Pierwszy egzemplarz z serii GSX-R 750 został wprowadzony do sprzedaży przed dwudziestu pięciu laty. Od przeszło dwóch dekad GSX-R 750 stanowi bezpośrednie połączenie pomiędzy torem wyścigowym i ruchem ulicznym.
OCENA UŻYTKOWNIKÓW
Suzuki GSX-R 750kliknij i przesuń wskaźnik
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
Motocykl Suzuki GSX-R 750
OCENA REDAKCJI
8.4
Legenda torów...
Legenda torów wyścigowych na wyciągnięcie ręki, perfekcyjny w tym do czego został stworzony.
Przed Wami test ostatniego sportowego reprezentanta klasy 750ccm. Pojemność niegdyś popularna, w chwili obecnej ze względu na przepisy i regulacje wyścigów motocyklowych prawie całkowicie zapomniana. Co dziś oferuje nam 3/4 litra w japońskim wydaniu?
Historia naszego testowego „średniaka” z rodziny GSX-R`ów sięga aż 1985 roku, kiedy to firma z Hamamatsu zaprezentowała pradziadka dzisiejszych sportowych motocykli Suzuki. W tamtych czasach prawdziwą ciekawostką było zastosowanie aluminium do budowy ramy. Dzięki temu udało się uzyskać zaskakująco niską jak na owe czasy masę 204 kilogramów. To w połączeniu z mocą sięgającą 100 KM robiło wtedy wrażenie.
Od tego czasu rozpoczął się prawdziwy wyścig zbrojeń. Gixer to raz tył, raz tracił masę. W przeciągu tych lat nieustannie podnosiła się moc, moment obrotowy oraz prędkość maksymalna. Rozwój techniki pozwolił konstruktorom przez 22 lata modyfikacji wycisnąć z tej samej pojemności 50% mocy więcej, dodatkowych 20 Nm, o 65 km/h wyższą prędkość maksymalną i urwać całą sekundę ze sprintu 0-100 km/h.
Powrót do teraźniejszości
W chwili obecnej GSX-R 750 legitymuje się 150 KM przy masie 163 kilogramów. Sam już nie wiem, czy bardziej interesujące są jego dane techniczne, czy lekki, a przy tym brutalny i agresywny wygląd.
Ciekawie prezentują się wbudowane w owiewki tylne kierunkowskazy. Motyw ten wykorzystano też z przodu łącząc migacze z lusterkami w jednej obudowie. Nietypowo rozwiązano również sprawę układu wydechowego. Kończy się on bowiem malutką puszką z prawej strony. Według mnie ładny, oryginalny, a przy tym korzystnie działający na rozkład masy zabieg.
Zestaw zegarów prezentuje się bogato i jest przy tym czytelny. Na szczęście nie eksperymentowano z futurystycznymi wskaźnikami czy inną „wydumką”. Duży obrotomierz umieszczono centralnie, obok miejsce dla siebie znalazł ciekłokrystaliczny wyświetlacz prędkości wraz ze wszystkimi niezbędnymi kontrolkami – każdy fan sportowych motocykli od razu czuje się jak u siebie w domu. Poza tym Suzuki w standardzie daje nam mocno rzucający się w oczy flash wysokich obrotów oraz wyświetlacz aktualnie zapiętego biegu.
Motocykl właśnie się rozgrzewa, kiedy ja dopełniam ostatnich formalności u importera. Tym razem zauważyłem, że coś jest nie tak, gdyż przedstawiciel Suzuki z wielkim żalem rozstawał się z Gixerem. Zapytany o powód odpowiedział: „Siedemset pięćdziesiątka to mój ulubiony motocykl, a ja miałem go sobie właśnie pożyczyć na weekend...”. No cóż, widać iż ten sprzęt potrafi zjednywać sobie ludzi, ciekawe jakie wrażenie wywrze na mnie...
Zaskakujący na trasie
Naszym celem było sprawdzenie motocykla w każdych warunkach, ze szczególnym uwzględnieniem jego priorytetowego zadania, czyli ostrego łojenia po torze wyścigowym. Tak więc pierwsze kilometry pokonane wspólnie wiodły wprost do wylotówki na Poznań. Czemu zaskakujący zapytacie? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta: czego można oczekiwać po sportowym motocyklu stworzonym do przekraczania wszelkich możliwych barier i jazdy na krawędzi? Niewygodna pozycja, boląca pupa, kręgosłup i nadgarstki oraz te wkurzające drętwienie nóg? Nic z tego! Nowy GSX-R zapewnia nam na tyle godziwe warunki, na ile możliwe jest to w stricte sportowym motocyklu. Pozycja jest względnie odprężona, bez ekstremalnego obciążenia dłoni. Nogi ugięte mamy pod rozsądnym kątem, a siodło zapewnia wystarczającą ilość wygody aby przebiegi rzędu 500-600 kilometrów nie powodowały rogowacenia naskórka.
Super motocykl ! Mialem 2 lata 600 k6 ale , wiecie w miare jedzenia apetyt rosnie wiec zmienilem na 750 k7 i bez dwuch zdan TYLKO GSXR -750 wkreca sie na obroty jak rakieta :)
16-06-2009 22:25
~fan
Gixxer po prostu zjada konkurencje, jest lepszy niż te pedalskie R6`tki :)
16-06-2009 21:22
Dżordż Klunej
Miałem, użytkowałem, rozbiłem i kupuje taki sam!! Wyśmienity sprzęt!
14-05-2009 20:40
Phuong
Swietny test !
To bedzie moje moto ! :)
14-10-2008 19:21
Suzuki GSXR
Dobre motocykle to szybkie motocykle :) Suzuki GSX-R 750 to świetny motocykl, prawie tak samo mocny jak GSX-R 1000, a gabaryty ma jak sportowy motocykl 600 ccm
25-01-2008 16:40
Coyo
Jezdziłem tego samego dnia po torze 750 i 1000 i musze przyznac ze 750 lepiej mi sie latało,1000 jest juz dla prawdziwych wymiataczy
25-01-2008 00:23
Maciek
To jest dopiero konkretny sprzęt! Według mnie jest o wiele fajniejszy od 1000-ca, taki mały, zwinny i ładnie się nim lata na gumie, nawet w dwie osoby ;)
24-01-2008 23:01
Tomaszek
Potwierdziło się, Suzuki raczej nie żałuje, że podtrzymalo produkcje 750-tki. Silnik tej pojemnosci w opakowaniu 600 - cos wspanialego. Idealny ścigant wg mnie to jest wrecz motocykl na codzien. Pozycja wygodna, na kolo idzie, na serpentynach nadarzasz za litrem. Aha i do testu dodam tylko, że wydechu nie ma potrzeby wymieniac, gdyż piekny sound z nich sie wydobywa!
Wraz z nadejściem wiosny do redakcyjnego laboratorium trafił produkowany od 2010 r. Ducati Hypermotard. Z redakcyjnego parkingu wszystkie hardcorowe motocykle znikają szybciej niż programy...
To bedzie moje moto ! :)