Główka ramy ma ostry kąt (63,5°), dlatego przy przesiadce z mniej sportowych maszyn musimy mieć to na uwadze. Pokonywanie przeszkód, zwłaszcza stromych, może wywoływać gęsią skórkę. Niebezpieczne dla takiej geometrii są także wzdłużne nierówności, takie jak koleiny i głębokie ślady po innych pojazdach. Kiedy już znajdziemy się na glebie, motocykl daje się szybko podnieść; według różnych danych waga 450-tki jest jedną z najmniejszych w klasie – 118,2 kg waży gotowy do jazdy bez paliwa....mimo wywrotek, silnik budzi się do życia przypominając o sobie charakterystycznymi odgłosami, gada od przysłowiowego strzału...
Mimo wywrotek, silnik budzi się do życia przypominając o sobie charakterystycznymi odgłosami, gada od przysłowiowego strzału, a rozrusznik ochoczo kręci wałem. Bardzo duży plus za odpalanie przewróconego motocykla – w niektórych maszynach palenie sprzętu po dachowaniu kończyło się nawet rozładowaniem akumulatora, a tu proszę, szybko i skutecznie. Ewentualnych modyfikacji charakterystyki prowadzenia dokonujemy zmieniając parametry zawieszeń i przełożeń napędu. Na przykład zmiana lepkości oleju w lagach z 10W na 5W dała nieoczekiwany rezultat. Motocykl stał się wygodniejszy i bardziej subtelny podczas wybierania nierówności.
Eksploatacja i awaryjność
Po raz kolejny zostałem pozytywnie zaskoczony. Pragnę w tym miejscu obalić mit o paliwożerności KTM EXC 450. Przy umiarkowanej jeździe, bez ślimaczenia, ale też bez ciągłej jazdy z otwartą przepustnicą, testowany motocykl KTM spalił bardzo niewiele paliwa. Jestem pewny, że 450-tka potrafi wypić dużo, jednak nie przy jeździe amatora. No chyba że ten amator notorycznie robi podjazdy, a przy tym nie potrafi zmieniać biegów. Podawanie konkretnego zużycia paliwa mija się z celem, ale 8 l/100 km terenowej jazdy to już sporo do przepalenia dla 450-tki.
Olej wymieniamy co 10–15 motogodzin i należy tego ściśle przestrzegać. To dosyć często, ale jest to kluczowa kwestia bezpośrednio dotycząca bezawaryjności naszego motocykla. Wraz z olejem zmieniamy dwa filtry i jak najczęściej czyścimy siteczka oleju znajdujące się w bloku silnika. Jedną z najczęstszych przyczyn doszczętnych degradacji wyczynowych silników jest awaria głowicy, powstała na skutek zużywania się zaworów. Pękające zawory często niszczą cały układ korbowo-tłokowy w sposób klasyczny – dostają się do komory spalania. Nie jest to uważane za wadę akurat modelu EXC, a specyfikę każdej wyczynowej maszyny, niemniej jednak takie awarie motocykli KTM zdarzają się często, dlatego o nich wspominam. Każdy właściciel musi mieć na uwadze, że wymiana zaworów to rzecz podciągana pod eksploatację naszego pomarańczowego pupila. Co prawda, robi się to rzadko, niemniej jednak tytanowe zaworki to spory koszt, a należy pamiętać, że wymieniamy je w komplecie ze sprężynami. Można obejść fabrykę, stosując stalowe zawory. Koszt zakupu części w takim wypadku spada nawet czterokrotnie!
Kolejną poważną usterką, trapiącą użytkowników KTM EXC 450, jest uszkodzenie gaźnika. Element Keihina, a dokładnie mała blaszka kruszy się, a następnie jest wciągana wprost do silnika. Co dzieje się dalej, łatwo można się domyślić. Awaria ta dotyczy wszelkich motocykli wyposażonych w gaźnik FCR.
Jak na wyczynowy silnik, cała konstrukcja pieca jest bardzo dobrze przemyślana. Wszystko, co tylko możliwe, kręci się na łożyskach tocznych. Nawet dźwigienki zaworowe toczą się po wałku rozrządu na rolkach. Takie rozwiązanie jest bardzo odporne na brak smarowania.