciez cudów nie ma ???).
ogolnie maszyna fajnie wyglada ale wiecej powagi w tym co piszecie bo ludzie traca granice miedzy artykułem sponsorowanym a obietywnym....
04-05-2011 13:59
~abdul25
No właśnie , myślę że pojawiła się alternatywa dla wszystkich "zdradzonych " przez Hondę w kwestii podróżnych enduro ....Czekamy na porównanie w klasie 650- 800 :)
03-05-2011 15:48
~MrGrzyb
Zastanawia mnie wysokość siedzenia (bo Marcin Gortat to nie jestem) czy jest regulowana bo w danych jest podany zakres 860 - 880 ???
29-04-2011 16:46
~Moon
zastanawiam się jakby wypadło porównanie takich sprzętów jak powyższy Tiger ,czy np. BMW 800 GS z poprzednim pokoleniem podróżnych enduro w rodzaju Afriki Twin, konkretnie chodzi mnie o własności jezdne, jak również trwałość i niezawodność,
Wraz z nadejściem wiosny do redakcyjnego laboratorium trafił produkowany od 2010 r. Ducati Hypermotard. Z redakcyjnego parkingu wszystkie hardcorowe motocykle znikają szybciej niż programy...
A jeżeli chodzi o sponsoring - pojawiają się takie materiały, gdzie wyraźnie podana jest informacja o tym, że artykuł jest sponsorowany. Nigdy jednak nie nastąpi to przy okazji testu, dlatego w dziale laboratorium można znaleźć wiele słów krytyki (o ile się takie należą) również na produkty firm, które się u nas reklamują. Takie było nasze założenie od początku istnienia motogen.pl i tego nie zmienimy.
ogolnie maszyna fajnie wyglada ale wiecej powagi w tym co piszecie bo ludzie traca granice miedzy artykułem sponsorowanym a obietywnym....