OCENA UŻYTKOWNIKÓW
BMW G650 Xmotokliknij i przesuń wskaźnik
A gdzie jedno ucho?
BMW G650 Xmoto - to jego pełna nazwa
BMW G650 Xmoto i Olaf, stworzeni dla siebie?
Z tyłu, boku i podskoku - zawsze wygląda świetnie
BMW G650 Xmoto to typowo miejski sprzęt
Tylna lampa na diodach LED
Ładnie prezentujący się zestaw...
...okazuje się nieco spartański
Na BMW G650 Xmoto taka zabawa to łatwizna
Jak się nie da jak się da? Palimy gumę z włączonym ABS`em. Więcej zdjęć w galerii głównej poniżej tekstu
Roztrojenie jaźni?
Xmoto jest członkiem trzyosobowej rodzinki. Należą do niej najbardziej zorientowany na teren Xchallenge, pełniący rolę nakeda-trialówki Xcountry, oraz właśnie stworzone do podboju miasta Xmoto. Konstruktorzy nie pozbawili go niezbędnego do tego oręża: duża, 320 mm tarcza hamulcowa, czterotłoczkowy zacisk Brembo, sztywne nastawy zawieszenia oraz ogólna zwartość motocykla sprawiają, że prowadzi się go niczym dwukołowego gokarta.
ABS w supermoto, to temat niezwykle dyskusyjny. Zamiast roztrząsać jego sens, lepiej powiedzieć co nieco o praktyce. Najlepsza w tym całym ustrojstwie jest opcja jego odłączenia. Wystarczy kilka sekund i po sprawie. Jeżeli już zdecydujemy się na jazdę z włączonym systemem – nie zawiedziemy się.
...prowadzi się go niczym dwukołowego gokarta...
. Nie przeszkadza w normalnej jeździe, uruchamia się tylko w naprawdę kryzysowych sytuacjach i nie wariuje na często spotykanej przed skrzyżowaniami tarce. Trudno tylko powiedzieć, czy jest on aż tak dobrze dopracowany, czy po prostu dzięki niskiej masie motocykla i wysokiej klasy podzespołom ma ułatwione zadanie. Z pewnością jednak Xmoto obyłoby się bez niego, a, jako potencjalny przyszły właściciel, bardziej ucieszyłbym się z niższej ceny zakupu motocykla bez tej opcji (2840zł), niż z niepotrzebnego gadżetu.
Podwozie
Ostra Bawarka toczy się na lekkich, odlewanych felgach obutych w opony Pirelli Diablo. Z przodu bujamy się na 240 mm skoku zawieszenia up side down firmy Marzochi, a za poskramianie tyłu odpowiada centralny amortyzator hydrauliczny Sachsa z 215 mm skokiem.
Do sztywnego zawieszenia trzeba się po prostu przyzwyczaić. Ci, którzy po supermoto oczekiwać będą resorowania łagodzącego wszelkie nierówności – zawiodą się. Niestety czuć dziury, ale nie robią one żadnego wrażenia na motocyklu. Jest to cena, jaką płacimy za doskonałe wyczucie prowadzenia. Osobiście właśnie takie zachowanie bardziej odpowiada mi, niż uczucie unoszenia się na latającym dywanie.
Skrzynia biegów
Tu, niestety, „Beemce” oberwie się nieco po uszach. O ile sprzęgło działa bardzo dobrze, o tyle skrzynia biegów sprawia już pewne problemy. Jest nieprecyzyjna, zdarza się, że podczas postoju ciężko znaleźć luz. Poza tym lubi wydawać z siebie niepokojące odgłosy. Gdyby poprawić te niedociągnięcia, trudno byłoby przyczepić się do jakichkolwiek innych technicznych mankamentów tego motocykla.
Jazda
Smukłość sylwetki oraz wspomniana duża wysokość sprawiają, że przeciskając się w korku, będziemy mogli zmieścić się wszędzie, przemykając z kierownicą znajdującą się ponad lusterkami samochodów. Wysoka i wyprostowana pozycja daje nam doskonały ogląd sytuacji panującej na drodze. Krawężniki, studzienki i inne miejskie niespodzianki nie stanowią dla nas problemu.
Na dłuższe wojaże wraz z Xmoto nikomu wybierać się nie polecam. To chyba oczywiste, że połączenie braku ochrony przed wiatrem i kanapy, na której przeciętny Kowalski wysiedzi co najwyżej kilkadziesiąt minut, zniechęca do opuszczania terenów zurbanizowanych. Odważni lub co bardziej ciekawscy z pewnością ruszą (na niemiecką, a jak!) autostradę, aby sprawdzić, że spokojnie tym motocyklem osiągnąć można prędkość nieco ponad 170 km/h. Zapewniam – nic przyjemnego. Niemniej jednak wspomnieć trzeba, że nawet przy maksymalnej prędkości, mimo ostrej geometrii zawieszenia, BMW zachowuje się stabilnie i przewidywalnie. Szkoda tylko, że już od prędkości powyżej 100 km/h motocykl zaczyna nieprzyjemnie przenosić na kierowcę wibracje. Na dłuższą metę jest to męczące i stanowi kolejny czynnik zniechęcający do dłuższych wypadów.
Jazda z pasażerem? Zapomnij! Konstruktorzy w standardzie nie dają takiej opcji. Frajdę z jazdy tym motocyklem czerpie się z zupełnie innych powodów, niż wspólne, dalekie wyjazdy w nieznane.
Jeżdżę BMW G650X na co dzień i nie wiem dlaczego krytykujecie w teście ABS. Uważam że to świetny wynalazek w tym motocyklu zwłaszcza do miasta. Droga hamowania jest znacznie krótsza z włączonym ABS, a jeśli ktoś chce poszaleć po torze można go wyłączyć (na marginesie BMW posiada najlżejszy układ ABS na świecie). Nie rozumiem też dlaczego twierdzicie że stoppie jest niemożliwe z ABS'em? Mi wychodzi całkiem nieźle, potwierdzają to również redaktorzy "Świata motocykli" w swoim teście BMW g650X dostępnym w internecie. Konieczność wyłączenia ABS'u pojawia się dopiero gdy chcemy jeździć bokiem albo palić gumę a tego pierwszego nie widziałem na zdjęciach waszego testu.
09-04-2009 23:29
Izzy
Na drugiej stronie testu, tak mniej więcej w połowie masz cały akapit dotyczący skrzyni biegów, tam wszystko jest wyjaśnione.
08-04-2009 22:21
~fan
Zabrakło informacji do uwagi autora cyt. "Na szczęście, pomijając skrzynię biegów, nie zauważyłem żadnych poważnych dolegliwości czy wad.".
Czy dolegliwość tudzież wada skrzyni biegów to to, że biegi kończą się szybko czy jeszcze coś innego co nie zostało napisane ?
03-04-2008 18:15
Saracen
Świetny test! Chyba przekonaliście mnie do tego motocykla! Wcześniej myślałem nad jakimś japońskim supermoto, ale BMW to jest jednak to!
14-03-2008 10:39
Tomek R1
Świetne fotki, widzę że niezłe jaja macie podczas tych testów :)
KTM SX 250 zaskoczył mnie chyba najbardziej. Nie miałem okazji jeździć wcześniej takim motocyklem. Spodziewałem się podobnej charakterystyki jak w mniejszych modelach. Obawiałem się tylko...
Czy dolegliwość tudzież wada skrzyni biegów to to, że biegi kończą się szybko czy jeszcze coś innego co nie zostało napisane ?