Były nowatorski
Nowoczesna stylizacja to mocno wyeksponowana rama i obręcze kół odlewane z lekkiego stopu oraz zwarta sylwetka. Rama to podwójna, kołyskowa i zamknięta stalowa konstrukcja. Przednie zawieszenie to klasyczny widelec teleskopowy, od 1993 roku wyposażany także w regulator napięcia wstępnego sprężyn. Tylne zawieszenie to z kolei wahacz wleczony, wykonany ze stalowej belki o prostokątnym przekroju z centralnym amortyzatorem i regulowanym napięciem wstępnym sprężyny. Przedni układ hamulcowy to pływająca tarcza o średnicy 310mm współpracująca z dwutłoczkowym zaciskiem. Układ tylny jest bardzo podobny, zastosowano w nim tarcze średnicy 250mm. Pierwszą modernizacją, wprowadzoną już w 1990 roku, było wzmocnienie sprężyny napinacza łańcucha rozrządu oraz zmiana ułożyskowania wałka wyrównoważającego. W tym samym roku motocykl otrzymał regulowaną dźwignię przedniego hamulca, nowy kranik paliwa oraz wyższą o 2 cm kierownicę. W 1991 roku modernizacji uległ tylny amortyzator, a od 1996 roku silnik malowany był na kolor srebrny, zamiast dotychczasowego czarnego. W roku 2000 zmianie uległa też stylizacja zegarów oraz plastiku pod siedzeniem kierowcy i pasażera. W 2004 roku obok wersji GS500E dostępna jest wersja GS500F wyposażona w pełną owiewkę stylizowaną na wzór serii GSXR.
Prawie jak perpetuum mobile…
Motocyklowym amatorom, z braku odpowiednich środków, czasami musi wystarczyć taki jak prezentowany na zdjęciach egzemplarz. Nieco przechodzony, starawy, po przejściach, ale odporny na spore lanie i nieodpowiedzialne traktowanie, tak typowe wśród początkujących motocyklistów. GS 500 wydaje się też być maszyną stworzoną do spełniania fantazji każdego junaka, a na pewno tego, który rozpoczyna swoją motocyklową karierę. Zazwyczaj spotykane znaki mechanicznego zmęczenia GS 500 to krzywe ramy, przez co motocykl ściąga w bok, zużyte uszczelniacze zaworowe, owocem czego motocykl dymi na niebiesko gdy jest nagrzany lub wypalone gniazda zaworowe w głowicy. Spadek mocy, kichanie w gaźnik, czy trudności z odpaleniem to też sygnał iż niezbędny będzie serwis. Niewłaściwy stan zawieszenia, luzy łożysk i wycieki z teleskopów to kolejne, typowe mankamenty mocno zużytych egzemplarzy. Pocieszeniem jest to, że użytkowanie tego motocykla nie jest kłopotliwe w obsłudze i raczej niewiele wymagające. Daleko posunięte zaniedbania, takie jak brak regulacji i zalecanej w terminie wymiany części eksploatacyjnych pogarszają kondycję motocykla, ale dzięki niebywałej żywotności tej nieskomplikowanej konstrukcji motocykl wiele znosi. Ponieważ jednak części zamienne do modelu GS 500 są bardzo tanie i łatwo dostępne, koszty eksploatacji lub nawet napraw nie powinny wyrządzić spustoszenia w portfelu użytkownika. Podobnie jest ze zużyciem paliwa. Jego przeciętny poziom nie zniechęca do dynamicznego poruszania się po mieście, gdzie małe Suzuki prowadzi się znakomicie, głównie dzięki niewielkim wymiarom i stosunkowo niskiej masie. I dlatego jest to też jeden z najbardziej popularnych motocykli używanych przez kurierów. A to chyba najlepsza wizytówka dla funkcjonalności, trwałości i kosztów utrzymania motocykla, choć paradoksalnie podczas szukania godnego egzemplarza dla siebie, należy omijać maszyny doręczycieli z daleka.
Widelec teleskopowy, średnica rur nośnych 37 mm, skok 120 mm, od 1993 r regulacja napięcia wstępnego sprężyn
Tylne zawieszenie
Wahacz wleczony, stalowy, pojedynczy elementy tłumiąco-resorujący, skok 115 mm
Przedni hamulec
Pojedyncza pływająca tarcza o średnicy 310 mm, dwutłoczkowy zacisk
Tylny hamulec
Pojedyncza tarcza o średnicy 250 mm, dwutłoczkowy zacisk
Przednia opona
110/70-17
Tylna opona
130/70-17
Długość/Wysokość
2100 mm
Wysokość siedzenia
760 mm
Masa własna
160 kg
Spalanie
4,8 l/100km
Zbiornik paliwa
17 l
Komentarze użytkowników
(6)
01-05-2011 16:37
~nn
Jeśli chodzi o rdzę jest to mankament głównie w motocyklach po roku 2001, wtedy produkcja została przeniesiona z Japonii do Hiszpanii. Sam niestety posiadam taki model i rzeczywiście szykuje mi się bardzo poważna walka ze rdzą. Natomiast widziałem wiele starszych modeli (sprzed 2001) na których nie było śladu rdzy...
02-09-2009 17:22
~Bartek Biesaga
Trzeba go dobrze zziajać i dać mu pochodzić na wolnych obrotach, po czym odkręcić na wysokie i zamknąć gaz. Jeśli nie puści dyma z wydechu, można zaryzykować, że silnik jest ok - przynajmniej nie przegrzany. Reszta - typowo do sprawdzenia. Rama prosta bez pęknięć, widelec prosty, sprzęgło powinno trzymać na najwyższym biegu przy przyspieszaniu i przy chwilowym na wpół wysprzęgleniu. Zużycie "ogumienia" na podnóżkach i rączkach kierownicy daje do myślenia o przebiegu. Reszta pozostanie i tak wielką niewiadomą...
29-08-2009 21:04
Izzy
GS`y rdzewieją na potęgę i wymagają regulacji zaworów w przypadku "pyrkającej" pracy silnika, tyle wiem :)
29-08-2009 20:42
Bartek
a na co uważać kupując GS'a?? czy ma jakieś typowe - uciążliwe - wady?
25-03-2009 02:06
~zackart
b00czek, ja w swojej gs-ce z 2005 roku walcze z rdza a co dopiero mowic o 2000:)
Motocykl rewela ale rdza w tak mlodej maszynie mnie rozwala
17-01-2009 22:16
bOOczek
Swoją motocyklową przygodę zaczynałem od GSa z 1991roku(niedawno przesiadłem się na coś większego).Bardzo miło wspominam to moto,lekki(w porównaniu z moim obecnym moto,na GSie czuje sie niczym na rowerze),mocy na początek w sam raz(szybko sie można przyzwyczaić).Mnie osobiście przeszkadzał brak owiewki i na dalsze trasy był troche niewygodny.Wg.mnie największą "chorobą"tych motocykli jest korozja-słyszałem o przypadkach gdzie stosunkowo młode motocykle( 2000r) zostały zaatakowane przez to dziadostwo...
Mimo kilku niedociągnięć z motocykla jestem zadowolony i polecam go tym którzy szukają moto na początek za niewielką kasę. :)
Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując...
Motocykl rewela ale rdza w tak mlodej maszynie mnie rozwala
Mimo kilku niedociągnięć z motocykla jestem zadowolony i polecam go tym którzy szukają moto na początek za niewielką kasę. :)