Pierwsze 1000 km minęło bezpowrotnie, czas więc na pierwszy przegląd. Metodą „dwa w jednym”, korzystając z postoju motocykla w serwisie, wymieniłem wydechy.
Nie to, żeby fabrycznym czegoś brakowało albo żeby były brzydkie. Stwierdziłem po prostu, że srebrne wydechy nie pasują do czarnego motocykla i zdecydowałem się na karbonowe końcówki. Jak to ja, nie chcąc iść na łatwiznę, kupując którąś z topowych na polskim rynku marek, poszukałem włoskich wydechów do włoskiego motocykla. Wybór padł na firmę WRP, w Polsce znaną głównie z akcesoriów do off-roadu.
Fakt faktem, musiałem trochę na nie poczekać … Właściwie to nie trochę. Zamówiłem je pod koniec lipca, nie znając obyczajów urlopowych we Włoszech. Otóż z dniem 1 sierpnia wszystkie fabryki w tym przepięknym kraju zaprzestają produkcji i wysyłają swych pracowników na miesięczny wypoczynek. W tym okresie jedyne, co we Włoszech można załatwić, to kupić lody na plaży. Czas oczekiwania wyniósł w sumie 6 tygodni (4 tygodnie urlopu oraz 2 tygodnie produkcji, pakowania i wysyłania).
Wreszcie są. Odpalam i pierwsza myśl – warto było czekać. Piękne, głębokie, basowe brzmienie i nie pomruk, tylko czyste brzmienie V-ałki. Lampka (shift light) nie błyska już nerwowo przy 6000 obr/min. Zapala się dopiero przy 10 500 obr/min., odkrywając, co ta maszyna ma do zaoferowania – a oferuje dużo. Potężny silnik generuje niemal 140 KM i 107 Nm. Niestety, ciągnie to za sobą dość duże zużycie paliwa: po mieście ok. 9 litrów, w trasie troszkę mniej – ok. 7 litrów. Kolejna irytująca lampka to lampka rezerwy. „Daje po oczach” już po ok. 130 km od momentu wyjechania ze stacji.
Producent podaje, że w Tuono jest zbiornik o pojemności 18 litrów, z czego 4 litry to rezerwa. Prawda jest inna: pojemność zbiornika wynosi 15 litrów, z czego 3 to rezerwa. Sprawdziłem to, dopychając motocykl do stacji benzynowej."pojemność zbiornika wynosi 15 litrów, z czego 3 to rezerwa. Sprawdziłem to, dopychając motocykl do stacji benzynowej"
No dobra, silnik dotarty, nowe wydechy warczą na wszystko i wszystkich dookoła niczym buldogi francuskie mojej matki. Czas w drogę.
Sezon się kończy, trzeba nadrobić zaległości, więc po przejechaniu 5000 km, mogę napisać trochę więcej o tym, jak Aprilia spisuje się w codziennym użytkowaniu.
Mimo mojego dość znacznego wzrostu (186 cm), nie mogę narzekać na brak wygody. Przez umieszczone wysoko podnóżki, pozycja nóg jest zbliżona do tej w motocyklach sportowych, lecz dzięki odprężonej górnej części ciała, nie jest to męczące w trakcie jazdy. Trasa długości ok. 600 km nie robi na kierowcy większego wrażenia. Zawieszenia doskonale wybierają nierówności polskich dróg, a koleiny są niemal niezauważalne. Motocykl w każdych warunkach nawierzchniowych prowadzi się pewnie i stabilnie. Owiewka, mimo swych nieznacznych rozmiarów, spełnia swoje zadanie i pozwala utrzymywać prędkość przelotową w granicach 150–170 km/h (co zostało zarejestrowane na filmie – pozdrowienia dla Panów z pomorskiego).
Napisz jak możesz gdzie można kupić akcesoryjne siedzenie z uchwytami do tuono.
Będę bardzo wdzięczny.
pozdrawiam