BMW K1200 R Sport - tylna lampa a`la wywalony język
BMW K1200 R Sport - średnio prezentujący się silnik
BMW K1200 R Sport - osprzęt kierownicy
BMW K1200 R Sport - na tle Centrum Olimpijskiego
BMW K1200 R Sport - niespotykane przednie zawieszenie
OCENA REDAKCJI
8.0
Jeździ znakomicie,...
Jeździ znakomicie, może mieć szerokie zastosowanie, bo cieszyć się nim będą zarówno fascynaci motocykli sportowych, jak i zdeklarowani moto-turyści.
Kiedy po raz pierwszy dosiadłem BMW K 1200R, motocykl ten stał się moim zdecydowanym faworytem ze stajni Bawarczyków. Duży, diabelnie mocny naked o mistrzowskiej, niepowtarzalnej stylistyce. Kusił już samymi parametrami silnika, czterocylindrowa rzędówka z cylindrami ustawionymi poprzecznie do kierunku jazdy była nowością dla BMW, i jak się szybko okazało, był to istny strzał w dziesiątkę...
Gwoli wyjaśnienia: BMW zarezerwowało dla swoich rzędówek oznaczenie K. Wcześniejsze motocykle miały silnik ustawiony wzdłużnie w ramie, z osobną, przykręcaną skrzynią biegów. Na bazie wspomnianego K 1200R powstała cała seria motocykli, ze wspólnym podwoziem i napędem. Do rodziny dołączyły wkrótce usportowiony K 1200S, stanowiący poniekąd konkurencję dla CBR 1100XX i Hayabusy, oraz nowy model szybkiego turystyka K 1200GT, który stanowił odpowiednik motocykli typu FJR 1300.
Pod koniec 2006 roku wiadomo było, że do sprzedaży trafi nowy pojazd z serii K. Wkrótce został on zaprezentowany publiczności - K 1200R Sport. Po dokładniejszych oględzinach wszystko staje się jasne - przeznaczony dla miłośników naked - bikes, ale zaopatrzony w sporą owiewkę, która chroni kierowcę przed naporem wiatru, w dalszym ciągu prezentuje bezwstydnie muskuły silnika.
Techniczne smaczki
Inżynierowie BMW nie byliby sobą, gdyby nie wprowadzili do produkcji rozwiązań charakterystycznych dla tej marki i stanowiących jej wizytówkę. Ale od początku.
Przednie zawieszenie typu Duolever działa w oparciu o jeden, centralnie umieszczony amortyzator, współdziałający z dwoma filigranowymi wahaczami i aluminiowym widelcem, w którym mocuje się koło. System ten pozbawiony jest standardowych półek zawieszenia, długo można szukać dolnej, a górna służy w sumie, jako mocowanie kierownicy.
Tył, to znany od długiego czasu, zmodyfikowany Paralever, czyli jednoramienny wahacz, będący jednocześnie obudową wału napędowego i dyfra z dokręcanym od góry elementem usztywniającym całość konstrukcji. Wahacz pracuje w oparciu o dwa przeguby, jeden przy skrzyni biegów, drugi przy dyferencjale, a wszystko oparte jest na centralnym amortyzatorze. Elementy zawieszeń do K 1200, to górna półka, produkty holenderskiej firmy White Power. Fani sportu będą wiedzieli o czym mowa, ja tylko wspomnę, iż White Power dostarcza zawieszenia do sportu, zarówno do off-road'u, jak i wyścigów.
Ciekawostką jest, iż opcjonalnie można motocykl wyposażyć w system ESA (Electronic Suspension Adjustment), który za pomocą przycisku na kierownicy, pozwala na zmianę ustawień zawieszenia, w zależności od potrzeb: stylu jazdy, stanu drogi, czy obciążenia motocykla. Wybierać możemy pomiędzy programem Comfort, Normal i Sport, a wszystko to dla jazdy solo, z pasażerem lub z bagażem. Świetna sprawa, nie tylko dla leniwych. Wystarczy jedno przyciśnięcie, aby motocykl stał się babciną, miękką "kanapą", lub przeistoczył się w sportowego pożeracza winkli.
System ABS, to również opcja, ale co ciekawe, ciężko kupić BMW bez tego gadżetu! No, chyba, że taki motocykl sprawimy sobie na specjalne zamówienie. Cóż, nie można narzekać, system działa perfekcyjnie, a malkontentami są z reguły ci, którzy nigdy nie spróbowali jazdy z antypoślizgiem. Sam system, to kolejna odsłona stosowanego przez Bawarczyków od lat ABS. Moduł zmniejszono i odchudzono, w tej chwili jego waga nie przekracza 2,5 kilograma, więc nawet wybitnie złośliwi nie mogą stwierdzić, iż zupełnie niepotrzebnie dociąża on motocykl. Samo działanie, jak wspomniałem, jest bardzo dobre. Układ nie jest nadpobudliwy i "budzi" się w uzasadnionych przypadkach, pozbawiono go wad poprzedników, gdzie ABS potrafił "odpuścić" heble przy dojeździe do skrzyżowania, na tzw. tarce. Aby nie popadać w niekontrolowany zachwyt - ma swoje wady: nie można go wyłączyć, więc odpada raczej wycieczka na tor, a poza tym, najnormalniej w świecie nie można zjarać kapcia!!! Skandal!
Silnik o pojemności 1200ccm dysponuje mocą 163KM przy 10.250rpm i momentem obrotowym sięgającym 127Nm / 8250rpm. Te wartości czyniły z K 1200R / R sport najmocniejszego nakeda na rynku. Teraz BMW straciło palmę pierwszeństwa, gdyż B King okazał się mocniejszy. Ale nie o Suzuki tu mowa.
Jednostka napędowa ma ostro pochylone cylindry, pozwala to na przeniesienie środka ciężkości pojazdu jak najbliżej podłoża. Zastosowano też rozwiązania znane do tej pory z rasowych, sportowych motocykli, np. kasetową skrzynię biegów. Jest to istne zbawienie dla mechaników, którzy mieliby się zmagać z potencjalnymi uszkodzeniami tego elementu, a jednocześnie skraca czas ewentualnej naprawy i nie naraża właściciela na makabryczne koszty serwisu. Zasilanie, to pełen wtrysk paliwa, powietrze zasysane jest do airboxu przez wlot umieszczony po prawej stronie owiewki. Przy gwałtownym odkręceniu gazu silnik ochoczo wkręca się na obroty, zapewniając niewielkie opóźnienia reakcji pomiędzy manetką, a układem wtrysku. Akurat takie, aby nie przerazić kierowcy, ale nie pozbawić pojazdu właściwej mu dynamiki.
Układ wydechowy to w sumie prosty 4 w 1, z sondą lambda i katalitycznym dopalaczem umieszczonym w tłumiku. Sam tłumik trochę razi. Jest po prostu wielki i ciężki, a stylistyką i gabarytem przywodzi na myśl rurę odpływową muszli klozetowej. Designerzy nie popisali się w tym względzie finezją, pozostawiając pole do popisu producentom akcesoryjnych tłumików. Dobrze, że BMW w ofercie akcesoriów do serii K posiada tłumik tytanowy produkowany przez Laser'a, a na wolnym rynku można zaopatrzyć się w produkty Arrow, Akrapovic, czy Leo Vince.
Przed oczami kierowca ma zestaw wskaźników z dużym, czytelnym analogowym prędkościomierzem, mniejszym obrotomierzem z owalną tarczą (czerwone pole od ok. 10500rpm), zestawem kontrolek i ciekłokrystalicznym wyświetlaczem. Kontrolki - standard: światła, kierunkowskazy, bieg neutralny. Nietypowe są tylko wskazania ABS (jeśli występuje w motocyklu) i zużycia klocków hamulcowych oraz żółty / czerwony trójkąt, który sygnalizuje rezerwę paliwa, bądź też nieprawidłowości w działaniu podzespołów motocykla (np. spaloną żarówkę). Wyświetlacz ma umieszczone wskaźniki poziomu paliwa i temperatury cieczy chłodzącej, odpowiednio po lewej i prawej stronie, zegarek, licznik przebiegu (całkowity i dzienny). Nasz testowy motocykl, oprócz systemu ESA, wyposażony był w tzw. Board Computer, czyli nic innego, jak... komputer pokładowy. Nie powiem, bardzo przydatny gadżet. Dzięki niemu jesteśmy dosyć dokładnie informowani o przewidywanym przebiegu na pozostałym w zbiorniku paliwie, średniej prędkości, średnim spalaniu, temperaturze zewnętrznej (z ostrzeżeniem w chwili, gdy spada ona poniżej + 3,5st Celsjusza). Oprócz komputera, testowy model miał zamontowany omówiony wcześniej ESA, więc na wyświetlaczu znalazło się miejsce dla informacji o bieżących nastawach systemu. Niezła jazda!
BMW od wielu lat współpracuje z włoskim producentem układów hamulcowych, Brembo. Sygnowane logo BMW, a pochodzące ze słonecznej Italii zaciski, współpracują z pompą hamulcową Magura (pompa sprzęgłowa również sygnowana tą marką), a płyn tłoczony jest przez przewody hamulcowe w stalowym oplocie. Nie ma miejsca na kompromisy i brakuje słabych punktów, skuteczność układu jest niesamowita. Nawet przy dużych prędkościach ciężki motocykl znakomicie wytraca prędkość przy zachowaniu dużej wyczuwalności układu. Jedyny minus, to hamowanie przy prędkościach parkingowych - wtedy przednie heble są zwyczajnie zero-jedynkowe, albo ich nie ma, albo objawiają się tępo zatrzymując pojazd w miejscu. Wymaga to niejakiego przyzwyczajenia, bo inaczej grozi nam najzwyczajniejsza w świecie gleba parkingowa, a ABS nie pomoże.
Podzielam zdanie "CafeMaster'a). Mój K1200R pali na trasie ok. 6.4l/100km przy szybkościach 140-200km/h. Moto prowadzi się świetnie i jeszcze lepiej przyspiesza. W ostatnim sezonie robiłem test na rolkach ( dzięki firmie VTG z W-wy) Mój rezultat to 167KM i 138Nm. Więc nie jest źle...... Co do artykułu to mam zastrzeżenie do części o hamulcach. Testy motocykli wykonują dziennikarz którzy nie mają na co dzień do czynienia z danym motocyklem. To nie jest tak , że na postoju K1200R ma hamulec zero , jedynkowy. Po prostu działanie tego hamulca a zwłaszcza wspomagania które działa za każdym razem trzeba sobie przyswoić w codziennej eksploatacji. W K1200R nawet najbardziej delikatne naciśnięcie klamki powoduje dobre hamowanie i dla nie obytego kierowcy zwykłe wciśnięcie powoduje zablokowanie hamulca. Tu wystarczy "muśniecie" i już , ale dzięki temu systemowi nawet awaryjne hamowanie można wykonać jednym palcem. Dla mnie BOMBA!!!.
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na trasie w 2010!
14-08-2008 18:41
CafeMaster
Od prawie roku dosiadam podobnego motocykla - co prawda nie konkretnie przedstawianego tu modelu lecz K1200S, niemniej te dwie maszyny roznia sie przede wszystkim owiewkami, bo jesli chodzi o strone techniczna sa praktycznie identyczne. Nie zgodze sie tutaj ze stwierdzeniem o zuzyciu paliwa. Otoz moj motor, nawet przy jezdzie wylacznie miejskiej i to w duzym , londynskim ruchu ulicznym nie spala wiecej jak 6 - 6,5 litra na 100 km. Na trasie spalanie wyglada jeszcze lepiej - niedawno wrocilem z mojej pierwszej wiekszej podrozy po Europie - zawitalem rowniez do Polski i motor srednio spalil okolo 5, 5 litra na 100 km (predkosci przelotowe w okolicach 130 km/h). BMW doskonale nadaje sie do turystki - w tym i tej dalekiej. Moje dzienne przebiegi od 550 do 750 km nie sprawialy mi wiekszego problemu, ze nie wspomne o walce ze sznurami ciezarowek na Polskich drogach, ktorych dzieki znakomitemu przyspieszeniu motoru (nawet zaladowanego na maxa), praktycznie na trasie nie zauwazalem :). Model K BMW polecam wszystkim ceniacym doskonale wykonanie i trwalosc motocykla a takze lubiacym dalekie wyprawy. Nastepny kierunek - Norwegia!! :) Pozdrawiam wszystkich sympatykow dwoch kolek :)
Robert, Londyn.
17-02-2008 20:46
b3wolf
O proszę! To powodzenia chłopaku :)
17-02-2008 19:56
strzema
Piękna maszyna!!! Jutro zaczynam prace u dealera BMW Motorrad w Irlandii.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
26-12-2007 13:14
Coyo
Jakkolwiek jestem głownie fanem motocykli sprtowych i crossowych to tym śmigało mi sie rewelacyjnie:)
KTM SX 250 zaskoczył mnie chyba najbardziej. Nie miałem okazji jeździć wcześniej takim motocyklem. Spodziewałem się podobnej charakterystyki jak w mniejszych modelach. Obawiałem się tylko...
Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na trasie w 2010!
Robert, Londyn.