załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

SUZUKI INTRUDER VS 1400 – BIG IN JAPAN - TESTY MOTOCYKI UŻYWANYCH

Suzuki Intruder VS 1400 – Big In Japan

Bartosz Biesaga
OCENA REDAKCJI
7.0
Japońscy projektanci i...
Japońscy projektanci i konstruktorzy wiedzieli, co robią, wypuszczając na rynek Intruza 1400 w 1987 roku...

Pierwszy kontakt z tym motocyklem na pewno nie należy do tych przeciętnych, szybko zapominanych wrażeń. Sylwetka maszyny niewątpliwie może się podobać, a wielkość silnika w połączeniu ze znacznym rozmiarem tylnego ogumienia nawet dziś może budzić respekt u każdego motocyklowego wyjadacza mechanicznej mocy.

 

Do tego te chromy i polerki oraz kształt typowego choppera z misternie szprychowanym kołem przednim o dużej średnicy obręczy, bezkompromisowo wywalonym daleko do przodu na długim widelcu. Tak ma być, bo motocykl pojawia się na długo przed tym, zanim jeszcze pojawi się jeździec.

 

Szukamy stacyjki. Jest, jest – ale pod lewym udem. Zlokalizowanie jej nie udało się od razu, mimo że zdjęcia tego motocykla w mediach oglądane były wcześniej wiele razy i wygląd jest ogólnie znany. Przyzwyczajenia wyniesione z tradycyjnych maszyn, już na wstępie robią psikusa. „Jeździłeś kiedyś Intruderem, chłopcze? Nie? To uważaj, bo opowiem raz i więcej powtarzać nie będę…” – brzmi Gregor.

 

Mały plastikowy panelik przy kierownicy z czterema najważniejszymi kontrolkami rozbłyska po przekręceniu kluczyka. Naciśnięcie klawisza rozrusznika wprawia w ruch siłownię, która, wystudzona, nie odpala od razu. Rozrusznik, obracając się, wydaje dźwięki, zdradzające jego elektryczne obciążenie i trud pokonania kompresji związanej z długim skokiem obu tłoków. Brzmienie startera jest tak jednostajne, że pojawia się obawa, czy wszystko jest w porządku, czy „bendiks w porę wyrzucił zębatkę” i czy aby wieniec nie zazgrzyta trybami. Wszystko jednak jest OK., bo maszyna łupnęła z wolnego wydechu salwą z pojedynczego cyklu natychmiast przyblokowanego i zaduszonego oporem nierozgrzanych mechanizmów. Kolejne czynności uruchamiania Intrudera pójdą już łatwiej. Lekki ruch na sucho grubym i gładkim rollgazem, jeszcze raz start rozrusznika i Suzuki budzi się do życia z nieregularnymi strzałami pracy niczym wielki silnik skrzydlatego Spitffire’a....Suzuki budzi się do życia z nieregularnymi strzałami pracy niczym wielki silnik skrzydlatego Spitffire’a...

 

No to zaczyna się jazda. Agregat po chwili pracuje już pewnie, wibrując w powolnym, nieregularnym, ale dostojnym rytmie. Czy czuję lekki dreszczyk? Raczej tak, bo maszyna długa, ciężka… Do tego ta wąska, „zawijana” kierownica, która nie stanowi odpowiedniego „ramienia” do łatwego manewrowania przysadzistym motocyklem. Ale ruszam bez pardonu z niewielkim „zapedałowaniem” stopami w powietrzu w poszukiwaniu oparcia dla stóp. Nie jest lekko, bo nogi trzeba wyciągnąć dość daleko do przodu, aby podeprzeć je na podnóżkach. Jeszcze dalej jest pedał hamulca. Witaj, chłopie, w świecie chopperów! Teraz jesteś prawdziwy macho. Wisisz na wąskiej kierownicy na prostych, natomiast na ciasnych, wolnych łukach pochylasz się w jej stronę dla nadania większej siły ramion, żeby ruszyć ster maszyny z miejsca. Do tego masz do dyspozycji hamulce, które ledwo dają radę i widelec przedni o niewielkim skoku zawieszenia. Nogi do przodu, siedzenie nisko, wyglądam może nawet i kozacko, ale niełatwo będzie podeprzeć mi się w porę podczas nieuniknionego zachwiania równowagi.

 

Na sporcie jesteś pod presją mocy i prędkości, własnej fizycznej wytrzymałości; sprawdzasz nie tylko hamulce, silnik, momenty i moce, lecz także siebie. Aby tylko być bliżej uciekającego, tak blisko, jak się tylko da, choćby dostać w wizjer kasku kamykiem wyrzuconym spod jego koła, a nawet wygrać na śmierć i życie.
 

Tutaj jest inaczej. Jesteś pod presją elegancji. Grasz główną rolę. Nie możesz zrobić ani kangurka podczas ruszania, ani szarpać maszyną podczas zatrzymywania. Wysuwasz nogę tylko w ostateczności, dozujesz dźwięki symfonii niezłego wydechu niczym dyrygent, stroisz się niczym niejaki Rubik.

 
Strony:
1 2
 

Suzuki Intruder VS 1400 zdjęcia(zdjęć: 18)

Silnik
dwucilndrowy, widlasty V 45 stopni, czterosuwowy, Rozrząd typu OHC, trzy zawory na cylinder, Średnica cylindra/skok tłoka 94/98
Pojemność
1360 ccm
Predkość maks.
160 km/h
Stopień spręż.
9,3:1
Moc
67 KM przy 5 000 obr./min
Maks. moment obrotowy
113 Nm przy 2600 obr./min.
Układ paliwowy
dwa gaźniki Mikuni o średnicy przelotu 36 mm
Chłodzenie
chodzony powietrzem i olejem
Skrzynia biegów
czterostopniowa (od 1997 pięciostopniowa), przełożenie tylnej przekładni 2,666
Rama
podwójna stalowa zamknięta
Przednie zawieszenie
widelec teleskopowy o skoku 160 mm
Tylne zawieszenie
wahacz wleczony podparty, dwa elementy resorująco-tłumiące
Przedni hamulec
tarcza o średnicy 295 mm
Tylny hamulec
tarcza o średnicy 275 mm
Przednia opona
110/90 V19
Tylna opona
170/80 V 15
Wysokość siedzenia
725 mm
Masa własna
260 kg
Spalanie
5,8 litra na 100 km
Zbiornik paliwa
13 l
 
Komentarze użytkowników
(4)
11-06-2009 19:42
~
Witaj,bardzo dowcipnie napisane.mam intrudera vs 800,jstem bardzo zadowolony,a mam tylko 70 lat.w 1964 r,jezdzilem JAWA 350.pozdrawiam Antoni z Krakowa,milo bylo mi gdybys napisal do mnie pare slow ,,www.antonijan@interia.pl pozdrawiam Antoni
11-06-2009 19:28
~flokwiat
Cyt.: "Mankamentem największego Intruza ...", cóż mam Intrudera VL1500 i jakoś ni e bardzo zgadzam się z tym stwierdzeniem, które jako cytat, z tekstu powyższego wyciągnąłem. Cóż, być może się mylę ....
Pozdrawiam serdecznie - KKS
Lewa w górę
11-05-2009 02:35
Andrzej Kuczmierowski
Niedługo będzie test Yamahy TDM 850, wstęp do testu 900etki.
24-04-2009 22:25
~
Prosilbym o test yamahy tdm 900 jezeli macie taka mozliwosc.

PODOBNE TESTY

Suzuki DL 1000 V-Strom – Enduro Sport Tourer

Asfaltowa droga wije się zakrętami, omijając pojedyncze domy, łąki, lasy i pola. Potem wspina się na większe pagórki po to, aby opaść stromo w dół, skręcając ostro wzdłuż rzeki....
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms