załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

SUZUKI DR 350 VS SUZUKI DR-Z 400 – DWIE EPOKI OFF-ROADU - TESTY MOTOCYKI UŻYWANYCH

Suzuki DR 350 vs Suzuki DR-Z 400 – dwie epoki off-roadu

Michał Mastalski
OCENA REDAKCJI
7.0
To dwie zupełnie inne...
To dwie zupełnie inne konstrukcje, inna technologia, inny pomysł na motocykl...

DR 350 i DRZ 400 są dla motocyklizmu terenowego niczym Fiat 125p dla rodzimej motoryzacji. Nie skłamię, że każdy kto choć trochę ma do czynienia z motocyklami, bezbłędnie rozpoznaje te maszyny.

 

Mimo swej nieustającej popularności, omawiane maszyny reprezentują dwie różne epoki. To dwie zupełnie inne konkstrukcje, inna technologia, inny pomysł na motocykl. Dlaczego zatem postanowiłem je porównywać? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta – ich przeznaczenie, mimo różnic, jest bardzo podobne. W większości odmian to motocykle stworzone do uniwersalnego użytkowania. Pozwalają ruszyć w dosyć ciężki teren, sprawne przemieszczać się po mieście, dojeżdżać do pracy, czy na zakupy, ale przede wszystkim można na nich uprawiać szeroko rozumianą turystykę terenową. Niewielkie koszty eksploatacji oraz wysoka niezawodność - to zapewne priorytety, jakimi kierowali się konstruktorzy z Hamamatsu. Popularna trzystapięćdziesiątka została pokazana w 1990 roku jako typowe enduro. Przez 10 lat produkcji doczekała się kilku odmian i wielu modyfikacji. Niesłychany rozgłos Suzuki zdobyło dzięki Austinowi Vince, który wraz ze współtowarzyszami przemierzył świat wzdłuż i wszerz dosiadając właśnie tego motocykla. Pierwszy DRZ400 pojawił się w 2000 roku jako następca modelu 350 i miał połączyć jego popularność z nowoczesną technologią.

 

Trochę techniki

DR350 to konstrukcja oparta na rozwiązaniach bardzo dobrze znanych z jego większego brata - DR600. Jednocylindrowiec chłodzony powietrzem, jeden wałek rozrządu pędzony łańcuszkiem, dzwigienki zaworowe i regulacja luzu śrubkami, rozruch za pomocą kopniaka. Plusem jest niewątpliwie system smarowania silnika z suchą miską olejową, przez co motocykl odporny jest na pracę przy dużych przechyłach bez ryzyka zatarcia. To rozwiązanie jest bardzo skuteczne, jednak blisko dwadzieścia lat temu nie było tak oczywiste i tylko Yamaha oraz Honda stosowały je w swoich endurakach. Piątka z myślenia dla inżynierów – takie rozwiązanie idealnie sprawdza się podczas ekstremalnego użytkowania. Rama małej deerki jest stalowa, typu zamkniętego, mieści olej tuż pod bakiem. Silnik nie jest elementem konstrukcyjnym motocykla, jednak całość sprawia wrażenie stablilnej i sztywnej budowy. We wszystkich modelach zastosowano aluminiowy wahacz odejmujący kilka deko całej maszynie. O sprawne poruszanie się dba sześcioprzełożeniowa skrzynia biegów – jest to kolejny pozytywny aspekt konstrukcji silnika. Nieimponująca moc i niewielki moment obrotowy generowany przez trzystapięćdziesiątkę, nadrabiany jest dobrym zestopniowaniem skrzyni. Poruszanie się po drogach ubitych z prędkością przekraczającą 100km/h nie jest czymś niezwykłym. Silnik nie męczy się przy tym. Wjazd w teren i ostra jazda, mimo mocy w okolicach 30KM, jest przyjemnością. Często uzależniona jest od szybkich zmian biegów połączonych z odpowiednim doborem zębatek.
 

Wersji trzystapięćdziesiątki było kilka, każda różniła się od swojej poprzedniczki czymś szczególnym. Najbardziej godne polecenia jest typowe hard enduro DR350N, czasem spotykane bez żadnego oznaczenia. To typowy terenowy rozrabiaka ważący zaledwie 113kg w stanie suchym. Niesamowicie dobry wynik, osiągnięty przez maksymalnie zubożenie wyposażenia. Ciężko szukać w nim kierunkowskazów czy akumulatora, prędkościomierz i obrotomierz został zastąpiony licznikiem przebiegu. Charakteru bezkompromisowego motocykla dodaje plastikowy bak i mechaniczny gaźnik Mikuni TM33 z płaską przepustnicą. Zawieszenie w tej odmianie deerki zostało przejęte wprost z dwusuwowego RMX 250, co dodatkowo polepsza właściwości terenowe. Niestety, jak na złość, tych egzemplarzy na rynku wtórnym jest bardzo mało, a jeśli już trafią się pojedyncze sztuki to najczęściej są zajechane w trupa. Komu już uda się nabyć dobrą sztukę nie rozstaje się z nią szybko.
 

Najbardziej popularną opcją spotykaną na rynku jest DR350S. Produkowana od początku do 1996 roku. Posiadała cały osprzęt homologacyjny oraz akumulator. Odpalana była kopniakiem.
 

Wersje po roku 1996 oznaczone były 350SE. Różniły się kilkoma elementami; zlikwidowano kopniak na rzecz rozrusznika elektrycznego, zmieniono wydech oraz piastę tylnego koła. Motocykl stał się bardziej przyjazny użytkownikowi miejskiemu (ze względu na wspomniany rozrusznik), ale stał się przez to cięższy. W między czasie od 92 do 95 roku produkowana była wersja SHC, która to posiadała możliwość sprytnej regulacji zawieszenia za pomocą pokrętła przy kierownicy. Dobre rozwiązanie dla niższych osób – można było w ten sposób obniżyć motocykl o całe 4 centymetry. Trzystapięćdziesiątki produkowano do 1999 roku, ale jako nowe sprzedawane były znacznie dłużej. Kres ich panowania nastąpił, gdy zostały wyparte przez znacznie nowocześniejszą konstrukcję – DRZ400S.

 

DeeRZeta

Już na pierwszy rzut oka widać inną konstrukcję. Umieszczone po obu stronach, boczne osłony kryją chłodnice wody. Silnik zupełnie różni się od tego stosowanego w poprzedniku – został zaprojektowany całkowicie od nowa. Dwa wałki rozrządu, płytkowa regulacja, chłodzenie cieczą, pięciostopniowa skrzynia biegów. Konstrukcja ramy podobna, ze zbiornikiem na olej przy główce, jednak podzielona jest na części - główną, nośną, a do niej przymocowany jest stelaż aluminiowy (tzw. subframe). Mimo klasycznej ramy, geometria motocykla jest wyraźnie ostrzejsza. Zastosowanie wodnego chłodzenia to większa odporność na przegrzewanie oraz spełnianie wyższych norm emisji spalin. Oczywiste posunięcie w „świeżej” konstrukcji. Można powiedzieć, że bryła całego motocykla jest bardzo zwarta, a owiewki podkreślają muskulaturę sprzętu. Przednie koło, zaraz za nim owiewki chłodnicy, pod nimi silnik, gaźnik pod osłonami. Siedzenie zlewa się z bakiem, przechodzi w smukły, zakończony lampą tylny błotnik. Motocykl się podoba.
 

DRZ, tak jak DR350, występowało w kilku wersjach. Najbardziej wyczynowa DRZ400 – dostępna przeważnie w USA, posiadała jedynie nożny rozrusznik i była maksymalnie okrojona. Jej waga oscylowała w granicach 114kg. Wersja 400E dostępna również w polskich salonach ważyła bez płynów 119kg. Najcięższe modele DRZ to 400S oraz 400SM (supermoto) – odpowiednio 132kg i 134kg „na sucho”.

 

Jaki koń jest każdy widzi

Do testu wypożyczyłem od znajomych porównywalne wiekiem motocykle. Była to ostatni seria DR350SE (rocznik ’99) oraz pierwszy model DRZ400S (rocznik 2000). Stan techniczny maszyn bardzo podobny, obie były sprowadzone zza granicy. Nie było mowy o katowaniu. Trzystapięćdziesiątka miała w dniu testu przejechane około 8, a czterystetka 12 tys. Jak widać po oznaczeniach obydwie maszyny to najcięższe modele, z pełnym kitem homologacyjnym. Zostały zakupione w celu uprawiania turystyki terenowej, nie zaś by wyżywać się na torze, czy startować w zawodach enduro. Doskonale się w tej roli sprawdzają, ale po kolei... Podczas zakupu motocykla dla siebie dobrze jest się przysiąść do oglądanych sprzętów.

 

Pierwsze wrażenie

DR350 jest wyraźnie toporniejsza, co nie znaczy gorzej wykonana. Przy pierwszym „macaniu” można stwierdzić, że pozycja za sterami będzie bardziej komfortowa i to potwierdza się w trakcie jazdy. Siedzenie jest wygodniejsze, szersze, bardziej miękkie i lepiej wyprofilowane. W DRZ jest węższe, twarde jak deska i, co zauważyłem podczas jazdy, gorzej „trzyma” pupę.

 
 
Komentarze użytkowników
(12)
15-11-2009 21:24
~sandal666
Witam jak by co na meila szukam suzi drz 400 E
sandal666@o2.pl

ARTYKUŁ BOMBA TO CO CHCIAŁEM USŁYSZEĆ ;-)))
11-11-2009 18:36
~hondamen
świetny artykuł, właśnie jeden z tych motocykli chciałbym kupić i czegoś takiego szukałem, a jaką ma DR i DRZ konkurencje w tej kategorii? Szczególnie chodzi mi o hondę? Bo niby jest CRF ale nie wiem czy to odpowiednik DRZ. Ogólnie szukam motocykla który wymaga jak najmniejszego wkładu finansowego.
29-05-2009 11:11
~xyz
Do częstych problemów z głowicą DR 350 , powinniście dodać równie często spotykane uszkodzone skrzynie biegów. DR ki to motocykle popularne bo tanie, ale słabo u nich z jakośćią materiałów - dlatego też niższa cena niż konkurencji . Niestety DRZ to nie omineło , daleko im jakościowo do ligi starych"pancerniaków" z Yamahy i Hondy.
22-04-2009 18:54
~użytkowni Suzi:)
No w końcu jakiś konkretny i rzetelny artykuł o chyba najbardziej popularnych u nas markach enduro. proponuje autorowi jeszcze posmakować temat marki KTM w wersjach archiwalnych i obecnych najnowszych cudeńkach:)
17-04-2009 18:51
~xr
Takie artykuły aż chce się czytać ! :)
16-04-2009 21:08
~
Ej zrobcie test duke II czy warto to kupic.
13-04-2009 20:33
~chinczyk
Odpowiem tak zrobilem nim ostatnio 120 km po polnych to byly najgorsze chwile mego zycia he he !!!Macie racje nie wsiadajce na to.
13-04-2009 12:26
jeszua
"prosilbym o test chinskiego enduro" bo ja wiem... Michał chyba ceni swoje zdrowie i życie ;P natomiast mogę skierować Cię do lektury na str. 94 w 4.09 świecie motocykli: tytuł "test krótkodystansowy" i określenie testowanej maszyny "dirt bike szajsung" mogą wystarczyć za streszczenie...
13-04-2009 09:51
~chinczyk
Fajne te japonskie cacka ale prosilbym o test chinskiego enduro hehe zeby nie bylo dyskryminacji nawet jezeli osiagnie - 4 punkty.
13-04-2009 08:07
~dr-z 400 s
a 7 ponktow to co innego przedtem 1 wyswietlalo.
12-04-2009 10:49
~dr-z 400s
A czemu 1 punkt to co jest lepszego o takim zastosowaniu?
11-04-2009 23:31
~dr-z i dr
Fajny test mam dwa dr-z w supermoto i dr 350 jako sprzet do zwiedzania i potwierdzam 2 tys wydalem na stukajacy walek rozrzadu.

PODOBNE TESTY

Yamaha XJ 600 N / Diversion - Pracownik GUS

Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms