załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

HONDA TRANSALP – NAJLEPSZY PRZYJACIEL MOTOCYKLISTY - TESTY MOTOCYKI UŻYWANYCH

Honda Transalp – najlepszy przyjaciel motocyklisty

Michał Mastalski
Tak obładowana na wszelkie możliwe sposoby Honda Transalp nie jest egzotycznym widokiem, motocykl doskonale nadaje się do turystyki
Tak obładowana na wszelkie możliwe sposoby Honda Transalp nie jest egzotycznym widokiem, motocykl doskonale nadaje się do turystyki
Nowy Transalp XL700V tak samo jak poprzednik dobrze radzi sobie w lekkim terenie
Nowy Transalp XL700V tak samo jak poprzednik dobrze radzi sobie w lekkim terenie
A po co lekki teren? Po to aby podziwiać właśnie takie widoki z miejsc, do których sportowym motocyklem nie dotrzemy
A po co lekki teren? Po to aby podziwiać właśnie takie widoki z miejsc, do których sportowym motocyklem nie dotrzemy
Proste i czytelne zegary
Proste i czytelne zegary
Hamulce, które są niestety słabą stroną Transalpa
Hamulce, które są niestety słabą stroną Transalpa
Długowieczny silnik, fani śmieją się że przy przebiegu 100.000 km jednostka ta zwykle dopiero dobrze się dotarła
Długowieczny silnik, fani śmieją się że przy przebiegu 100.000 km jednostka ta zwykle dopiero dobrze się dotarła
Opony o uniwersalnym charakterze jak to zwykle bywa średnio sobie radzą na szosie i średnio w terenie
Opony o uniwersalnym charakterze jak to zwykle bywa średnio sobie radzą na szosie i średnio w terenie
Wyjazdy Transalpem w teren...
Wyjazdy Transalpem w teren...
...potrafią się niestety skończyć i w taki sposób
...potrafią się niestety skończyć i w taki sposób
OCENA REDAKCJI
7.1
Honda Transalp,...
Honda Transalp, niezależnie od roku produkcji, to motocykl, który z każdym dniem użytkowania będzie powodował coraz większe przywiązanie właściciela...

Pomyślmy sobie o uniwersalnym motocyklu. Jakimi cechami miałby się charakteryzować? Powinien nadawać się do jazdy na co dzień i turystyki, sprawdzać się na szosie i w terenie, być jednocześnie niezawodny, prosty w budowie i tani w eksploatacji.

 

Czy ten opis nie wydaje się być zbyt wyidealizowany? Może i jest, ale świetnie pasuje do znanego wszystkim, legendarnego motocykla Hondy, jakim jest Transalp XL600V. Postanowiłem sprawdzić, czy popularny „trampek” jest taki, jakie krążą o nim opinie, a nie znam osoby, która wypowiadałaby się negatywnie o tej maszynie.

 

Trochę historii

Wzmianki o XL600V pojawiły się w okolicach 1985 roku, a w 1986 z japońskich taśm produkcyjnych zjechały pierwsze egzemplarze. Podstawą do budowy Transalpa był znany silnik, pochodzący od VT500. Przekonstruowany na potrzeby turystycznego enduro i pod nową ramę, nabrał pojemności, jednak zatrzymał podstawową cechę – niebywałą trwałość. Tworząc „trampka”, Honda na pewno nie wyobrażała sobie, że stanie się on jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych motocykli na naszym globie.
 

Przez wszystkie lata produkcji model ten nie zmieniał się znacząco. Zmiany obejmowały głównie sferę estetyczną oraz detale. Pierwsze modyfikacje miały miejsce w 1989 roku i dotyczyły skrzyni biegów oraz mechanizmu rozrządu. Poza kilkoma drobnymi elementami motocykl nie zmienił się do 1991 roku. Wtedy właśnie dodano tarczę hamulcową na kole tylnym, co poprawiło skuteczność hamowania. Kolejne ważne modyfikacje nastąpiły w 1994 roku, kiedy to zmieniono wygląd owiewek, następnie w roku 1997, gdzie dodano drugą tarczę hamulcową w kole przednim, a produkcja całego motocykla została przeniesiona do Włoch. Najbardziej znacząca modyfikacja to zwiększenie pojemności skokowej do 647 ccm. Całkowita zmiana image nastąpiła w 2008 roku – Honda pokusiła się o stworzenie motocykla bardziej miejskiego. Można pokusić się o stwierdzenie, że był to błąd – w stajni Hondy nie pozostał żaden motocykl prezentujący podobne cechy, co stary dobry Transalp. Z płynącymi latami, można było zauważyć tendencję do urbanizowania XLV. Coraz to mniejszy skok zawieszenia, coraz większa waga, aż w ostateczności 19 calowe kółko z przodu. Co będzie następne? Felgi odlewane zamiast szprychowanych ?...moment obrotowy 52 Nm – też niewiele, ale dane fabryczne to nic, w porównaniu z przyjemnością jazdy...


Mocna strona – silnik

To, co się wyróżnia w Transalpie, to przede wszystkim silnik okryty szczelnie owiewkami i osłoną z tworzywa sztucznego. To właśnie charakterystyczna, widlasta jednostka była przepustką do sławy. Znana z innych modeli Hondy ( XRV, NTV, VT) odznacza się niebywałą trwałością. Poza tą kluczową w użytkowaniu motocykla cechą silnik jest... rzekłbym nijaki, ot po prostu tkwi w ramie i sprawnie działa. Moc, nieporażająca, zaledwie 50 KM – bardzo mało, pamiętajmy, że masa ponad 200 kg to już coś. Moment obrotowy 52 Nm – też niewiele, ale dane fabryczne to nic, w porównaniu z przyjemnością jazdy. Silnik jest bardzo elastyczny, skrzynia precyzyjna i zachęcająca do wachlowania biegami. Egzemplarz, z którym miałem przyjemność obcować, pochodził z 1996 roku i mimo sporego przebiegu nie wykazywał zmęczenia jednostki napędowej. Odpalał zawsze i wszędzie, nigdy nie dostał zadyszki, nigdy nie brał grama oleju, palił mało. Szansa na długi związek? Myślę, że jak najbardziej. Pod tym względem konstruktorom z Hondy należą się spore brawa – silnik znany jest z dużych przebiegów i niesamowitej żywotności. Mówi się, że przy 50 tys. km przebiegu silnik jest dobrze dotarty. 100 tys. km to bułka z masłem i śmiało można powiedzieć, że to mniej niż połowa żywota zadbanej jednostki napędowej. Zostawmy silnik, nie ma się co rozwodzić nad dobrymi rozwiązaniami technicznymi i ich dopasowaniem do charakteru motocykla.

 

Do czego Transalp?

Miejsce pierwszego spotkania z maszyną to spora metropolia na południu kraju, piękne miasto Kraków, ciągłe korki, a co za nimi idzie, frustracja kierowców puszek. Dodajmy do tego nie najlepszy stan nawierzchni i oto mamy wzór dużego polskiego miasta. Doskonałe miejsce do testowania „trampka”.
 

Cel jest prosty – załatwienie kilku spraw na mieście, a przy okazji sprawdzenie zwinności naszego dzisiejszego bohatera w poruszaniu się po zatłoczonych ulicach.
 

„Trampek” w tej roli spisuje się świetnie, jednak ma pewne dolegliwości związane z leciwą już konstrukcją. Pierwsze, do czego możemy się przyczepić, to hamulce, a raczej spowalniacze. Niestety, w tej materii brak pola do popisu. Hamulce naszej Hondy są słabe i z trudem wytrzymują gonitwę od świateł do świateł. Sytuację poprawia tu zastosowanie stalowego oplotu oraz sportowych klocków, pamiętając, oczywiście, o szybszym zużywaniu tarcz. Wspomnę tylko, że miałem do czynienia z modelem, gdzie zastosowano jedną tarczę hamulcową na przednim kole. Egzemplarze po modernizacji hamują dużo lepiej, zwłaszcza jeśli chodzi o miejskie użytkowanie.
 

Silnik w mieście spisuje się rewelacyjnie. Nie spodziewajmy się, że wygramy potyczkę ze sportowymi motocyklami, jednak nasz osiołek odwdzięczy się relatywnie niskim spalaniem. Będąc szczerym, nie udało mi się przekroczyć 7 litrów na 100 km, nawet przy notorycznych startach spod świateł. W średnio delikatnej jeździe miejskiej zadowoli się 6 litrami bezołowiowej – to dobry wynik. Wysoka pozycja za kierownicą ułatwia kontrolowanie toru jazdy, a zawieszenie o długim skoku pozwoli nam zapomnieć o studzienkach, śpiących policjantach i krawężnikach. Jak wspomniałem, brakuje nieco mocy oraz hamulców, jednak całokształt niemłodej już konstrukcji powoduje uśmiech na twarzy i chęć kolejnej przejażdżki.

 
Strony:
1 2
 

Honda Transalp - galeria zdjęć zdjęcia(zdjęć: 27)

Silnik
czterosuwowy, dwucylindrowy w układzie V52
Pojemność
583 ccm
Predkość maks.
170 km/h
Stopień spręż.
9.2:1
Moc
50 KM przy 7500 obr./min.
Maks. moment obrotowy
49 Nm przy 5800 obr./min.
Układ paliwowy
zasilanie dwoma gaźnikami keihin 34mm
Chłodzenie
cieczą
Rama
podwójna z rur stalowych
Przednie zawieszenie
teleskopowe, średnica 41 mm, skok 200 mm
Tylne zawieszenie
centralny element resorująco tłumiący, skok 187mm
Przedni hamulec
dwie tarcze 276mm, zaciski dwutłoczkowe
Tylny hamulec
tarcza 240mm, zacisk jednotłoczkowy
Przednia opona
90/90-21
Tylna opona
130/80-17
Długość/Wysokość
2270 / 1300
Wysokość siedzenia
850 mm
Masa własna
189 kg
Spalanie
4.5-7 l / 100km
Zbiornik paliwa
18 litrów
 
Komentarze użytkowników
(7)
25-06-2010 23:48
~Kościej
No panowie i panie, w tytule jak byk stoi xl600v a na zdjęciach i xl650v i xl700v. Nawet niektóre nieprawidłowo podpisane. Trzeba poprawić.
06-02-2010 01:03
~Slavo911
Kupiłem nowego Transalpa 700 ze względu na silnik. Cudowny V2 z wtryskiem chodzi równiutko jak zegareczek. Elastyczny, gładko wchodzą biegi. Cenię sobie skuteczne hamowanie silnikiem. Bezapelacyjnie V2 to najmocniejszy punkt jednośladu. Rozpatrywałem jeszcze zakup Yamahy Tenere 660 ale była droższa mimo, że jeden gar i słabsza. Tylko 48 KM przy 60-ce Trampka. Mimo zalet w Hondzie parę rzeczy mnie wkurza. Przedni błotnik niepomalowany, z tandetnego czarnego plastiku. Centralne podnóżki musisz dokupić. Jest tylko boczna. Kiepsko ją butem"wydobyć" bo nie ma żadnego kolca. Osłona łańcucha jest za krótka. Tam gdzie łańcuch mija sypiącą błotem oponę, osłony już dawno nie ma. Światła mijania świecą zawsze gdy tylko włączysz zapłon. Po co obciążać akumulator mocą 80 wat (św. mijania+przednia postojówka+św. tylne) zanim silnik zagada ? Dla mnie dziwne, choć to nowe już chyba wszędzie wchodzi. Kolejna rzecz, 5 biegów. Dołożyłbym 6-kę lub zmienił przełożenia. Bardzo szybka jedynka wybija z głowy zapędy terenowe. Moja Honda jak głosi tabliczka powstała w Hiszpanii. Estetyka niektórych spawów na ramie jest kiepska. Nie wiem. Może Hiszpany spawali tuż przed siestą? Prosi się poprawić szlifierką kątową. Na koniec, największa wg. mnie porażka to brak jakiejkolwiek regulacji przedniego widelca! Tylny amor ma śrubkę regulacyjną ale wszystko odbywa się w niewielkim i raczej twardym zakresie. Na jazdę solo po dziurach Trampek jest za twardy. Z pasażerem - lepiej. Konkluzja: kawał dobrego motocykla do dalekiej turystyki po cywilizowanych drogach dla 2 osób i kupy bagażu. Gdyby producent wziął sobie do serca moje nudziarskie uwagi:) Transalp nie miałby chyba konkurencji, choć ja i tak kupiłbym go jeszcze raz takim jaki jest.
25-08-2009 07:43
~Tony
Smigam juz 2 sezon na Trampku rok 02 i jesli chodzi o hamulce to faktycznie szału nie ma ale od czego jest silnik to nim mozna swietnie hamować . Łancuszki dzwonily mi po 50 tys wiec wymieniłem ale znam takich co nie ruszaja ich wcale . Po wymianie na DiDy silnik nabrał bardziej równego chodu czyli warto słuchać motorka i wymieniać na bieżąco a Trampek będzie jezdził i jezdził
Pozdro Motocyklowe
06-08-2009 20:54
~Trampek
Bardzo fajnie napisany i wyczerpujący test, gratulacje! Czekam na kolejne testy motocykli.
06-08-2009 18:04
~antyscigacz
Tak jak napisano - brakuje mocy i hebli, zwlaszcza podczas jazdy w dwie osoby. Tak poza tym rzeczywiscie trwały sprzęt, z ladnie pracującym silniczkiem... Fajny tekst
06-08-2009 08:55
~PePe
Miło widzieć tutaj Trampka :-) Dla mnie w artykule zabrakło wzmianki o jego konkurencji czyli np. Suzuki DL 650 V-strom i BMW F650 GS itp. , chociaż z drugiej strony... To tekst o Trampku a nie o całej dostępnej rodzinie tzw. turystycznych enduro ;-)
Pozdrawiam!
05-08-2009 22:02
~As
Honda Transalp jest, była i będzie ponadczasowym sprzętem. Testu tego motocykla właśnie brakowało na motogen.pl!

PODOBNE TESTY

Yamaha XJ 600 N / Diversion - Pracownik GUS

Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms