załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

SUZUKI DR 800 – KRÓL WŚRÓD SINGLI - TESTY MOTOCYKI UŻYWANYCH

Suzuki DR 800 – król wśród singli

Andrzej Kuczmierowski
<b>Suzuki DR 800</b>
Suzuki DR 800
<b>Suzuki DR 800</b>
Suzuki DR 800
<b>Suzuki DR 800</b>
Suzuki DR 800
<b>Suzuki DR 800</b>
Suzuki DR 800
<b>Suzuki DR 800</b>
Suzuki DR 800

Smarowanie z mokrą miską olejową zdecydowanie nie sprawdza się w ostrej eksploatacji w terenie, za to na szosie i nieutwardzonych drogach zupełnie wystarcza. Za zasilanie w mieszankę paliwowo-powietrzną dbają dwa gaźniki Mikuni. DR, niestety, jest dość paliwożerny; przy ostrej jeździe potrafi spalić nawet 7–8 litrów. Ważne jest także okresowe sprawdzenie i ewentualna wymiana łańcuszka wałków balansowych. Chrobot, dochodzący z silnika podczas pracy, może sugerować, że jest on na skraju wytrzymałości. Trzeba go napinać co 6000 km; do tego należy zdjąć pokrywę silnika z przymocowanym do niej alternatorem. Luzy zaworowe także wypada sprawdzić po 6000 km, jednak najlepiej kontrolować to co 4000. Utrudniony jest, niestety, dostęp do napinacza rozrządu – znajduje się on pod śrubą z przodu cylindra po lewej stronie. Do jego cofnięcia trzeba użyć długiego, płaskiego śrubokrętu, co czyni wymianę łańcuszka rozrządu koszmarem. Olej także warto zmieniać częściej, niż zalecał producent – w używanych egzemplarzach już co 4–5 tys. km. Serwis, mimo że trzeba go robić dość często, jest banalny. Wszystkie kluczowe elementy silnika, zawieszenia i elektryki nie są poupychane i nie ma problemu z dostępem do nich. Motocykl pod tym względem jest bardzo dobrze pomyślany, a naprawy samemu można łatwo przeprowadzić nawet  w trasie.

Skoro mowa o trasach, to muszę wspomnieć o dużym zbiorniku paliwa, który starcza na około 400 km. 24 litry to, niestety, nie 29 (jak w poprzedniku, DR 750), niemniej tylko przy ostrej jeździe motocykl zaczyna żłopać benzynę. Przełączanie na rezerwę nie stanowi problemu podczas jazdy, a wtedy mamy do dyspozycji jeszcze 5,5 litra. Niestety, w DR 800 zabrakło wskaźnika paliwa czy choćby kontrolki rezerwy. Wymaga to przyzwyczajenia i jest pewną niedogodnością w modelu, który aspirował do miana turystycznego enduro.
Mało estetyczne i szybko rdzewiejące tłumiki to bolączka tego motocykla. Jako że był on w czasach świetności dość tani, tłumiki i cały układ wydechowy (podobnie jak w całej serii DR) to element, na którym producent chciał oszczędzić. Podobnie było z powłokami lakierniczymi, a szczególnie lakierem na ramie. Nie są one najwyższej jakości, jednak taką wadę można przeboleć, choć przy normalnej eksploatacji na szosie i regularnym usuwaniu rdzy występuje dość często.

Dlaczego akurat ten?
Suzuki DR 800 poleciłbym każdemu, kto lubi ciekawe motocykle. 800 ccm w singlu jest rozwiązaniem niestandardowym, dającym dużo frajdy z jazdy. Motocykl określiłbym jako konkretny. Nie udaje turystyka, bo nim jest, w terenie, mimo dużej wagi, radzi sobie bardzo dobrze, na szosie zapewnia niezłą dynamikę. Duży moment obrotowy, specyficzna praca silnika, a przy tym duża trwałość znalazły uznanie wśród wielu użytkowników tych motocykli. Warto wspomnieć, że ten motocykl brał kiedyś udział w bardzo prestiżowym rajdzie Paryż–Dakar, co jest chyba dla niego największą pochwałą.
 

 
Strony:
1 2 3
 

Suzuki DR 800 zdjęcia(zdjęć: 13)

Silnik
czterosuwowy, jednocylindrowy
Pojemność
800 ccm
Predkość maks.
163km/h
Stopień spręż.
9,5:1
Moc
50KM przy 6600rpm
Maks. moment obrotowy
59Nm przy 5400rpm
Układ paliwowy
2x gaźnik MIKUNI BST33SS
Chłodzenie
powietrzem z układem SACS
Skrzynia biegów
5-stopniowa
Rama
pojedyncza, zamknięta z rur stalowych
Przednie zawieszenie
teleskopowe 43mm, skok 240mm
Tylne zawieszenie
wahacz wleczony ułożyskowany igiełkowo podparty centralnym elementem resorujaco-tłumiącym, skok 220mm
Przedni hamulec
pojedyncza tarcza 300mm, zacisk dwutłoczkowy
Tylny hamulec
tarczowy 250mm, zacisk dwutłoczkowy
Przednia opona
90/90-21 54S
Tylna opona
130/80-17 65S
Długość/Wysokość
2365mm/1325mm
Wysokość siedzenia
870mm
Masa własna
227kg
Spalanie
5-7/100km
Zbiornik paliwa
24,0l, rezerwa 5,5l
 
Komentarze użytkowników
(3)
10-09-2009 09:17
~wiesiu
Ktoś napisał że Biga się kocha albo nienawidzi.Myślę że jest dużo użytkowników ,którzy podchodzą do tego beznamiętnie i kupili Biga bo jest tani . Użytkowników '' z wyboru '' można policzyć na palcach . Zakupiłem Biga bo ma feel jednocylindrowca,jest wąski w silniku, daje radę w terenie, można nim podróżować po pięknych nieautostradowych drogach ,jest wysoki, ma długie siedzenie ,wygodną ludzką pozycję podróżowania, po zmianie kierownicy na wyższą i konkretniejszą super się jeżdzi na stojąco,szyba nie jest wielka i nie zasłania terenu .Czyli co dla jednych jest wadą to dla drugich zaletą. Pewne techniczne problemy typu zdejmowanie gażników , itp są tylko szukaniem ideału ,którego nie ma - bo każde rozwiązanie ma swoje wady, - a ile razy te gażniki trzeba zdejmować ? Ja zdjąłem tylko 1 raz przy zmianie dysz - na własne życzenie. Jeśli chodzi o jakośc wykonania i sposób technicznych rozwiązań jest gorsza niż oferuje np . Honda ale czyż nie jest wystarczająca ? Zjeżdziłem Europę Hondą Africa Twin ,którą kupiłem nową - sprzęt super była aż nudna w swojej doskonałości ,ale zmieniła się koncepcja podróżowania -na krótsze dystanse i sprzedając afri nie znalazłem motocykla ,który by spełniał moje oczekiwania lepiej niż Big , zaznaczę że cena motocykla nie ma żadnego znaczenia ,ale te nowo produkowane motocykle nie maja tego smaku ,oldschoolu,króluje plastik w zbyt wielu miejscach. Kupiłem Biga za takie pieniądze że niektórzy pukaliby się po głowach /bo można za takie pieniądze kupić AT lub inny/ ale moto jest jak nowe - po to aby nie było śladów po cudzych łapkach ,bo wiele awarii bierze się od ingerowania niumiejętnych domorosłych mechanikow a nie od wad fabrycznych.Kupiłem Biga z pełną świadomościa, wyborem który nie był ograniczony finansami i cholernie jestem zadowolony że trafiłem w 10 !
09-09-2009 12:23
Andrzej Kuczmierowski
Fakt, zdejmowanie baku to upierdliwa czynność, dodatkowo śrubki na mały imbus to niezbyt szczęśliwy (choć estetyczny) pomysł - wyrabiają się szybko a poza tym nie można ich zbyt mocno dokręcać. Trochę robi się błędne koło, bo potrafią się odkręcić od wibracji. To prawda że wyjmowanie gaźników nie jest proste, ale jeszcze gorsza jest wymiana łańcuszka balansowego i rozrządu :)
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
09-09-2009 11:56
~bald
Mam 750 i sobie bardzo chwalę.
Ręczny odprężnik ma swoje zady i walety. Nie robi trudności odpalanie w garażu, natomiast jest dość stresujące, gdy fura zgaśnie na skrzyżowaniu i potrzebujemy szybko się z niego wydostać.
Po drugie, najbardziej upierdliwą czynnością w związku z serwisem jest zdejmowanie baku. Połączony jest z dziobem i przez to jest trochę więcej roboty niż jedna śrubka. Dodatkowo, gdy chcemy wyjąć gaźniki, trzeba się nagimnastykować i powykręcać dość dużo innych części (akumulator, elektryczne, airbox), bo jest to bardzo ściśle upakowane w ramie.
Poza tym nie sprawia problemów. Nie pałować na zimnym silniku, na nagrzanym nie odwiedzać często czerwonego pola, a odwdzięczy się zerową ilością pobranego oleju.
Przy spokojnej jeździe pół na pół solo/z pasażerem, spali średnio 5,15 L/100 km.
Najlepiej sprawdza się przy prędkościach 100-110 km/h. Maks to ok. 150, nie należy o tym zapominać przy wyprzedzaniu.
Pozycja wyprostowana, jedynie kanapa daje o sobie znać tyłkowi przy dłuższych przelotach.
Zawieszenie wprost stworzone na polskie drogi, jazda Bigiem po Polsce to przyjemność. I na ekspresówkach i na bocznych powiatówkach i gminnych.
Dość podatny na podmuchy wiatru, szczególnie od czoła, nie jest zbyt aerodynamiczny.

Polecam ludziom wiedzącym już czego chcą od motocykla :)

PODOBNE TESTY

Yamaha XJ 600 N / Diversion - Pracownik GUS

Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms