załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

BUELL CR1125 - AMERYKAŃSKI STREETFIGHTER - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Buell CR1125 - amerykański streetfighter

Maciej Strzaliński
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125
<b>Buell CR1125</b>
Buell CR1125

 

Noga przez siodło, kluczyk w stacyjce i… pierwsze zdziwienie. Jako że jest to V-ka, oczekiwałem, że motocykl będzie zgrabny i jak osa wąski w talii. Wrażenie jednak jest zupełnie inne. Owszem, Buell jest krótki i zwarty, ale siedząc na nim trudno się oprzeć wrażeniu, że jest to kawał motocykla. Pozycja za kierownicą daleka jest od tej, którą serwują nam klasyczne naked bike’i, ale nie jest też przesadnie sportowa. Na pewno wymaga przyzwyczajenia.

 

Uruchomiłem silnik i tu kolejne zaskoczenie. Koniec z wibracjami, przez które oczy same zachodziły mgłą! Każdy, kto miał do czynienia z Harleyami albo poprzednimi Buellami, w których montowane były silniki pochodzące w prostej linii z H-D, wie o czym mowa. O ile w statecznych cruiserach takie telepanie może mieć swój urok, o tyle w fighterze było to co najmniej nie na miejscu. Teraz wibracje są nieporównanie mniejsze i już nie drażnią tak bardzo. Hydrauliczne sprzęgło pracuje bez zarzutu. Wbijam pierwszy bieg i jazda.

 

Podczas pokonywania pierwszych kilometrów w zatłoczonym mieście w upalny, letni dzień motocykl nie rzucił mnie na kolana niczym specjalnym. Wykonywał grzecznie i bez sprzeciwów wszystkie polecenia wydawane przez szofera i chyba w ten sposób uśpił moją czujność. Dopiero w chwili, gdy warunki wreszcie pozwoliły na nieco ambitniejszą jazdę i ciągłe „dawanie pełnych kotłów”, wyszło na jaw jaka ta „Buła” jest naprawdę.

Jeśli miałbym jednym słowem podsumować jak ten motocykl jeździ, powiedziałbym o nim „nerwus”. Bez względu na to, czy rzecz dotyczy jazdy w trasie, mieście czy wygłupów niekoniecznie na dwóch kołach, jeśli tylko człek odważy się nieco śmielej obchodzić z manetką gazu, motocykl pokazuje kły. A zębiska ma niemałe i ostre…

 

Od samego początku bardzo mi się to spodobało. W czasach, gdy prawie wszyscy czołowi producenci uparcie dążą do budowania maszyn bliskich ideału, motocykle zaczęły tracić swoje charaktery. Mimo że są często piekielnie szybkie i skuteczne w tym, do czego zostały stworzone, stają się po prostu nudne. To pojęcie jest zupełnie obce Buellowi. Zdecydowanie nie jest to kolejny ugłaskany idiotoodporny motocykl, na którym szybko jeździć może każdy Kowalski, który ma odrobinę fantazji i brak instynktu samozachowawczego. Nową CR-ką da się jechać szybko i agresywnie, ale staje się ona wtedy bardzo wymagająca. Przez cały czas trzeba zachowywać czujność. W przeciwnym razie można narazić się na ból i koszta.

 

Na dłuższą metę może stać się to jednak trochę uciążliwe, ponieważ bez względu na to, czy agresywnie pokonujemy zakręty, czy jedziemy z dużą prędkością, trudno czuć się na nim pewnie. Stabilność jest pojęciem obcym dla tego motocykla, a z równowagi potrafi wyprowadzić go mała nierówność, drobna korekta toru jazdy w złożeniu czy nawet podmuch bocznego wiatru.

 

Ponadto motocykl jest niesamowicie podatny na shimmy. Niestety, nie posiada amortyzatora skrętu, a przydałby się on tutaj w jak w mało którym motocyklu. To także powoduje, że trudno nie mieć do niego respektu.

 

Serce Buella jest znacznie bardziej ułożone i przewidywalne niż podwozie. Oddaje moc równo i bez wysiłku, od samego dołu aż po najwyższe rejestry obrotów. Wykorzystywanie potężnego ciągu, który oferuje nawet na niskich obrotach, to naprawdę wielka frajda.

 

Sposób oddawania mocy w połączeniu z cichym (niestety) wydechem powoduje, że często dopiero rzut oka na prędkościomierz uświadamiał mi, jak szybko się przemieszczam. Ten sprzęt zdecydowanie ma moc i zbiera się tak dobrze, że trudno oprzeć się pokusie, aby ciągle mocno nie odkręcać.

 

 

 
Strony:
1 2 3
 

FILMY

Buell 1125 CR - klip

Buell 1125 CR – Cafe Racer XXI wieku? zdjęcia(zdjęć: 47)

Komentarze użytkowników
(1)
24-10-2009 22:26
~Ryba
"Olej dla odmiany znajdziemy w masywnym tylnym wahaczu" - ej ej, z tego co kojarzę, to w tym modelu ze względu na to że jest to silnik Rotaxa, to olej znajduje sie w normalnej misce olejowej...

PODOBNE TESTY

Suzuki GSX 650F – prawie jak sport

Sportowo-turystyczne motocykle serii GSX-F nie są nowością w ofercie Suzuki. Poprzednie, znane z lat 90`tych wersje, zaopatrzone w silniki o pojemności 600 oraz 750ccm zostały przez...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms