załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

DUCATI DIAVEL - HELL RIDE - TESTY MOTOCYKLI / MOTORÓW

Ducati Diavel - Hell ride

Jakub Olkowski
Podczas oględzin Diavela, obserwator odnosi wrażenie, że sprzęt nie pochodzi z Bolonii, tylko kuźni umiejscowionej w najdalszych i najczarniejszych otchłaniach piekielnych czeluści.
Podczas oględzin Diavela, obserwator odnosi wrażenie, że sprzęt nie pochodzi z Bolonii, tylko kuźni umiejscowionej w najdalszych i najczarniejszych otchłaniach piekielnych czeluści.
Detalem najbardziej przykuwającym wzrok jest tylna opona o szerokości 240 mm osadzona na ślicznej, 14 ramiennej feldze.
Detalem najbardziej przykuwającym wzrok jest tylna opona o szerokości 240 mm osadzona na ślicznej, 14 ramiennej feldze.
Poczucie bezpieczeństwa w czasie jazdy jest nie do opisania. Dzięki rozbudowanej elektronice zarówno atomowe starty ze świateł jak i zatrzymywanie się niemal w miejscu są banalnie proste.
Poczucie bezpieczeństwa w czasie jazdy jest nie do opisania. Dzięki rozbudowanej elektronice zarówno atomowe starty ze świateł jak i zatrzymywanie się niemal w miejscu są banalnie proste.
W trybie pracy Sport, większość drogi pokonujemy ograniczając zużycie przedniej opony.
W trybie pracy Sport, większość drogi pokonujemy ograniczając zużycie przedniej opony.
Ilość diod elektroluminescencyjnych, zamontowanych w kierunkowskazach, oraz przednim i tylnym reflektorze, wprawi w kompleksy najbardziej odjazdowy magnetofon z lat osiemdziesiątych.
Ilość diod elektroluminescencyjnych, zamontowanych w kierunkowskazach, oraz przednim i tylnym reflektorze, wprawi w kompleksy najbardziej odjazdowy magnetofon z lat osiemdziesiątych.
Zegary przy kierownicy informują nas o podstawowych parametrach pojazdu.
Zegary przy kierownicy informują nas o podstawowych parametrach pojazdu.
Natomiast na zbiorniku znajdziemy parametry pracy kontroli trakcji, ABS-u i reszty bajerów.
Natomiast na zbiorniku znajdziemy parametry pracy kontroli trakcji, ABS-u i reszty bajerów.
Przednie hamulce Diavela to najwyższa półka; radialne zaciski Brembo Monoblock wraz z dwiema tarczami o średnicy 320 mm świetnie wykonuje swoją robotę.
Przednie hamulce Diavela to najwyższa półka; radialne zaciski Brembo Monoblock wraz z dwiema tarczami o średnicy 320 mm świetnie wykonuje swoją robotę.
Serce Diavela to znany wcześniej z 1198 i Multistrady dwucylindrowy L-twin z rozrządem desmodromicznym. W Diavelu tryb pełnej mocy to aż 162 KM!
Serce Diavela to znany wcześniej z 1198 i Multistrady dwucylindrowy L-twin z rozrządem desmodromicznym. W Diavelu tryb pełnej mocy to aż 162 KM!
Po uruchomieniu silnika akcesoryjny tłumik Termignoni uwalnia dźwięk męki setek dusz z piekielnych kamieniołomów.
Po uruchomieniu silnika akcesoryjny tłumik Termignoni uwalnia dźwięk męki setek dusz z piekielnych kamieniołomów.
Reszta użytkowników drogi podziwiać może zwykle tylko tył Diavela, który i tak po chwili zamienia się w szybko oddalający się, niewyraźny punkt.
Reszta użytkowników drogi podziwiać może zwykle tylko tył Diavela, który i tak po chwili zamienia się w szybko oddalający się, niewyraźny punkt.
OCENA REDAKCJI
9.4
Sto procent wyjątkowo...
Sto procent wyjątkowo brutalnej siły w definicyjnej postaci, nad którą możecie zapanować. Diavel nie ma duszy, on ją zawłaszcza i dopomina się o więcej.

Na pewno wielu z Was oglądało film z Nicolasem Cage'm o ambitnym tytule „Ghost Rider”. Jeśli znajdą się chętni do nakręcenia sequela lub remake'a wspomnianej produkcji, prezentowany motocykl musi zagrać główną rolę. Przed Państwem gwiazda wielkiego formatu – Ducati Diavel.

 

Diavel tkwi w szczegółach
Podczas oględzin Diavela, obserwator odnosi wrażenie, że sprzęt nie pochodzi z Bolonii, tylko kuźni umiejscowionej w najdalszych i najczarniejszych otchłaniach piekielnych czeluści. W porównaniu z nim, motocykl filmowego Ghost Ridera wygląda jak skuter nastoletniego dostawcy pizzy. Detalem najbardziej przykuwającym wzrok jest tylna opona o szerokości 240 mm osadzona na ślicznej, 14 ramiennej feldze. Jakość wykonania wszelkich elementów zwala z nóg, a ilość diod elektroluminescencyjnych, zamontowanych w kierunkowskazach, oraz przednim i tylnym reflektorze, wprawi w kompleksy najbardziej odjazdowy magnetofon z lat osiemdziesiątych. Parametry jazdy oczytujemy na dwóch ciekłokrystalicznych, przejrzystych ekranach, zamontowanych na kierownicy oraz baku. Sety, przełączniki, wspornik pod rejestrację, lusterka i każdy najdrobniejszy szczegół, to dzieło sztuki w skali mikro. Co cieszy - zarówno uchwyt, jak i podnóżki dla pasażera są dyskretnie ukryte, nie psując czystej linii tyłu motocykla.

 

Silnik
Serce Diavela to znany wcześniej z 1198 i Multistrady dwucylindrowy L-twin z rozrządem desmodromicznym. Do dyspozycji mamy trzy tryby pracy silnika, obsługiwane przyciskiem kierunkowskazów. Tylko Włosi mogli wymyślić równie idiotyczne rozwiązanie; często po skręcie zamiast jechać, walczymy z ustawieniami elektroniki. W zależności od preferencji mamy opcję „urban” kastrującą moc do 116 KM, „touring”, czyli 162 KM z rozsądnym przebiegiem krzywej mocy, oraz „sport”, w którym motocykl zaczyna ziać ogniem piekielnym, a transfer koni mechanicznych jest równoznaczny z egzekucją tylnej opony. Silnik w każdych warunkach dysponuje sporym momentem obrotowym i ciągiem godnym samolotu bojowego. Skrzynia biegów jest precyzyjna; biegi wchodzą lekko, bez szarpnięć. Znalezienie luzu jest intuicyjne, a dodatkowo wspomaga nas wyświetlacz biegów. Wielotarczowe, mokre sprzęgło z hydraulicznym sterowaniem mocno wyciszono, co niekoniecznie musi się podobać ortodoksyjnym fanom marki-faktem jest, że działa znakomicie i nie ma najmniejszych problemów z przeniesieniem napędu. ...ten motocykl uzależnia kierowcę od siebie tak silnie, że po kilkunastu minutach wylogowujemy się z rzeczywistości. Otaczający świat staje się matrixem...

 

Podwozie
Przednie zawieszenie to w pełni regulowany widelec USD firmy Marzocchi, o średnicy rury nośnej 50mm. Z tyłu mamy wahacz jednostronny, współpracujący z amortyzatorem Sachsa. Zawias zapewnia doskonałe sprzężenie zwrotne i fenomenalne wyczucie testowanej sztuki. Szeroka tylna opona nie psuje w żaden sposób przyjemności pokonywania zakrętów a motocykl nie wariuje na koleinach. Szkoda, że podnóżki zamocowano tak nisko; szybkie zakręty powodują, że znikają w oczach ścierając się o asfalt. Przednie hamulce Diavela to najwyższa półka; radialne zaciski Brembo Monoblock wraz z dwiema tarczami o średnicy 320 mm świetnie wykonuje swoją robotę. Ich dozowalność i skuteczność przewyższa większość motocykli na rynku. Tył czynnie wspomaga proces hamowania. Wisienką na torcie jest ABS, który zestrojono wzorcowo.

 

Siewca zła
Wychodząc na parking słyszałem początkowy fragment „Toccaty” J.S.Bacha. Czułem się, jakbym miał za chwilę zacząć wymierzać sprawiedliwość grzesznikom. Po uruchomieniu silnika akcesoryjny tłumik Termignoni uwalnia dźwięk męki setek dusz z piekielnych kamieniołomów. Po krótkim nagrzaniu rozpoczynamy jazdę. Ducat prowadzi się znakomicie. Poczucie bezpieczeństwa w czasie jazdy jest nie do opisania. Dzięki rozbudowanej elektronice zarówno atomowe starty ze świateł jak i zatrzymywanie się niemal w miejscu są banalnie proste. Zmiana wskazań prędkościomierza o kilkadziesiąt kilometrów w każdą stronę odbywa się błyskawicznie. Ten motocykl uzależnia kierowcę od siebie tak silnie, że po kilkunastu minutach wylogowujemy się z rzeczywistości. Otaczający świat staje się matrixem, w którym aplikacje „otoczenie”, ”codzienność”, ”przyszłość” zostały skasowane a pozostawiono „motocykl”, ”drogę” i „polowanie”. Rozpoczyna się czas poszukiwania ofiar, którymi są najmocniejsze motocykle i wszelkie sportowe samochody. Każdy jest przeciwnikiem; wraz ze startem wysysamy z niego krew. Nie znalazłem godnego rywala dla Diavela; do 160 km/h był poza zasięgiem litrowych sportów. W czasie silnych opadów deszczu, największą przyjemność czerpałem z wykorzystywania kontroli trakcji. Ducat był zatrzymywany na linii pasów dla pieszych i po zapaleniu się zielonego światła – gaz opór i strzał ze sprzęgła. Zabawa i dźwięk odcinanego zapłonu - bezcenne! Wytracanie prędkości w takich warunkach, wzbudziło zachwyt nad układem hamulcowym. ABS wkracza stosunkowo późno a siła hamowania, nawet na mokrym jest imponująca. Nieco odprężona pozycja kierowcy zapewnia wyczucie i spory komfort. Do 160-180 km/h napór wiatru jest do zniesienia, potem przestaje być przyjemnie. Mimo zastosowania tylnej opony - 240ki, gwałtowne zwroty i ciasne zakręty nie robią na motocyklu najmniejszego wrażenia. Wyprzedzanie innych użytkowników drogi stanowi przyjemność samą w sobie i trwa nieprzyzwoicie krótko. Prędkość maksymalna, jaką udało się zarejestrować, to licznikowe 235km/h. Zużycie paliwa w mieście, przy wykorzystywaniu całego potencjału silnika, to przynajmniej 12l/100km. Jeżdżąc płynnie urwiemy z tej wartości 2-3litry. Spokojny, kontemplacyjny „cruising” na trasie: 6.2l/100km, ale wystarczy rozpocząć bitwę z czasem i spalamy 3 litry więcej. Testowanym motocyklem możemy zabrać pasażera. Najlepiej takiego, którego nienawidzimy - samo siedzenie jest wygodne, ale podnóżki wymagają silnego podkurczenia nóg, a tylna, wysuwana spod siedzenia rączka okazuje się za mała, za ciasna i jedyne co potrafi to zmiażdżyć dłonie.

 

Podsumowanie
Pod koniec testu, każdemu dynamicznemu startowi ze świateł, towarzyszyła obserwacja lusterek. Chciałem się upewnić, czy pozostawiam płonący ślad po oponie, czy to tylko wyobraźnia. Producentowi z Bolonii Diavel się wyjątkowo udał; wygląda rewelacyjnie, dźwięk silnika zwala z nóg, a o bezpieczeństwo kierowcy dba najwyższej klasy elektronika. Bez względu gdzie się zatrzymacie, szybko przybywa obserwatorów. Najprzyjemniejsza jest jednak jazda. To sto procent wyjątkowo brutalnej siły w definicyjnej postaci, nad którą możecie zapanować. Diavel nie ma duszy, on ją zawłaszcza i dopomina się o więcej. Podpisanie cyrografu kosztuje nieco ponad 71tyś złotych. Jeśli zastanawiacie się, czy warto, odpowiedź jest krótka-ten motocykl wart jest każdych pieniędzy. To doskonałe połączenie piękna, siły, klasy i niesamowitych doznań za kierownicą.

FILMY

Ducati Diavel [HD]

Ducati Diavel zdjęcia(zdjęć: 35)

Komentarze użytkowników
(7)
14-09-2011 14:59
~Kluni
Zdjęcie 23 - lampka oświetlenia tablicy... pełen szacun za jakość, pomysłowość i precyzję! :-)))
25-08-2011 21:20
MEGADETH
Lucyfer by takim jeździł!
25-08-2011 10:35
~Semai
No sprzęt z szacunkiem... ciut drogawy, ale nikt nie mówił, że to sprzęt dla każdego... jak każdy Ducat właściwie.
Inna sprawa, że sequel Ghost Rider'a chyba jest już kręcony a gra w nim... nowy V-Max
19-07-2011 13:52
DEALER
Fakt, w testowanej sztuce jest 14 szprych, tworzących 7ramion. Dziewięcioramnienne felgi są w wersji Carbon. Szacun za spostrzegawczość!
19-07-2011 13:39
~tzb
Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę, ale ja widzę 7 podwójnych ramion felgi z przodu i... 7 podwójnych ramion z tyłu.
18-07-2011 23:26
~Kikac
Powiem krótko - sprzęt ryje banie na maxa!
18-07-2011 22:47
~ducans
potwierdzam w całości. jestem posiadaczem starego monstera, ma wiele wad,ale i tak go kocham. miałem okazję testować diavela przez 30min. starczyło by się zakochać. ten motocykl to prawdziwy szatan, w dodatku taki, któremu bezwarunkowo oddasz duszę. prowadzi się doskonale, nawet stojąc na światłach masz wrażenie,że gdybyś teraz zsiadł on i tak by stał dalej. jest potężny,ale i uległy. polecam każdemu, kto ma akurat wolne 70tys-ja może kiedyś będę miał swojego ;)i

PODOBNE TESTY

KTM SX 250 model 2012

KTM SX 250 zaskoczył mnie chyba najbardziej. Nie miałem okazji jeździć wcześniej takim motocyklem. Spodziewałem się podobnej charakterystyki jak w mniejszych modelach. Obawiałem się tylko...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms