załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

SUZUKI DL 650 V-STROM 2012 - OSIOŁEK - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Suzuki DL 650 V-Strom 2012 - osiołek

Mateusz Miziołek
Kiedy świat obiegły informacje o nowym turystycznym modelu Suzuki, każdy doskonale wiedział o który pojazd chodzi. Starego DL`a po siedmiu latach chyba po prostu wypadało nieco zmodyfikować.
Kiedy świat obiegły informacje o nowym turystycznym modelu Suzuki, każdy doskonale wiedział o który pojazd chodzi. Starego DL`a po siedmiu latach chyba po prostu wypadało nieco zmodyfikować.
Wyłupiaste ślipia reflektorów dodają łagodności całej sylwetki i współgrają z obłymi kształtami owiewek.
Wyłupiaste ślipia reflektorów dodają łagodności całej sylwetki i współgrają z obłymi kształtami owiewek.
Zegary na pewno nie są jakimś przełomem stylistycznym, ale doskonale spełniają swoją funkcję.
Zegary na pewno nie są jakimś przełomem stylistycznym, ale doskonale spełniają swoją funkcję.
Silnik przeszczepiono z Gladiusa. Charakteryzuje się aksamitną pracą i 68,7 KM.
Silnik przeszczepiono z Gladiusa. Charakteryzuje się aksamitną pracą i 68,7 KM.
Hamulce wypadają blado. Jeżeli na V-Stroma zapakujemy dwie osoby i bagaż, musimy na nie uważać. Skuteczność ABS-u bez zastrzeżeń.
Hamulce wypadają blado. Jeżeli na V-Stroma zapakujemy dwie osoby i bagaż, musimy na nie uważać. Skuteczność ABS-u bez zastrzeżeń.
Wiele elementów posiada teraz fakturę przypominającą carbon. Według nas to całkiem fajny zabieg.
Wiele elementów posiada teraz fakturę przypominającą carbon. Według nas to całkiem fajny zabieg.
W terenie V-Strom pozytywnie nas zaskoczył - wszystko jednak w granicach rozsądku, to nie sprzęt do eksploracji hardcorowego terenu.
W terenie V-Strom pozytywnie nas zaskoczył - wszystko jednak w granicach rozsądku, to nie sprzęt do eksploracji hardcorowego terenu.
Stylistyka jest dyskusyjna. Przeciwnicy Gladiusa z pewnością nie będą zadowoleni również z V-Stroma.
Stylistyka jest dyskusyjna. Przeciwnicy Gladiusa z pewnością nie będą zadowoleni również z V-Stroma.
Uniwersalne opony dają radę na szosie i w terenie.
Uniwersalne opony dają radę na szosie i w terenie.
Łatwo dostępna regulacja wstępnego napięcia sprężyny.
Łatwo dostępna regulacja wstępnego napięcia sprężyny.
Przy użyciu narzędzi, szybę możemy wyregulować w trzech pozycjach.
Przy użyciu narzędzi, szybę możemy wyregulować w trzech pozycjach.
Na tej kanapie kierowca i pasażer mogą bez przeszkód odbywać wielogodzinne podróże.
Na tej kanapie kierowca i pasażer mogą bez przeszkód odbywać wielogodzinne podróże.
OCENA REDAKCJI
8.1
Doskonały na nasze...
Doskonały na nasze drogi, uniwersalny sprzęt za rozsądne pieniądze. Gdyby tylko nie ten wygląd.

Nowy V-Strom zaatakował znienacka. W większości przypadków prezentacje modeli mają miejsce podczas największych targów motocyklowych jak Eicma czy Intermot. Tymczasem spece od marketingu Suzuki najpierw rozgrzali nieco atmosferę szkicami i zarysami sylwetki, by po chwili w środku sezonu zaprezentować światu następcę legendarnego DL 650.

 

Równie błyskawicznie pierwsza testowa sztuka trafiła do Polski, dlatego zdajemy Wam raport z jazdy pachnącego nowością sukcesora wielokrotnego zwycięzcy Alpen Masters.

 

Metroturystyka?
Jeżeli chodzi o aparycję, to trzeba panom z Suzuki zdecydowanie pogratulować za poprzedni model. Dotychczasowy V-Strom po prostu „trwał” i nie zestarzał się z biegiem lat. Sylwetka nie raziła i śmiało można powiedzieć, że nawet do teraz wyglądała całkiem nowocześnie – wespół z zaprojektowaną wtedy SV 650.

 

Kiedy świat obiegły informacje o nowym turystycznym modelu Suzuki, każdy doskonale wiedział o który pojazd chodzi. Starego DL`a po siedmiu latach chyba po prostu wypadało nieco zmodyfikować. Dlatego natychmiast pojawiły się dziękczynne komentarze „nareszcie”, do których po chwili dodano – byle tylko nie wyglądał jak Gladius. I tu – na nieszczęście dla autorów tych komentarzy – stało się.

 

Nowy V-Strom wygląda jak dziecko SVF i DL, przy czym stosunek musiał odbyć się przy użyciu pozłacanych narzędzi. Nie chcę tu osądzać, czy nowy V-Strom jest ładny, bo rzadko zdarza się, aby głosy w redakcji były tak podzielone. Z pewnością inne gabaryty i schematy kolorystyczne sprawiły, że wygląda… mniej metroseksualnie, co zarzuca się Gladiusowi. Dyskusji jednak nie podlega to, że nareszcie ktoś wpadł na pomysł, aby zamiast połaci matowego czarnego plastiku wprowadzić jakąkolwiek fakturę. Suzuki postawiło na strukturę imitującą carbon. Dodając do tego satynową powłokę na zbiorniku i czerwony szew na kanapie wraz z wytłoczonym logo wychodzi nam kilka stylistycznych smaczków, które poprawiają estetyczne odczucia właściciela.

 

Spasowanie elementów i ich jakość nie dają podstaw do krytyki, a wyłupiaste ślipia reflektorów dodają łagodności całej sylwetki i współgrają z obłymi kształtami owiewek.

 

Gotowość bojowa
Siadając za kierownicą, właściciele starego DL`a od razu poczują się jak u siebie. Kanapa zarówno dla kierowcy jak i pasażera jest bardzo łaskawa, więc tyłki nawet po długich wycieczkach nie będą protestować. Układ kierownicy, siedzenia i podnóżków dyktuje nam wyprostowaną i wygodną pozycję, wszystko jest dokładnie tam, gdzie się tego domyślnie spodziewamy.

 

Zegary na pewno nie są jakimś przełomem stylistycznym, ale doskonale spełniają swoją funkcję. Na szczęście nikt nie eksperymentował, więc obrotomierz pozostawiono w czytelnej, analogowej formie, a reszta danych pokazywana jest przez duży ciekłokrystaliczny wyświetlacz. Znajdziemy w nim wskaźnik temperatury powietrza, dwa przebiegi dzienne, dwa wskazania spalania, duży i przydatny wskaźnik biegu oraz ilość paliwa w zbiorniku. Do tego ciekawostką jest kontrolka możliwego oblodzenia nawierzchni – fajna sprawa, kiedy przemierzając górskie przełęcze, zaaferowani pokonywaniem winkli nie zauważymy spadku temperatury. Słowa pochwały dla tego, kto nareszcie przeniósł przycisk sterowania funkcjami zegarów z deski rozdzielczej na kierownicę – to bardzo wygodne i dużo bardziej bezpieczne rozwiązanie!

 

V-Strom seryjnie wyposażony jest w stelaż pod kufer połączony z solidnymi uchwytami dla pasażera oraz regulowaną trzech położeniach szybę

 

Poszły konie po betonie

Pierwsze metry to ciekawe zaskoczenie. Silnik, który przeszedł podobne modyfikacje co Gladius pracuje aksamitnie, bez wibracji lub jakichkolwiek innych wyraźnych oznak, że mamy do czynienia z dwucylindrową V-ką Według Suzuki, poprawiny został niski i średni zakres obrotów, ale w praktyce dla kierowcy nie będzie to zauważalne. Tym bardziej, że V-Strom ma charakter niczym średniowieczny Asasyn – działa cicho, niepostrzeżenie i skutecznie. Po ostrym daniu w palnik możemy cieszyć się całkiem niezłym środkowym zakresem obrotów, by wrzucić bieg mniej więcej przy 8.000 obr./min. Przełożenia idą w górę, a spektakularnych odczuć brak. Następnie zdajemy sobie sprawę, że na liczniku jest już ponad 150 km/h, a my leniwie bawimy się komputerem pokładowym… V-Strom skutecznie chroni nas przed „światem zewnętrznym”. To wszystko dzięki dopracowanym owiewkom i szybie, która chroniła w średnim położeniu załogę do 180 cm wzrostu.

 

W końcu przyszedł czas na zakręty. Od wielokrotnego zwycięzcy testu Alpen Masters spodziewałem się wiele i nie zawiodłem się. Irytująca jest jedynie pierwsza chwila wprowadzania motocykla w zakręt, gdzie trzeba użyć mocnego impulsu, aby pochylić V-Stroma. Następnie sprzęt prowadzi się pewnie i zdecydowanie, nawet jeżeli droga nie jest najlepszej jakości.

 

Tu dochodzimy do sekretu V-Stroma, dzięki któremu jest on tak popularnym u nas motocyklem. Nawet nasze polskie – podłej jakości imitacje drogi nie robią najmniejszego wrażenia na zawieszeniu Suzuki, jednocześnie nie mamy wrażenia jazdy rozklekotaną sofą na dwóch kołach. Krótko – komfort oraz pewność prowadzenia, czyli trudne do pogodzenia właściwości, które odnajdujemy w sprzęcie za rozsądne pieniądze.

 

Patrząc na uniwersalne opony Bridgestone Trail Wing, nie mogliśmy sobie odmówić wjazdu w teren. Oczywiście nikt V-Stromem nie będzie próbował dokopać Tadkowi Błażusiakowi w Red Bull Hare Scrambler, ale też teren zdecydowanie trudniejszy niż tylko szutrowa droga nas nie zatrzyma, a początkowe obawy zamieniły się w wymyślanie co raz to trudniejszych wyzwań dla Stroma. ...czym jest zatem nowy DL 650 V-Strom? Niczym innym jak próbą udoskonalenia doskonałego...

 

Czy mieliśmy zatem do czynienia z pojazdem idealnym? Prawie. Nas irytowały hamulce, których skuteczność przy dynamicznej jeździe w jedną osobę była zaledwie akceptowalna. Kiedy na kanapę zapakowaliśmy dwóch wychowanych na piwie i pizzy redaktorów, a w plecakach mieliśmy ciężki sprzęt fotograficzny, który śmiało mógł udawać bagaż na tydzień, kilku ostrym hamowaniom towarzyszył najpopularniejszy polski znak interpunkcyjny, zaczynający się na „K”.

 

Podsumowanie
Czym jest zatem nowy DL 650 V-Strom? Niczym innym jak próbą udoskonalenia doskonałego. O dziwo, według nas udało się. Pomijając dyskusyjną stylistykę, wygląda na to, że inżynierowie Suzuki pod lupę wzięli każdy element i tak już dopracowanego motocykla i solidnie zastanowili się, co można zrobić, aby wszystko działało lepiej. Jak dla mnie nowy DL może taki pozostać przez następną dekadę – jeżeli tylko kolejne zmiany będą tak przemyślane jak tym razem. V-Strom będzie dobrym wyborem dla ludzi szukających uniwersalnego motocykla, którym na codzień będą się poruszać po mieście, w weekend skoczą polatać po wiejskich i szutrowych drogach, a raz na jakiś czas strzelą trasę dookoła Alp.

 

Niewiadomą do chwili obecnej pozostaje cena, ale z niepotwierdzonych źródeł wynika, że powinna ona być śladowo wyższa niż obecnego modelu (32.000 zł wersja z ABS).

Suzuki V-Strom 650 2012 zdjęcia(zdjęć: 52)

Silnik
4-suwowy, 2-cylindrowy, widlasty V 90°
Pojemność
645 cm3
Stopień spręż.
11,2:1
Moc
68,7 KM przy 8800 obr./min.
Maks. moment obrotowy
60 Nm przy 6400 obr./min.
Układ paliwowy
wtrysk
Chłodzenie
cieczą
Skrzynia biegów
6 biegów
Przednie zawieszenie
widelec teleskopowy, sprężyny spiralne, tłumienie olejowe
Tylne zawieszenie
wahacz wleczony, sprężyna spiralna, tłumienie olejowe, regulacja napięcia wstępnego sprężyny
Przedni hamulec
podwójny tarczowy
Tylny hamulec
tarczowy
Przednia opona
110/80 R19 M/C 59H
Tylna opona
150/70 R17 M/C 69H
Długość/Wysokość
2290 mm / 1405 mm
Wysokość siedzenia
835 mm
Masa własna
214 kg
Zbiornik paliwa
20,0 litrów
 
Komentarze użytkowników
(7)
25-08-2011 21:21
MEGADETH
Honda powinna transalpa zmodernizować no i oczywiście prehistoryczne varadero.
25-07-2011 10:43
~Maro DL1000
Izzy - "prawie" robi różnicę. Obrażasz posiadaczy "tysiąców" pisząc swojego posta.
Proponuję, żebyś przejechał się z trzema kuframi i pasażerką jednym i drugim. Jak to powiedział mój kolega po wyprawie (ówczesny posiadacz "650"): Motocykl poręczny i zwrotny. Ale jest jak Adamek w wadze ciężkiej - brakuje mu pier...nięcia.
15-07-2011 09:10
~Qba
Całe szczęście, że zdążyłem i jutro odbieram nówke jeszcze przed tym beznadziejnym liftingiem.
14-07-2011 23:18
Izzy
Tak jak widać na zdjęciach - podnóżka centralnego brak.
14-07-2011 21:58
~motórzysta
Czy to prawda, że w standardzie nie ma podnóżka centralnego?
14-07-2011 11:37
Izzy
1000 ccm nie przyjął się na rynku, bo 650 oferowała prawie to samo i była tańsza :)
14-07-2011 11:23
~ElViajero
Ciekawe czy doczekamy sie reanimacji DL w wersji 1000 ...

PODOBNE TESTY

Ducati Hypermotard 796 - mały Hipek

Wraz z nadejściem wiosny do redakcyjnego laboratorium trafił produkowany od 2010 r. Ducati Hypermotard. Z redakcyjnego parkingu wszystkie hardcorowe motocykle znikają szybciej niż programy...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms