Zatem motocykl telepie się na typowych dziurach polskiego Bronxu, czyli ulicy Działkowej, nieprzyjemnie tłumiąc nierówności. Po nagrzaniu maszynowni na oczach smętnych członków jakiegoś lokalnego, podwórkowego gangu i już na gładkim fragmencie asfaltu odkręcam nieco śmielej gaz. Z niedowierzaniem odczuwam, że potężny moment obrotowy podnosi cały przód ciężkiego motocykla wraz ze mną przy jednoczesnym zachowaniu nieugiętego tylnego zawieszenia. Niezły w wymowie mechaniczny lans. Dlatego od tej pory swobodnym podskokom nie ma już końca, ilekroć nieco uwolniona prawą ręką moc rozbrzmiewa kanonadą wyplutych z wydechów decybeli w całej okolicy miasta. I to obojętnie na którym biegu. Już zaczynam rozumieć, o co chodzi w relaksującej jeździe chopperem. Pozostawieni w tyle łysi chłopcy z fanklubu Odry Opole nie są już tacy straszni.
Zauważam coś jeszcze. Rowerzyści zeskakują z rowerów zanim jeszcze mnie zobaczą, samochody zjeżdżają z kolizyjnego kursu, piesi cofają się przed przejściem przez jezdnię, a jakiś kundlowaty Pimpek przestał męczyć kota, a agresywnie zainteresował się moją łydką. W odpowiedzi na to grzmot wydechów staranował jego mózg w następnej chwili. Do tego trzeba wymienić jeszcze pozdrowienia od mijanych dzieciaków, uśmiechy lasek i zazdrosne spojrzenia kierowców za „fajerami” ciężarówek. To wszystko gratis.
Czy warto zatem kupić używanego Intrudera?
Japońscy projektanci i konstruktorzy wiedzieli, co robią, wypuszczając na rynek Intruza 1400 w 1987 roku. Widlasty silnik o pojemności 1360 ccm, wytwarzający moc zaledwie 61 i 68 KM, lecz imponujący maksymalny moment obrotowy rzędu 113 Nm (od 1996 roku „jedynie” 102 Nm) stał się stylistycznym wzorem tego typu jednostek napędowych. Niemały potencjał pozwala na osiągnięcie prędkości 100 km/h już po niespełna 6 sekundach. Również ciekawe rozwiązania, takie jak: hydrauliczna regulacja zaworów czy też olejowy i zarazem skuteczny układ chłodzenia silnika szybko znalazły swoich zwolenników, podobnie jak wielkie 21-calowe koło, długi widelec, cylindry rozwarte pod kątem 45 stopni, czysty w porównaniu do łańcuchowego napędu wałek kardana i wygodna sofa, niezgorsza od tych znanych pod marką H-D. Motocykl budzi nieodparte wrażenie zawartej w nim bardziej zaawansowanej konstrukcji, niż u drogiego protoplasty zza wielkiej wody....niemały potencjał pozwala na osiągnięcie prędkości 100 km/h już po niespełna 6 sekundach...
Imponujące niczym posągi bogato użebrowane cylindry, znakomicie skrywające gaźniki Mikuni i świece zapłonowe mogą się podobać. Rama motocykla w przepiękny sposób otacza silnik, nie psuje linii kroplowy zbiornik paliwa, najczęściej w dwubarwnym lakierowaniu, ani nisko umieszczona amfiteatralna kanapa. Klasycznie szprychowane koła kokietują zaplecionymi „kosmykami” szprych. Do tego duże ilości chromu i polerowanego aluminium sprawiają ze Intruder ma styl i charakter.
Pierwsze wersje Intrudera z początkowych lat produkcji dysponowały wyższą mocą – około 68 KM (różnie podawane). Według opinii użytkowników różnica jest odczuwalna w porównaniu nie tylko z mniejszą mocą młodszych modeli, ale również ze względu na zastosowaną od 1997 roku nową, pięciobiegową skrzynią przekładniową. W trasie nie to jest najważniejsze. Na korzyść „piątki” przemawia bardziej wyciszona praca silnika przy niższych obrotach podczas jazdy z tą samą prędkością oraz obniżone zużycie paliwa w porównaniu do „czwórki”.
Mankamentem największego Intruza jest szybko zużywająca się tarcza hamulcowa, zwłaszcza wtedy, gdy współpracuje z mocno zużytymi klockami hamulcowymi. Model VS 1400 jest także bardzo wrażliwy na synchronizację gaźników. Jeżeli regulacja jest nieprecyzyjna, o co nie jest trudno, motocykl po raptownym zamknięciu przepustnic strzela z tłumików, a nawet przerywa pracę silnika. Często zdarzają się mocno „wychechłane” egzemplarze o dużym przebiegu, w których należy się spodziewać remontów głowic, mechanizmów zmiany biegów czy napraw sprzęgła. Dobry mechanik potrafi to zdiagnozować. Pozostałe bolączki techniczne są raczej drobiazgami i należą do nich drobne uszkodzenia instalacji elektrycznej. Szukając dobrego motocykla z drugiej ręki, należy przyglądać się, oczywiście, wszystkiemu. W Intruderach wizytówką kondycji może być nawet zużyta tapicerka, błagająca o pomoc. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy motocyklach wyglądających jakby dłuższy czas stały w jakimś wilgotnym pomieszczeniu lub poza garażem. Jeśli w wyglądzie zewnętrznym widać oznaki działania wilgoci, to można przypuszczać, że instalacja, odbłyśnik reflektora i tym podobne sprawy będą w podobnym stanie. Doprowadzenie takiego modelu do stanu używalności wymaga trochę czasu i kasy. Z tym pierwszym akurat bywa krucho, więc trzeba się sprężyć i podwyższyć przedział cenowy, aby nacieszyć się motocyklem. Poza tym na rynku wtórnym jest wiele egzemplarzy z kosztownym wyposażeniem dodatkowym, często nie docenianym przez handlarzy, lub po prostu nieadekwatnym do wartości rynkowej motocykla. Warto szukać takiej okazj. – mówi Grzegorz Bilewicz, szef serwisu GMK Extreme z Opola (www.gmk-extreme.pl), tel. 0504 727 751
DANE EKSPLOATACYJNE
- Przegląd techniczny co 6000 km
- Wymiana oleju silnikowego co 6000 km
- Wymiana filtru olejowego co 6000 km
- Olej silnikowy SAE SE/SF 10 W 40 (4,3 litra)
- Świece zapłonowe NGK DPR 8 EA-9 lub N-D X24 EPR-U9
- Akumulator 12 V 14 Ah
- Luz zaworowy ustawiane automatycznie (hydraulicznie)
Pozdrawiam serdecznie - KKS
Lewa w górę