NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 

ANKIETA

W dziale sport chcę czytać więcej o:
WMMP, MotoGP, WSBK
Szeroko pojęty offroad
FMX
Stunt
Nie chcę czytać o sporcie
Żużel



PATRONAT

1/4
« »

PARTNERZY

1/8
« »

działaj charytatywnie:



Subskrybuj RSS

HARLEY-DAVIDSON DYNA STREET BOB – MNIEJ ZNACZY LEPIEJ - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Harley-Davidson Dyna Street Bob – mniej znaczy lepiej

Olaf Popanda
22-01-2010
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
Harley-Davidson Dyna Street Bob
OCENA REDAKCJI
9.0
„Slow ride, take it...
„Slow ride, take it easy”. I to jest to!

Nie. Nie pomyliłem się. Zdecydowanie. Oczywiście, nie chodzi mi tu o minimalizowanie motocykla czy też usilne zmniejszanie pojemności silnika, bo mam w niedoważaniu wołania ekologów i innych pomylonych „zielonych”. Nothing Beats Cubic Inches! O tak, w tym wypadku więcej znaczy lepiej. Więc o co tak naprawdę mi chodzi? Już wyjaśniam.

 

Dawno, dawno temu w Ameryce...
Pierwszy raz go zobaczyłem, kiedy tylko transport motocykli dotarł do Polski i kartony sygnowane logo H-D zostały rozprute, a ich zawartość ujrzała światło dzienne. Podczas gdy inne maszyny pyszniły się chromami i blaskiem słońca na powierzchni lakieru, on wyróżniał się z tego towarzystwa czarnym matem i cudownym minimalizmem. Do tego wszystkiego bardzo klasyczne kształty, umiarkowany ape hanger, grubaśne opony opasujące szprychowane obręcze kół i pojedyncze siodło, którego wygląd burzył wszelkie podejrzenia o jakikolwiek komfort. Cudo!

 

Pierwszą sztukę Harleya-Davidsona Dyna Street Boba sprawił sobie dentysta-sadysta Artur o dosyć charakterystycznej ksywie „Klocek”. Artur przesiadł się na Dyńkę ze Sporstera, który zrobiony był w stylu starych wyścigówek i tak naprawdę był szatańskim, spartańskim sprzętem, nieźle zapierniczającym, a do tego z narowistym zawieszeniem i zestawem ledwie opóźniaczy w miejscu układu hamulcowego. Pierwsza sprzedana sztuka była moim dziełem i wiedziałem, że poszła w bardzo dobre ręce, bo „Klocek” nie był nigdy typem faceta, który chciałby brać udział w zlotowych konkursach na najpiękniejszy motocykl w kategorii Full Dresser. Wręcz przeciwnie. Artur pozostał minimalistą, delikatnie modyfikując dokonania fabryki, zmieniając tłumiki itd....Starter czka, dobywają się z niego odgłosy męki i nagle silnik ożywa, kolebiąc się wesoło w ramie i wprawiając cały pojazd w drżenie...

 

Przez kilka lat od premiery Dyna Street Bob nie zmienił się wizualnie, pomijając modyfikacje tylnego błotnika i zamocowanie na nim nowej lampy z uchwytem rejestracji. Poza tym Street Bob pozostał minimalistą z sercem Big Twin o pojemności 96 cali sześciennych, pozbawionym wałka wyrównoważającego, a za to, w odróżnieniu od Softaili, mocowanym na gumowych poduszkach. I to jest czad! Zaraz po wciśnięciu przycisku startera rozrusznik mało nie staje dęba, wprawiając w ruch wał i korbowody słusznej długości. Starter czka, dobywają się z niego odgłosy męki i nagle silnik ożywa, kolebiąc się wesoło w ramie i wprawiając cały pojazd w drżenie. Dupa, nie drżenie. Motocykl trzęsie się jak epileptyk podczas ataku; ciężko utrzymać manetki w dłoniach, bo kierownica ma chęć wyrwania się z rąk i życia własnym życiem, niezależnym od reszty. Nie warto na postoju spoglądać w lusterka, bo i tak nic się w nich nie ujrzy poza rozmazanym widokiem tego, co za plecami. Ale wróćmy może do samego wyglądu motocykla. To, co sugeruje nazwa modelu, jest odzwierciedlone w rzeczywistości. Street Bob to rasowy bober zaprojektowany i dostarczony prze fabrykę. OK, banda malkontentów stwierdzi, że nie jest to możliwe, bo bla bla bla… A jednak. Jednak można. To, co dostajemy, to motocykl okrojony z wszelkich niepotrzebnych gadżetów i pozbawiony „przeszkadzajek”, np. siodła i podnóżków dla pasażera. Tak, w tym wypadku mniej znaczy lepiej. Jedyną wtopą producenta jest pozbawienie Street Boba urokliwego, czarnego silnika na rzecz szarości aluminium i takowej farby proszkowej. A nie lepiej było pozostawić wszystko tak jak na początku? Hę? To popsuli… Ale nic. Silnik pali, to i znaczy się, że jechać mu się chce. W tym miejscu dochodzimy do niezmiernie ważnej rzeczy – pozycja za kierownicą.

 

Żadnych klimatów typu „nogi do przodu”, o nie, nie, nie! W Street Bobie podnóżki wraz z dźwigniami biegów i hamulca umieszczone są centralnie, co znacznie ułatwia manewrowanie motocyklem w zatłoczonym mieście, a i przy tym stylowo wygląda.

 
Strony:
1 2 3
 

FILMY

Harley-Davidson Dyna Stret Bob

Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB

Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Harley-Davidson Dyna Street Bob FXDB
Harley-Davidson...
Copyright © 2006-2010: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Zachodnia 12a, 91-305 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms