załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

YAMAHA XJ 600 N / DIVERSION - PRACOWNIK GUS - TESTY MOTOCYKI UŻYWANYCH

Yamaha XJ 600 N / Diversion - Pracownik GUS

Jakub Olkowski
Yamaha XJ 600 Diversion, czyli wersja z półowiewką.
Yamaha XJ 600 Diversion, czyli wersja z półowiewką.
Yamaha XJ 600 w wersji N oznacza klasycznego nakeda.
Yamaha XJ 600 w wersji N oznacza klasycznego nakeda.

Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując się na tych z Milwaukee, turystyki oferowały większy komfort od niejednego samochodu, a motocykle terenowe ledwo nadawały się do jazdy po drogach asfaltowych.

 

Brakowało pojazdów uniwersalnych, o w miarę dobrych osiągach, wygodnych dla dwóch osób, świetnie radzących sobie zarówno na autostradzie, jak i gorszych drogach. Kawasaki jako pierwsze zdało sobie z tego sprawę i w 1990 roku zaprezentowało klasyczną rodzinę „Zephyrów”. Dla pozostałych producentów był to cios, po którym sędzia rozpoczął odliczanie. Z desek pierwsza podniosła się Yamaha, oferując od 1991 roku modele XJ600/900 z obiecującym przydomkiem Diversion. Czy warto kupić małą „Dywersję”?

 

Wygląd
Yamahę XJ600 oferowano w dwóch wersjach: z dużym, okrągłym reflektorem i ładnymi, chromowanymi zegarami, oznaczoną symbolem N oraz XJ600S z półowiewką zapewniającą lepszą ochronę przed wiatrem i wpływem warunków atmosferycznych. Patrząc na motocykl, zauważamy kolektory wydechowe powyginane w fantazyjny, przykuwający wzrok sposób, mocno pochylony silnik oraz dużą kanapę. Stalowa rama jest pomalowana w kolorze nadwozia. W tylnej części dominują dwa chromowane tłumiki oraz reflektor przypominający kształtem kultowy telewizor Rubin. W większości egzemplarzy użytkownicy zakładają gmole, chroniące silnik przed wywrotką. Funkcjonalność wersji z owiewką można poprawić poprzez montaż akcesoryjnych boczków (mamy wówczas pełną osłonę) oraz kufrów. Dużym atutem są wytrzymałe uchwyty dla pasażera. Mała „Dywersja” może się podobać; nam jednak znacznie bardziej do gustu przypadła wersja nieobudowana - wygląda bezpretensjonalnie i klasycznie.

 

Hamulce
Roczniki 1991–1997 wyposażono w pojedynczą tarczę o średnicy 320 mm wraz z zaciskiem dwutłoczkowym. Podobny układ, ale o średnicy tarczy 245 mm pracuje z tyłu. Jeśli jeździmy bez pasażera, skuteczność i dozowalność nie podlegają większej krytyce, chociaż próby jazdy sportowej kończą się sromotną porażką. Za taki stan rzeczy Yamaha powinna dostać żółtą kartkę – nie wolno oszczędzać na bezpieczeństwie użytkowników, nawet kosztem atrakcyjnej ceny. Sprawa wygląda jeszcze gorzej po obciążeniu motocykla kuframi, niekompaktową pasażerką i torbą na bak. Szybko okaże się, że układ hamulcowy jest bardziej rozczarowujący niż ortografia naszego prezydenta. Modernizacja przeprowadzona w 1998 roku objęła układ hamulcowy – przednie koło otrzymało drugą tarczę hamulcową. Skuteczność się poprawiła, ale próby zrobienia stoppie nadal trwają ;).

 

Silnik, skrzynia
Silnik Yamahy to czterocylindrowa, ośmiozaworowa jednostka chłodzona powietrzem o pojemności 598 ccm. Oferowano ją w kilku wariantach mocy: 27, 34, 50 i 61 KM. Dławienie odbywało się poprzez zmianę króćców ssących oraz dysz w gaźnikach. Przywrócenie pełnej mocy nie stanowi problemu dla mechanika-amatora. Słowa najlepiej opisujące charakterystykę silnika to „postępujący paraliż”. Sześćsetka wykazuje się słabymi osiągami (0–100 km/h w 5 s, moment obrotowy 53 Nm przy 7000 obr./min) oraz nienajlepszą elastycznością – wyprzedzenie ciężarówki na szóstym biegu jest sprawą trudną i wówczas można poczuć przypływ adrenaliny (niestety, w negatywnych znaczeniu). Do jazdy z pasażerem najlepiej wykorzystywać górny zakres obrotów silnika. Skrzynia biegów o sześciu przełożeniach pracuje poprawnie. Jazda na gumie jest tak samo naturalną sprawą dla „Dywersanta”, jak drifting dla kierowcy autobusu miejskiego. Silnik uchodzi za trwały. Typowe wady to głośna praca łańcucha rozrządu, zaworów, kosza sprzęgłowego oraz niewielkie wycieki oleju.

 

Prowadzenie
Jeżdżąc spokojnie, można stwierdzić, że XJ-ta jest wygodna. Zawieszenie przyjemnie wybiera nierówności, w lusterkach widać więcej niż ramiona kierującego, kanapa jest przyjazna dla kierowcy i pasażera, a odprężona, swobodna pozycja zachęca do dłuższych podróży. „Dywersja” jest bardzo zwrotna, a manewrowanie w gąszczu samochodów w korkach nie robi na niej najmniejszego wrażenia. Niestety, tak jak w przypadku hamulców i jednostki napędowej, próba dynamicznej jazdy szybko obnaża słabe punkty zawieszenia. Przy gwałtownych zmianach kierunku jazdy czy zdecydowanym hamowaniu zawieszenie błyskawicznie osiąga kres możliwości. Dobija, jest wiotkie i zbyt miękko zestrojone. W czasie modernizacji w 1993 roku wzmocniono wahacz, a od 1998 roku Yamaha otrzymała grubsze rury nośne teleskopów. Sytuacja uległa nieznacznej poprawie – zniknęło znane z pierwszych roczników wężykowanie podczas szybkiej jazdy. Jazda wersją niewyposażoną w owiewkę jest przyjemna do ok. 130 km/h. W niektórych egzemplarzach, poruszających się po polskich drogach, zdarzają się pęknięcia wsporników mocujących amortyzator. Rozwiązaniem jest fachowiec umiejący spawać aluminium. Dotyczy to głównie modeli sprzed 1993 roku.

 

Eksploatacja i koszty
W poprzednich kategoriach bohater naszego testu leżał na deskach i próbował bronić się przed ciosami. Eksploatacja i koszty to dziedzina, w której Yamaha XJ600S/N nokautuje przeciwników. Motocykl jest bardzo oszczędny – średnie zużycie paliwa, w zależności od sposobu jazdy, obciążenia i preferencji kierowcy, oscyluje pomiędzy 4,5 a 6,9 l/100 km. Silnik należy do niewysilonych jednostek. Regularne serwisowanie (przegląd co 6000 km, wymiana oleju co 12 000 km, luzy zaworowe co 24 000 km) pozwala na uzyskiwanie przebiegów znacznie przekraczających 200.000 km. Części są tanie, łatwo dostępne, a materiały eksploatacyjne należą do najtańszych. Motocykl nie jest trudny w odsprzedaży i dzięki szerokiej ofercie wszelkich akcesoriów łatwo go dostosować do własnych potrzeb. W czasie oględzin warto zwrócić uwagę na stan tłumików – szybko rdzewieją. Szkoda, że nie zdecydowano się na przeniesienie napędu za pomocą wału kardana (tak jak w starszej siostrze XJ900S). Wówczas mielibyśmy nowego międzynarodowego mistrza w oszczędzaniu funduszy właściciela.

 

Zalety:
– wysoki komfort,
– duża trwałość,
– zwrotność,
– łatwa odsprzedaż,
– duża podaż i niskie ceny części,
– szeroka oferta akcesoriów,
– niewielkie zużycie paliwa,
– szeroka oferta egzemplarzy używanych.

 

Wady:
– przeciętne hamulce,
– słabe osiągi,
– zbyt wiotkie i niestabilne zawieszenie,
– przeciętna jakość wykonania,
– duża masa,
– brak jakichkolwiek cech pozwalających na dynamiczną jazdę,
– brak indywidualności.

 

Odczucia
Yamaha Diversion to swojego rodzaju fenomen – jest jeszcze bardziej nudna niż samotny księgowy z GUS-u, dosiadający się do stołu w czasie wesela i opowiadający anegdoty z pracy. Ma osiągi ciężarówki, przeciętnie się prowadzi, oferuje słabe hamulce i brak jakiegokolwiek szaleństwa. Mimo to jest jednym z najpopularniejszych modeli, a bezawaryjnością deklasuje rywali. „Dywersja” okazuje się tania w eksploatacji i niebrzydka. Jeśli zaczynasz przygodę z jednośladami, wykonujesz zawód związany z jazdą na motocyklu (listonosz, kurier, redaktor „Gościa Niedzielnego”) lub planujesz ze swoją wybranką wyprawę dookoła Mazowsza, Polski, Nordkapp i okolic, a osiągi nie mają specjalnego znaczenia, będziesz zachwycony małą „Dywersją”. Cała reszta potencjalnych nabywców potraktuje ją jako motocykl przejściowy.

 

 

Ważniejsze daty w historii modelu:
1991 r. – rozpoczęcie produkcji
1993 r. – wzmocnienie mocowań amortyzatora, zmiana wahacza
1996 r. – modernizacja owiewki, zmiana położenia dźwigni ssania, nowe gaźniki z podgrzewaczami
1998 r. – zmiana przedniego zawieszenia (grubsze rury), dodanie drugiej tarczy hamulcowej
2003 r. – zakończenie sprzedaży

 

Ceny:

Nie widać wyraźniej różnicy w cenie pomiędzy wersją Diversion, a N. Nasz wybór nie będzie więc podyktowany kwestią finansową. Egzemplarze w "rozsądnym" stanie technicznym zaczynają się od 4.000 zł, za pojazdy z ostatniego roku produkcji z przebiegami 30.000 km zapłacimy 8.500 zł. Pamiętajcie, że XJ 600 są często wybierane do nauki jazdy albo ciężkiej pracy wołka roboczego, oba przypadki nie wróżą stanowi technicznemu niczego dobrego. Tak samo niskie przebiegi kilkunastoletniego motocykla można między bajki włożyć.

Komentarze użytkowników
(16)
25-01-2012 19:19
~DeVeDe
Troche lanie wody.. nie do konca sie zgodze z artykulem. Moto sie prowadzi bardzo fajnie... owszem moze i ma 5 sek do 100... ale malo ktore autko da mu rade... a glownie to samochody sa problemem na ulicach i je trzeba wyprzedzac. Nie jest to motocykl sportowy czy inny majacy 10 lat.Modele wciaz jezdzace maja ponad 18 lat. Malo ktore moto tyle wytrzymuje. Kiedys technika byla troche inna. Nie wiem tez skad wzial sie pomysl z tego ze silnik potrafi sie pocic. Problemow z tym nie mialem. Chdz gdyby nawet no to sory... ale pelnoletnie uszczelki maja prawo pekac. Wymiana ichto koszt kilku zl a zabawy na pare minut. JEst to typowe moto ktore ma spalac malo paliwka i byc super na miasto gdzie prekdosci rzedu 250km/h sa zbedne. Swietna alternatywa dla duzych skuterow. Moto bardzo dobre dla osob zaczynajacych przygode z motocyklami. Sam od tego zaczynalem. 3 lata przejezdzilem, na mazurach pare razy bylem. Nigdy nie zawiodla. Nie mialem nawet problemow po odpaleniu moto po zimie. Czesci kupuje sie za grosze. Zgodzic sie mozna z halasujacym silnikiem... sprzeglo i lancuch wydajace glosne dzwieki to norma. Polecam ten sprzet dla osobk tore dopiero zaczynaja zabawe z 2 kolkami :)
23-01-2012 22:29
~PP
Do plusów użytkowania XJ'ty w naszym kraju należy dopisać forum http://www.yamahaxj.pl/forum/ które jest kopalnią wiedzy na temat tego motocykla, a przy prostych i leciwych konstrukcjach taka baza wiedzy jest nieoceniona dla każdego użytkownika ;)

PS. A XJ'te wspominam bardzo dobrze i sentymentalnie... ;-)
22-01-2012 14:58
kudlaty1990
~miłośnik_motyk Ja bym powiedział że XJ powinna być porównywana właśnie z CB. Od klasy 500 różni ją tylko silnik. Osiągi i moc bardzo porównywalne. Jeździłem dużo na XJ i na CB 500 i mogę śmiało stwierdzić, że to bardzo porównywalne motocykle. CB bardziej do sportu się nadaje a XJ na turystyka. Kawasaki GPZ500 jest lepsza od XJ. Mnie ten motocykl do gustu nie przypadł. Artykuł dobrze napisany. Takie same odczucia mam co do tego motocykla.
20-01-2012 11:35
~~ZŁOO
~Miłośnik motyk-wystarczy,że Diversion porównasz z Banditem, czy dużo starszymi konstrukcjami, jak GS550 z początku lat osiemdziesiątych,żeby stwierdzić,że wymienione sprzęty pod względem osiągów są znacznie z przodu. Zardzewiale tłumiki trafiają się w różnych egzemplarzach, kwestia przechowywania motocykla. Co do osiągów Diversiona-600ccm w 4garach zwłaszcza wywodzące się z modelu o nieco bardziej sportowych aspiracjach-pierwszej XJ600 do czegoś zobowiązuje-tutaj są mizerne. Generalizując-nie jest to zły model tyle,że nie oszukujmy się, to bardziej pojazd użytkowy uniwersalnego przeznaczenia, niż przedmiot kultu. Do codziennego użytku się sprawdzi wyśmienicie, pod warunkiem,ze nie wymagamy od niego za dużo.
20-01-2012 10:15
~miłośnik_motyk
Artykuł pisany przez osobę, która wychowała się na dużo nowszych i mocniejszych motocyklach.
Jak mam rozumieć stwierdzenie że jest nudna czy mułowata ? Proszę o wskazanie motocykli z tamtego okresu, które są znacznie mniej nudne i mułowate. Zephyr moze taki jest, ale jego cena wyjściowa była o 30% wyższa niż Dywersji. CB500 i GS500 to nie ta półka. Więc się pytam z czym porównane są te osiągi, bo mam wrażenie że z najnowszym Fazerem, albo Hornetem :) .
P.S. Wydechy rdzewieją w egzemplarzach sprowadzonych z UK.
20-01-2012 09:43
DEALER
Faktycznie, popełniłem literówkę, oczywiście druga tarcza trafiła do XJty w 1998r. Na dole tekstu, w części ważniejsze daty w historii modelu było prawidłowo. Pozdrawiam i dzięki za spostrzegawczość.
20-01-2012 09:25
~kapi
Ja mam 97 i jakoś drugiej tarczy nie widzę. Może ukradli ? Następny razem lepiej zapoznajcie się z motocyklem a nie piszcie artykułu na podstawie internetu i wikipedii.
20-01-2012 08:54
Herdi
Ktzo to pisał ?? przestane chyba do Was zaglądać bo po raz kolejny wypisujecie pierdy. Chcecie zrobić stopee to wsadźcie tyłek na Duka i tyle. A co do hebli, to 2 tarcze były od 98 a nie 96 i wiązało się to również ze zmianą zawiasu bo, są np. grubsze lagi. nie jeste to motor do wygłupów choć bardzo wiele można na nim osiągnąć (Monia nie obraź się :) ) https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/317448_204958372904542_100001711428889_559664_1347369821_n.jpg więc o czym ta gadka. Jak taka jest Wasza autorytatywność to pozostaje Pogratulować ekipie Motogena.
19-01-2012 08:18
Batman
Na Xj 600 N przejechałem kilkanaście tyś km i nigdy złego słowa o tej maszynie nie powiem. Gdyby miał 15 KM więcej byłby idealnym motocyklem!
18-01-2012 22:12
~moto
Jeżeli ktoś jeździł tym moto to określi go mianem Skody w samochodach. Szału nie ma, ale i minusów nie ma. Przyzwoity szarak na którym można zrobić tysiące bez defektów.
18-01-2012 21:54
Izzy
Emilu,

doskonalę Cię rozumiem, jako aktualny (lub były) właściciel tego motocykla, bronisz go. Oczywiście, wszystkim się da, a po urżnięciu kilku elementów może i Yamahą 535 Virago wystartujemy w klasie Pretendent w WMMP, problem w tym, że powstaje pytanie - po co?

Po co kupiłeś XJ600N do szybkiej jazdy? Robiąc to co robimy, w ciągu sezonu mamy okazję jazdy kilkudziesięcioma motocyklami, a z racji tego, że wszyscy tu mają doświadczenie i lata w siodle pozwalamy sobie autorytarnie stwierdzić, że XJ-ta jest dobrym, ekonomicznym, idealnym dla początkujących motocyklem, który jest kompletnie bez polotu i mułowaty - ale taki miał być, a my piszemy, że właśnie taki jest :)
18-01-2012 21:24
Pati
a zepełniaczem nie da rady na gume ?:D
18-01-2012 21:00
~Emil Samson
"Próby bardziej ambitnej jazdy w najlepszym wypadku kończą się zrezygnowaniem, w gorszym poboczem. Hamulce i zawieszenie protestują momentalnie."
no po prostu zalełem się ze śmiechu.
jedynym minusem XJ600N jest jego prędkośc maksymalna i dość słabe przyśpieszenie. Jest ona najwolniejszym nakedem o poj. 600 wśród modeli ze swojej epoki, ale pozwala na bardzo ambitną jazdę do prędkości 170 km/h.
Wiem bo spędziłem na nim 2 lata w każdych warunkach pogodowych. Jeśli mało ambitną jazdą można nazwać skręt w uliczkę z prędkością 50 km/h.
Chodzi o uliczkę tego typu jak na zdjęciu, http://c.wrzuta.pl/wi15964/27c53d3f0007c1b848870617/gta1 w ty, że zamiast auta dajcie motocykl.
I uliczkę ścieśnijcie.
Czyli naczej mówiać 90 stopni ;)
XJ to potrafi, tylko trzeba umieć jeździć na motocyklu :D
do jazdy po torze jak najbardziej się nadaje:]
18-01-2012 20:13
~__-_
Dokładnie tak @Arcer i na dodatek posiadanie motocykla nie z obowiązuje do jazdy na jednym
18-01-2012 19:26
~kubaz
Z ciekawości wpisałem na youtubie yamaha xj 600 stunt i zobaczcie co znalazłem :D

http://www.youtube.com/watch?v=5i8CVA-AC0g&feature=related
18-01-2012 19:14
~Arcer
Skoro od początku Autor pisze o tym motocyklu jako wypełnieniu luki w rynku (coś w afroncie do coraz ostrzejszych sportów), to po co potem wspominać o jeździe na kole albo stoppie? Dziwna niekonsekwencja, bo to raczej rzeczy obce nie tylko temu modelowi, ale całemu segmentowi rynku (stary Bandit itp.). Nie wszyscy muszą być stunterami ;p

PODOBNE TESTY

Honda CBR 900 RR SC33 (1996–1999) – Mr. Perfekcja

Rok 1996 obfitował w różne wydarzenia – zakończono pierwszą wojnę w Czeczenii, Metalica wydała niezbyt udany album „Load”, a James Cameron zaczynał prace nad wyciskaczem damskich łez,...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms